Tereny Valfden > Dział Wypraw

Psychopata.

<< < (3/4) > >>

Crisis:
Crisis zobaczył, że wilk, którego wcześniej zranił również skoczył wyczuwając, że nadszedł odpowiedni moment. ÂŻołnierz postanowił zrobić coś, co rzadko robił. Widział już jak ktoś to robi, postanowił również to zrobić, a dokładniej niepełny piruet. Margrabia Valfden poprawił swoją pozycję i jak już wilki były na odległość uderzenia miecza, to człowiek za pomocą umiejętności, której się kiedyś nauczył, akrobatyki wykonał obrót mieczem o około dwieście stopni uderzając mocno mieczem w oba wilki. Crisis po tym lekko się zatoczył i zakręciło mu się w głowie.

Eregrin:
//Obrót, jaki wykonał Crisis rozciął brzuch wilka. Upadł na ziemię, topiąc się w swojej własnej krwi. Zarówno drugi tak skończył.
// Trzeci wilk wstał i atakuje Crisisa. Stara się Cię przewrócić i ugryźć w szyję.

Crisis:
Crisis, który przed chwilą wykonał obrót został teraz teraz zaatakowany przez wilka, którego przed chwilą ogłuszył. ÂŻołnierz spostrzegł, że wilk chce go przewrócić, więc człowiek kopnął go z całej siły. Wilk aż odskoczył, jak można było się spodziewać kopnięcie go oszołomiło. Wojownik zauważył to i wbił miecz w łeb zwierzęcia.

Eregrin:
//Ostatni wilk padł martwy na ziemię...

Idziesz przed siebie. Nagle wyskakuje na ciebie bandyta....
- Słuchaj koleś - dajesz mi 50 sztuk złota, a nadal żyjesz i idziesz dalej. Nie dajesz mi 50 szt. - umierasz w cierpieniach. Co wybierasz?

//Bandyta ma jakiś stary, długi kij, oraz jakąś dziurawą koszulę.

PS.
Chyba nie muszę pisać statów kijka? Zwykły, długi kij... Twardy...

Crisis:
- Człowiek... - powiedział Crisis - Jak ja nienawidzę ludzi, sam żałuje, że nim jestem. Jeśli taki wybór mi pozostawiasz, to się zabawimy. - dodał żołnierz uśmiechając się, chwilę później margrabia był już przygotowany do walki. Dziedzic rodu Tylerion (moje nazwisko jak coś :P) zaczął biec w stronę bandyty. Napastnik przygotował swój kij. Crisis wyprowadził cios z góry z takim impetem, że broń bandyty aż się złamała na dwie części. Margrabia Valfden się uśmiechnął. Ponowił atak raniąc bandytę mocno w nogi uniemożliwiając mu ucieczkę, następnie Crisis poderżnął nieszczęśnikowi gardło.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej