Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
W którym obozie są najgorsi przestępcy?
Mistrz Yamana:
Najgorsi przestępcy według mnie to są najemnicy: dlatego że kradną ze starego obozu ( i to mi się w nich podoba ;D ), prawie wszyscy to kieszonkowcy i złodzieje ( nie licze większości najemników i magów wody ).
Crayer:
Nie można tego do końca stwierdzić. W każdym trafi się jakaś "Czarna owca". W Starym Obozie ktoś wymordował jednej nocy wielu ludzi. Za to w Nowym są fałszerze i złodzieje. Zaś w Bractwie same obiboki i palacze ziela. Cała Kolonia to bandyci, i nie ważne co kto zrobił jest łotrem (może prócz Horacego i osadników).
McSloniu:
W Starym Obozie są jakie takie prawa, a czy są uczciwe to już inna historia...;).
Natomiast w Nowym tylko najemnicy, no i magowie są bezpieczni. Choć nie dokonca. Jeśli chodzi o sektę to też mają strażników świątynnych. Ale Stary Obóz ma dużo więcej.
Lees:
Według mnie problem tkwi w dowódcach. Pomyślmy co by było, gdyby Lee nie miał nic do gadania w NO. Jedni najemnicy by siedzieli spokojnie, a drudzy wyrżnęli pół kolonii. Tak samo w SO. Gomez rządzi, jak rządzi ale większość się go boi i nie kwestionuje jego rozkazów. A Y'Berion czy Cor Angar? Bez nich fanatycy śniącego pod jarani bagiennym zielem załatwiliby większość ludzi w Górniczej dolinie.
Myślę, że największe zbiry mieszkają w NO. Ryżowy książę czy Lewus są tego najlepszymi przykładami.
Szeregowiec Kabanos:
Według mnie najgorsi przestepcy są w Starym Obozie, pełno tam patałachów i takich tam a o magnatach już nie wspomnę. Ogólnie SO to najgorsze łachudry, jest ich tam nawet więcej niż w NO, a Sekta jest pozornie spokojna ale pozory mogą mylić ;)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej