Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Organizacja czarny pająk

(1/4) > >>

nukkur:
Od razu mówię, że nie jest to typowe opowiadanie , jest to nieco alternatywna historia bez smoków i bez bezimiennego.

Historia nr. 46 I tomu księgi  "tajemnice Myrthany" spisana w czterech rozdziałach autorstwa maga wody Vatrasa , pod błogosławieństwem arcymistrza magów ognia Pyrokara.



                                                                              "czarny pająk"


                                                                             rozdział I


                                                                      apokaliptyczny plan


Gdy magiczna bariera przepadła , członkowie sekty śniącego , dotąd fanatycznie wierzący w swojego bożka , wpadli w obłęd.Nie wiedzieli gdzie iść ani gdzie się podziać , nawiedzały ich nocne koszmary w śnie , popadli w szał . Beliar zaczął ich oplatywać swoimi tajemnymi mackami zła aż w końcu większość mu się poddała , stając się jego sługami , tym sługom Beliar nakazywał rozsiać się po najdalszych zakątkach Khorinis i niszczyć wszystko , co dobre. Z czasem zaczęto ich nazywać "poszukiwaczami". Jednak czterech z nich , którzy zachowali jeszcze resztki zdrowego rozsądku ,  
sprzeciwili się nakazowi bezkresnej tułaczki , za co okrutny Beliar wygnał ich i skazał na wieczne cierpienie . Buntownicy nie mieli się gdzie podziać , ale azyl odnaleźli  u nekromanty Xardasa, ten zdjął z nich klątwę , nauczył ich czarnej magii , nakazał czytać swe księgi , rozkazał ćwiczyć fechtunek. W końcu po pół roku ciężkiej nauki u nekromanty zawiązali z nim przymierzę , czarny mag również nie był do końca wierny Beliarowi i obiecał swoim uczniom , że wymyśli sposób na trzech bogów a im nakazał wmieszanie się między zwykłych ludzi,przymierze to nazwał organizacją czarnego pająka. Po roku sytuacja wyglądała tak:

Rufus - pierwszy z uczniów Xardasa - został obywatelem miasta Khorinis i czeladnikiem u myśliwego Bospera.
Francis-drugi uczeń- został paladynem u Lorda Hagena.
Joru - trzeci uczeń-  został wpływowym najemnikiem na farmie Onara .
Cadar - ostatni z czwórki - został magiem ognia w klasztorze magów ognia.

Xardas telepatycznie wezwał ich do swojej wieży , wszyscy-używając runy teleportacji- postąpili za jego nakazem i w mgnieniu oka byli w wieży.
Słuchajcie - odrzekł oficjalnie Xardas - wymyśliłem plan na zniszczenie trzech bóstw , trzeba odebrać im ich najświętsze artefakty , a nie dość że są w świecie ludzi to jeszcze na tej wyspie!
Co to za artefakty? - zapytał Francis.
Artefakty są trzy:oko Innosa , pancerz Adanosa i szpon Beliara.
A gdzie one są? - tym razem spytał Rufus.
Oko Innosa znajduje się w podziemnych kryptach klasztoru magów ognia , Pancerz Adanosa powinien być w miejscu pobytu magów Wody z czasów górniczej doliny , a szpon Beliara mam przy sobie. Beliar podarował mi go  niegdyś za przykładną pracę - Xardas zaśmiał się - nie spodziewał się , że go wyroluję.
Dobra, załóżmy że zdobyliśmy te artefakty i co wtedy? - dopytał się Cadar.
Wtedy spalimy je na popiół w ogniu , a to nie będzie zbyt trudne - odpowiedział nekromanta.
Następnie cała czwórka poszła obmyślić plan wykradnięcia pierwszego artefaktu - oka innosa.

W przygotowaniu rozdział II , przepraszam za cienką interpunkcję , niektóre postacie np . Joru i Cadar można było zobaczyć w obozie sekty w GI.

Rysownik:
Eee... wg mnie to raczej jest prolog... :-|
Wykonanie: 4/5
Fabuła: 5/5
Długość: 4/5
Ogólne wrażenie: 4,5/5
Tak, więc jeśli będziesz pisał dłuższe opowieści to będzie gites malines

Airyx:
To niezupełnie prolog, pisze przecież że I rozdział, ale długość pasuje raczej do wstępu a nie rozdziału. Postaraj się pisać dłuższe rozdziały, wrzuć jakieś opisy postaci i miejsc, a opowiadanie będzie bogatsze i ciekawsze. na razie ode mnie 4/5.

Palladyn_12:
Mi wręcz przeciwnie podobało mi się. Za Fabułe daje 10/10, Długosc 9,5/10. Czekam na Rozdział II

nukkur:
Mówisz-masz , ten rozdział będzie nieco dłuższy.

                                                               Rozdział II

                                                              "Oko Innosa "



Cadar był bardzo przejęty , to mogło zależeć od jego życia , no ale cóż , skoro Xardas tak chce , to trzeba tak zrobić, bo gdyby nie on , to dalej obłędnie błąkali by się po Myrthanie , a tak żyją i mają się dobrze, ale teraz faktycznie Cadar zakwestionował by jego rolę w organizacji. Tak , w końcu dotarł  , poprzez setki poplątanych korytarzy , był przed drzwiami do niedostępnych nowicjuszom podziemi. Sam był początkującym magiem , a tylko magowie z wysokim stopniem wtajemniczenia otrzymywali klucz do podziemi , więc on musiał się włamać , wziął wytrych , przekręcił w prawo i
w  ostatniej chwili wyjął , gdyby dokręcił jeszcze troszeczkę wytrych pękłby i nici z planu , dobra , w lewo , w prawo , znowu w lewo , znowu w prawo , jest! Drzwi z powolnym skrzypieniem się otworzyły , Cadar znał zamki w klasztorze , w gruncie rzeczy wszystkie były podobne , kłopot był tylko w początkowym przekręceniu i oczywiście przydały się też nauki i rady Xardasa . Cadar zaczął iść długim korytarzem , aż w końcu doszedł do niewielkiej salki , wtem usłyszał czyjeś  kroki , wychylił się za drzwi i zauważył że to Karras , no nie! Nie teraz! Ten głupiec zaraz zniszczy misterny plan opracowany w wieży Xardasa . Myśleli nad nim całą poprzednią noc , a teraz co? Czyżby ten przygłup miałby obrócić całą akcję w proch i pył ? Niedoczekanie ! Cadar zaczął szukać jakiejś kryjówki , ale nie znalazł żadnej oprócz sporego miejsca pod niewielkim stolikiem , na którym leżały różne narzędzia chemiczne , na pocieszenie stolik posiadał długi i szeroki obrus , zakrywający niemal całą przestrzeń pod nim. Ze względu na to , że desperaci chwytają się desperackich rozwiązań , Cadar wpełzł pod stół , niestety , Karras maszerował prosto na niego , jest już bliziutko niego , zaraz go znajdzie , lecz Karras pochylił się tylko pod stolikiem i zaczął mieszać cuchnącą miksturę , biedny Cadar nie mógł nawet odetchnąć z ulgą , gdyż to by go zdemaskowało , minuty dłużyły się , aż w końcu Karras wlał całą ciecz do buteleczki i odszedł , Cadar mógł wreszcie odetchnąć z ulgą , przeszedł pod dużą kamienną bramę i zaczął odczytywać
tajemne zaklęcie , zdobycie tego zaklęcia było pierwszą fazą planu  i polegało na tym , aby podejść blisko Pyrokara w ustronnym miejscu ,  rzucić na niego czar uroku , kazać Pyrokarowi powiedzieć treść zaklęcia , szybko zregenerować manę i zanim Pyrokar zetrze nas w pył , rzucić czar zapomnienia , cała akcja przebiegła perfekcyjnie , Cadar zobaczył Oko Innosa , emanowało ono energią , co oznaczało , że jest naładowane . Cadar czym prędzej wziął je pod szatę i wyszedł z krypty droga powrotna obiegła się już bez przeszkód , Karras nawet nie zauważył , że drzwi były otwarte .
Następnie Cadar udał się do kaplicy Innosa i tuż za jego posążkiem wsunął Oko Innosa po czym poszedł na nocne modły . Chwilę później do kaplicy wszedł Francis , jako że był paladynem nie musiał uczestniczyć w nocnych modlitwach , ale także jako paladyn miał prawo wstępu do klasztoru , wsadził rękę za posąg i wyjął Oko Innosa ,
 teraz tylko wystarczyło iść do wieży Xardasa i świętować zdobycie pierwszego artefaktu, zatrzymał go jedynie mag Milten.
- Dokąd idziesz?- zapytał.
- Sam Lord Hagen mnie wzywa - odpowiedział Francis najszczerzej jak tylko mógł.
Faktycznie , Francis dotarł do wieży nekromanty a spiskowcy zaczęli się zastanawiać jak wykraść drugi artefakt - Pancerz Adanosa .

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej