Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
historia Lee
jureus:
postanowiłem zrobić życiorysy wszytkich wazniejszych ludzi z gothica pierszym będzie generał Lee piersza cześć opowiada jak trafił do Koloni moje piersze opowiadanie więc prosze o wyrozumiałość :
Generał Lee
Był piękny słoneczny dzień w stolicy zaczeła się parada Generał Lee szedł na jej czele.Był na złotym woze ciągnetym przez dwóch orków tuz za nim szli paladyni nieszli flagi rodziło to wrażenie, za niemi ciągneły wozy pełne łupów wojennych z kampani w Varantcie było ich 2 tysiące na końcu szli jeńcy około 6 tysięcy.Lee dotarł pod pałac króla Rhobar II przemówił do generała:
R: Gratulacje Generale jak byłeś najlepszy!! Kocham cię jak syna w imieniu Królestwa daje ci 1000 łokci ziemii i 400 krów
L: Dziękuje wspianiały władcy też coś dla ciebie mam oto egzotyczna kobieta z pustyni nazywa się Fatina
R: Dziękuje bardzo nie wiem jak dziękować?!
L: Władaj nami bardzo długo i szcześliwie!! dla ciebie tez coś mam! Oto Poteżny wojownik z wysp południowych dowodził najemnika nazywa się Gorn jest bardzo silny i dobry dlatego daje ci go
ADDA: dziękuje Generale
R: teraz generale idż domu jutra jest narada!! Bądż konieczne
Noc mineła spokojnie Lee był już w pałacu
R: Orkowie zdobyli Silden grupa armii północ wycofała się do Geldern orkowie zatakują to miasto musisz je obronić strata Silden była dla nas ogromnym ciosem to było ogromne miasto handlowe masz czas wyruszysz za 4 dni z armią masz pomysł jak obronić miasto?
L: Tak mam orkowie chcą je zdobyć więć musimy bronić mostów na wielkiej rzece
R: ile ich jest?
L: 3 mosty pierszy w Trelis ale my kontrolujemy ten teren więc odpada drugi jest koło wioski Komorin ale ten tez bo my kontroluje Gothe zostaje ostatnia przeprawa jest w okolicy Silden więc od tej strony zaatakują roztawimy łuszcznikow na skrzydłac mostu żeby im zadać dużę straty a paladyni bedę na moście z halabardami i nieprzeduszczą orków w ten sposób wygramy bitwe.
R: Dobry plan!! martwie się o syna został wybrany przez innosa nie wiem co mam robic żeby go ochronić?
L: Jak będzie bardzo żle to go wyślij na jakieś wyspy i najlepiej usuń mu pamieć go może się wygadać kim jest
R: zrobie jak radzisz dozobaczenia
w nocy przybyło do domu Lee dwóch ludzi obaj byli to doradcy króla. Zuben to był sprytny i odważny wojownik umiał przekonac do siebie ludzi, był idealnym wodzem ale nie dbał o ludzi.Hagen był paladynem ale chciał być kimś więcej niz sługą był bardzo dobrym żounierzem ale nie był tak dobry jak Lee.
L: słucham panowie chyba nie przychodzicie na spacer co?
Z: grupa armi północ została całkowicie zniszczona niemamy rezerw ilu staciłeś ludzi nie wygramy tej wojny chcemy co złozyć propozycje
L: więć słucham
Z: Mamy układ z orkamii!! my zabijemy króla i jego rodzine z wyjatkiem syna nie wiem dlaczego!! nastepnie każdy z nas dostanie Ogromne bogactwo i władze. Podział jest taki ja dostanie Varant aż pod Trelis. Hagen dostanie Geldern i Trelis i ziemie do wielkiej rzeki. Ty dostaniesz wszytkie wyspy i 7 tysięcy najemników opłaconych z góry na 2 lata
L: jest haczyk pewnie musimy złozyc im przysięge wierności i płacic danine co?
Z: Tak tylko 25% wszytkich towarów i 400 niewolników na siew i żniwa
L: a co z pozostało cześcia krolestwa?
Z: dostanie się orkom
L: Nie zgadzam się wynocha albo wezwe straż
Z: pożałujesz tego
3 dni pózniej w nocy przybywa strażnik z wiadomościa
S:Generale Królowa chce pana widzieć
L: Po co?
S: nie wiem
L: za chwile będę
Pózniej Lee dotarł do komnaty królowej pykał ale nikt nie otwierał więc wszedł i zobaczył królowa ktora lezała martwa nagle został obudzony
był otoczyny przez straż został zaprowadzony przez straż do króla
R: jak mogłeś? to zrobić? chciałem mnie zabić i moją rodzine!! pogadałeś się z orkami!!! co masz na swoją obrone?
L: to nie ja tylko Zuben i Hagen!!
R: mamy świadków!! dowody!! swoim mieczem zabito krolową
L: oni mnie zrobili!!
R: oto mój wyrok zostajesz pozbawiony całego majątku na rzecz państwa!!! zostajesz wyrzucony z wojska!!
Z: Zabić go za zdrade!!
H: zabić!!!
R: Dość tego!! ponieważ byłeś taki dobrym generałem i sługą skazuje ciebie w imieniu ludu Myrtany a dożywocie przy wykopywaniu rudy w koloni i ten swój niewolnik Gorn też
L: jeszcze tu wróce i pożałujecie tego!!!
R: zabrać go!!
2 dni pózniej skuty w kajdany szedł na statek nagle podszedł do niego strażnik i mówi
S: nie wierzę w to słuzyłem pod tobą w swojej celi po łózkiem jest piwo!! chleb!! i dużo miesa na podróz jesteś sam w celi!!
koło siebie mieszka ajlepszy złodziej Lares z nim cele dzieli Gorn
L: dziękuje
S: nie ma sprawy żegnaj
i tak statek udał się do koloni
koniec cześci pierszej.
Damsem:
dobre dobre ,ale jest jedna sprawa nie wierze ze Haken byl w to zamieszny on byl nawet dobrym paladynem
Sado:
Strasznie słabe. Ortografia bardzo słaba, a interpunkcja beznadziejna. Doszukałem sięteż błędu logicznego, językowe także są częste. Ogólnie słaba fabuła, wszystko idzie za szybko, brak ładnych opisów i dodatkowo te "R" "L"... wszystko oklepane, źle sięczyta. Oólnie - beznadzieja, popracuj więcej. Daje 2 gwiazdki i 3/10
jureus:
druga cześć jest najbardzej opowiedzana mniehj dialogów ale 3 i czwarta cześć będzie bardzo dużo dialogów
Lee cześć druga
Podróz miłego spokojnie dotarli do pięknego moskiego miasta Khorinis wyszli nocą bo bezpiecznej mniej ludzi spuszczono władke wyszli strażnicy zapalili pochodnie i zaczeliśmy wychodzić pełno było statków. Wyszliśmy przed bramie miasta wpakowali nas do wozów ktore miały kraty po podrózy dotarliśmy do tawerny nie pamiętam nazwy ale niedaleko było do świątynni innosa. Strażnicy wyruszyli dopiero około 15 nastepniego dnia bo wiem że ta godzina bo rolnicy z farmy przychodzili a stażnicy dopoiero doszli do siebie bo upili się w pupe.Było już wieczór doparliśmy nad urwisko i sędzia zaczoł gadać:
W imieniu Rhobara II króla myrtany skazuje tu skazańców na wydobywanie rudy do końca życia wykonać!!
S: Tak jest . Pózniej nas wrzucanio mnie jako ostaniego.
S: proszę wybaczysz ale musze wykonac rozkaz żegnam
L: wiem więc rób swoje i nas wyrzucono. Na dnie czekało 7 paladynów którzy mieli za zadanie nas pobić do nieprzydomności robili to z wielką checią pózniej zachowano tą stradycje która nazwano chrzest wody po tym zostaliśmy wpakowani na wozy i pojechaliśmy do obozu był tam piękny zamek i wokół niego mur ze szmat, drewna i chaty na murach byli strażnicy z kuszami i areny do ćwiczenia paladynów i dotarliśmy do obozu a szef tego obozu nazywał się Marus i zrobił przemówienie:
Jesteście nowi nie radze próbować ukieać bo was zabijemy i nie wiecie gdzie jesteście z związku z tym że i tak próbujecie za miesiąc przybedą magowie którzy zrobia jakieś pole i zostanie oznaczeniu kto nie ma oznaczenia może wyjść z pola więc do kopalni kto nie pracuje nie je będziecie pracować na 2 zmiany po 3 dni a potem do obozu. i Tak minoło 30 dni. Było póżno kiedy zaczeło się dogałem się z szefem jakieś bandy z kontynentu nazywał się Gomez miał dwóch braci nazywali się Arto i Blizna był też Mag ognia skazyny za wyznawanie nowego boga był pomocny specjalizował się w magi umysłowej mógł powodać ze strażnicy stali się naszemi sługami i jego uczen Angar wspianały wojownik był też Lares najlepszy oszust i złodziej ukradł klucz do zbrojowni Diego dostanały łucznik i zręczny złodziej ale był też strażnik ktory delikatnie mówiąc nie kochał króla i postanowił nam pomoć i ja. Zaczeło się stażnicy gapali się jak Geje w chłopca na plaży i zaczeło się szybko zabiliśmy my ich ale coś było nie tak słuszeliśmy krzask i pole zaczeło szalec jeden z piorunów uderzył w wieże i spadła magowie zostali wchłonieci prówaliśmy my zdabać co jest nie tak wysłaliśmy nowych i paru ludzi okazało się ze kłamał każdy kto próbuje ją prześc wydostaje się ale jako kawał zmarzonego mięsą nagle przybyli magowie:
G: co się stało?
Saturas: Nie wiemy coś musiało zakłucić strukture Bariery i nikt się nie wydostanie tylko może dostać!!
G: Dobra kolonia jest nasza trzeba wysłac królowi prezent zapokowac wszytkich paladynów na platfome
Kruk: tak jest !!
L: nie robimy tego zbyt pochodnie może wysłać wojsko
G: nie sądze bo kto chciałby się tu dostać?
L: to też prawda
Wysłaliśmy prezent a pare dni póżniej dostaliśmy list od niego
K: Panie list od króla
G: pokaż zawołaj Lee i Y'Beriona przecztam wam ten list
"Więzniowe macie kontrole nad GD i nad rudą ale jam coś czego wam trzeba żywność,ubrania,materiały do budowy i narzędzia i nowych więżniow więc proponuje wymiane wy dacie mi rude a wam dam towary czekam na odpowież
Król Rhobar II "
L: Co robimy?
G: musimy handlować bo potrzebujemy towarów!!
L: Nigdy wole umrzec z głodu niż handlować z tym psiem Rhobar!! jesteś po mojej stronie Y'Berion?
Y: wiem kto nas uwolni to śniący trzeba za nim iśc miałem wizje!!
G: a gdzie był śniący kiedy cię zamykali?
Y: może nie byłem godny
G: bzdura możemy tu zyć jak królowie!!!
L: nie chce Saturas jesteś ze mną?
S: jestem mam plan jak zniszczyć Bariere ale potrzebuje dużo rudy
G: nie jak nie jesteście ze mną to wynocha mi z obozu albo was zabije
L: Dobrze biorę tych którzy chcą odejść ze mną rozumiesz?
G: a biesz ich!!
Y: ja mam paru wyznawców też odchodzimy
G: a wynoście się
w ten sposób rozstaliśmy ja załozyłem nowy obóz zemna udali się Gorn,Lares i magowie wody a z Gomezem zostali Arto,Blizna, Kruk a ostani ten Dziwny zabrał Angara znaleśmy kopalnie i zbieraliśmy rude na plan a towary kradliśmy ten dziwny mag załozył obóz na bagnie i znalezli ziele które fajnie się paliło mieli tez ogromna kużnie i zarabiali na wymiane pewniego dnia coś się stało kopalnia gomeza się zawaliła i zamknoł obóz pojawił się człowiek ze starego obozu powiadomiłem o tym Gorna:
L:Znasz tego uciekiniera ze starego obozu?
G: Wiem o którego chodzi
L: to jestsyn króla nie może mu spaść włos z głowy masz go pilnować go jego przyycie do koloni oznacza że wojna przegrana lub spisek się udał
G: on nic nie pamięta
L: doskonale nic mu nie mów
póżniej okazało się ze pracował dla magów wody zebrał jakieś kamienie, gadał z jakimś nekromatą i zniszczył babierze w jakieś światyni na terenie orków nie wiem po się póżniej z nim stało a ja widząc ze upadła bariera zebrałem najemników i udałem się na krohiris
koniec czesci 2
__________________________________________
Regulamin działu "Twórczość Własna"
--- Cytuj ---• Kolejne części prac pisemnych powinny być umieszczane w jednym temacie.
--- Koniec cytatu ---
[Boba Fett]
jureus:
oto część trzecia
Bariera upadła Lee zebrał ludzi niekórzy odłaczyli się lub szli pojedyńczo nagle Lee i najemnicy przekroczyli przełecz i zobaczyli piersza farme farme Bengara
Lee: Wilk idż z dwoma chłopakami i zobacz co tam jest
Wilk: Tak jest
Po chwili wrócił wilk po chwili zaczoł opowiadac co widział
Wilk: jest tam pięciu strażników i jeden paladyn z kuszą reszta ma tylko miecze
Lee: idz z 10 chłopakami poczekaj i zabij ich w odpowiednim chwili rozumiesz?
Wilk: Jak jest tymczasem na farmie
Bengar: Proszę nie mamy więcej owiec!!! sami jesteśmy głodni
Lothar: Ty szmato dawaj owce bo cię naucze że okłamywanie paladyna żle się kończy. W tej chwili uderzył farmera w brzuch a on padł strażnicy śmiali się z niego
a paladyn zaczoł kopać leżacego farmera w tej chwili wszyscy strażnicy padli paladyn się odwócił i zobaczył najemników
Wilk: Ręce do góry bo skończysz jak oni chcesz? w tym paladyn rzucił kusze kusze i miecz na ziemię
Wilk: grzeczny chłopiec zostaw zbroje i wszytko co masz i wynocha rozumiesz? paladyn zrobił co najemnik mu kazał i uciekł
Wilk szybo zabrał po zostawił paladyn i udał się do Lee
Lee: Jak co udało się zrobić?
Wilk: zabiłem strażników i mam ekwipunek paladyna
Lee: dostakonale załozymy obóz w lesie na prawo od wejścia Gor do mnie
Gorn: czego?
Lee: idż do tego farmera potrzebujemy mapy,informacji i ubrania zakop też ciała tak jest
u dał się na farme
Gorn: Witam was nie chce wam zrobić nic złego uratowaliśmy was przed strażnikami teraz MACIE NAM POMĂĂ!!!
Bengar: nie wiele mamy aqle postaram się
Gorn: Dobra chce mapy, ubrania, zakopami ciał i niech jeden z was pójdzie ze mną
Bengar: co po?
Gorn: ktoś ma pare pytań nic więcej!
Bengar: dobrze pójdę z tobą i pomoge po chwili udali się w las i spotkali się z Lee
Lee: wszytko dobrze?
Bengar: tak ale jestem obolały
Lee: to nic masz mi mape ubranie i informacje?
Bengar: proszę i co chcesz wiedzieć?
Lee: gdzie jest miasto jak wyglada oklica i są jakieś statki?
Bengar: miasto jest dzień drogi stąd!! w oklicy są 3 farmy i gospoda i jest jeden statek należy do paladynów
Lee mam pomysł
Lares: zabierz ubranie i idż do miasta chce wiedzieć co się dzieje!!
Lares: tak jest zaraz wyraszam jak bedziemy się ze sobą kontaktować?
Lee: mam prezent od magó wody oto myśli jeśli chce ze mną pogadać dotknij znaku 4 razy i mów ja to usłysze mam też drugi więć nie ma problemu już idę
Lee: byłeś kiedyś paladynem tak Peck?
Peck: byłem ale to było dawno
Lee: mam teraz być paladynem rozumiesz? mam szpiegować i dawać raport Laresowi rozumiesz?
Peck: tak ale a mam mówić
Lee: byłem w patrolu ale uciekłem przed orkami dadzą cię do straży za kare ale dadzą łatwe zadanie rozunmiesz?
Peck: tak jest już wyruszam
Lee: zaprowadż ich do miasta
Bengar: dobrze i dziękuje
2 dni pózniej wszytko było dobrze nagle przybył człowiek
Farmer: szykam Lee
Lee: to ja jestem Lee czego
F: Wybacz mój senior zaprasza na spotkanie
Lee: Dobrze gdzię i kiedy
F: teraz na polanie za lasem
Lee: dobrze ale biorę ze sobą 5 chlopaków dobrze?
F: jak wolisz i udali się na polane zobaczył grupe ludzi jeden z nich miał bogate ubranie i zaczeła się rozmowa
Onar: Wiem kim jesteś! skąd jesteś!! co zrobiłeś!! chce ci złozyć umowe jestem onar mam największą farme i stado owiec Ty i twoi Ludzie będziecie chronić mój dobytek i rodzine za to obiecuje wam mieszkanie, zapłate i jedzienie 50 sztuk złota dziennie dla każdego najemnika ty niemi dowodzisz ja chce mieć tylko spokój rozumiesz?
Lee: dlaczego mi to proponujesz?
Onar: okrada mnie straż zabrali mi synów do wojska i napasują córke i synową rozumiesz?
Lee: zgoda
Onar: jeszcze jedno nie mogą mnieokradać jeśli coś ukradną zapłacą kare 4 razy wartośc kradzonej rzeczy i niech zostawią moją żone, córke i synową rozumiesz dobrze idę powiedzieć reszcie i udał się do lasy pózniej wszyscy udali się na farme tymczasem w mieście
Hagen: jak mogłeś dac się okraść? teraz musisz to naprawic trzeba udać się do onara po podatek na zabiezpieczenie zabierz 60 strażników i 20 paladynów macie zabrac wszytko co się da a farme tą na której zostałeś napadnięty masz zabrać wszytko, spalić farme i aresztowac farmerzy przysadzą się w dolinie jako kopacze rozumiesz tak jest Peck to wszytko słychał i udał się do Laresa Ten skontaktował się z Lee
na Farme
Lee: Idzie to 60 strażników i 20 paladynów chcą zabrać wszytko co masz i spalić farme Bengara
Onar: więc zabij ich
Lee: dobra zorganizujemy pułapke znasz takie miejsce?
Onar: znam jest niedaleko jest gęsty las i jezioro na środku jest wyspa
Lee: dobrze Wilk dowodzić drużyną w lesie torlof na wyspie macie ich zabić
następnego ranka doszło wojsko maszerowało w kolumnie jak dotarli nad jezioro nagle jednocześnie ze wszytkich stron rozpoczoł się huraganowy ostrzał strzał i bełtów paladyni atakowali runami na ciemno w las w pewnym chwili Lothar zaczoł uciekać jako pierszy jak reszta zobaczył ze ucieka zrobiłi to samo a najemnicy tylko ich atakawali udało im się okrażyć 15 strażników ci poddali się zaprowadzano ich przed oblicze Lee nagle wybiegł onar i zobaczył syna
Onar: Wasili to ty?
Wasili: Tak tato
Onar: Puśc go błagam dam ci 400 zł złota tylko go puść
Lee: dobrze uwolnić go i Wasili i Onar rzucili się sobie w ramiona
Wilk: co zrobimy z pozostałemi?
Onar: ja wiem magowie ognia ich kupią po potrzebują jako niewolników
Lee: MAGOWIE OGNIA??
Onar: tak płacą dobrze ale nie w złocie tylko w winie
Lee: ile?
Onar: 15 butelek za dziecko 30 za faceta i 60 butelek za kobiete?
Lee: dobrze sprzedamy ich w tego wieczoru była wielka uczta rano przybyli Sekob i Bengar i złozyli Hołd Onarowi tymczasem w mieście
Hagen: ty masz mózg polnej bestii!! nie umiesz niczego zrobić dobrze? za kare zostaniesz w mieście i będziesz mówił zasady i musisz zapłacić kare 50000 sztuk złota rozumiesz?
a ty Peck za kare zostajresz wyrzucony z zakonu i bedzięsz wydawać broń w koszrach do końca misji
Peck: tak jest mogę udać się do koszar
Hagen: wynocha
10 dni póżniej przybył piewien człowiek szedł w strone farmy Onara nagle został okrażyny przez 4 najemników
Najemnicy: czego tu chcesz?
Bennet: jestem kowalem szukam pracy jestem głodny!!!
Najemnicy: jesteś z miasta?
Bennet: tak ale uciekłem
Najemnicy: dobra idż nie bez żadnych sztuczek bo zginiesz!!
Bennet: ok już idę
Bennet dotarł do farmy chciał wejść do izby ale znowu musiał pogadać z najemnikami i zaczoł gadac z onarem
Onar: witam jestem Onar to moja ziemia
Bennet: Witam jestem Bennet kowalem uciekłem z miasta
Onar: co chcesz robić na mojej ziemi
Bennet: szukam pracy umiem robić broń prosze tylko o jedzienie,picie i dach nad głową
Onar: co umiesz robić?
Bennet: umiem robić miecze, topory,itp umiem też robić bełty, strzały i zbroje
Onar: zgoda dostesz pełne utrzymanie + płace za każdy towar ceny zalezy od towaru zgoda?
Bennet: zgoda mogę dostac coś do jedzienia? bo umieram z głodu
Idż jeszcze do Lee pogadać
Bennet: pan chciał mnie widzieć?
Lee: Tak uciekłeś z miasta?
Bennet: tak
Lee: opowiedz mi co się dzieje w mieście i na wyspie
Bennet: przed upadkiem było wspianiale było pieć razy tyle ludności nawet po upadku było dobrze ale statki przestały pływać nagle przebył statek na którym było dużo paladynów zajęli górną cześc miasta i koszary nastepnego dnia zaczęli wygłaszać nowy regulamin nastepnie zwołyli wszytkich myśliwych ktorzy nie mieli mistrza i aresztowali przebył dziwny długi szybki statek ludzi ubranych w lekkie ubrania mieli dwa miecze na plecach jakieś krzywe i dziwne mieli biała cere jakby byli z pustyni paladyni władowali ich na statek następnie dali paladynom całe skrzynie towarów ten statek to był statek niewolniczy wiem bo krata się zepsuła a ja naprawiałem ten facet miał na imie dziwne imię Amul czy Chamul jakoś tak nastepnego dnia paladyni zawarli z kupcami układ o sprzedarzy towarów wojsku potem Hagen rozkazał paladynom przeszkać wszytkie domy i gospody polegało na tym ze paladyni wchodzili do domu i zabierali wszytko in zanosili do górnego miasta i pzeszykiwali ludzi zabierali im wszytko złoto miecze,łuki i jedzie i picie tylko myśliwi pracują dla miasta mogli mieć broń zwiększono podatki ograbili farme Lobarta i Akila zabrali zostawili tylko pare owiec i rzepe która nie urosła i Lobarta pobili a z żoną nie powiem co zrobili na ulicach robili łapanki czyli łapali obywateli bili ich okradali następnie siła brali do wojska bo wyłysli ludzi do Koloni nie wiem po co wielu farmerów tez zabrali pare dni póżniej przybył kolejni statek Paladyni wyłapali dzieci rozumiesz dzieci!!! i je sprzedali w niewole za towary paladyni robią co chcą porywają kobiety do swoich izb zmuszają tzw robotników do pracy po grożbą zabicia lub wysłania do kloni ich wynagrodzenie wynosi 2 butelki wody i jeden chleb za bardzo cieżką prace wychuchły zamieszki wtedy złapano ogromna ilośc obywateli połowe sprzedali statkowi przybywa w nocy a drugą połowe siła zaciągneli do straży i wysłali na bitwe ale zostali wszyscy zabici Hagen i paladyni bogaci się na naszej ciepnieniu robia co chcą uciekłem bo napadli mój dom i zabrali cały dobytek bo nie chciałem wykorzystywać robotników i pracowac tylko dla wojska wieć uckiekłem
3 dni póżniej przybyli ini najemnicy przyli wysłałem z Gorna na misje ale został złapany i przetranportowany do zamku onar miał do mnie sprawe
Onar: Lee musisz mi pomóc mój drugi syn Pepe jest w koszarach mój syn Wasili mi mówił ratuj go dam ci dwa tysiące sztuk złota za dostaczenie go tutaj całego i zdrowego rozumiesz?
Lee uwolnie go za darmo bo pomogłeś nam jutro bedzię
i spełniło się nagle przybył któś kogo się nie spodziewał to był syn króla opowidzałem mu o wszytkim i stał się najemnikiem szedł do Hagena wieć dałem mu zadanie prośba pokoju ale nie zgodził a syn króla udał się do koloni pare dni póżniej wrocił Gorn uwolnił go Hugon syn króla pare dni potem zlazałem go był ranny miał 10 bełtów w plecach
Lee: wołać Sagitte
Torlof:: tak jest
po chwili przybyła sagitta
Lee: uleczysz go?
Sagitta: tak ale potrzebuje dwóch dni
Po dwóch dniach był zdrowy postanowiłem z nim rozmawiać
Lee: co się stało?
Hugon: byłem w koloni paladyni są w zamku starego obozu okrażeni przez orków znalazłem dowody dla Hagena był dla mnie miły jak dostałem od niego list udałem się do klasztoru dostałem oko innosa przybyłem kazał mi oddać oko ale nie dałem i zaczełem uciekać ale on kazał mnie zabić dlaczego ale uratowałem się
Lee: jeszczego zabije za to co zrobił tobie i twojemu ojcu
Hugon: Ojcu znasz mojego ojca? ja nie nie wiem co się działo ze mną przed kolonią a ty wiesz opowiesz mi?
Lee: znam twoim ojcem jest Król myrtany Rhobar II a ty jesteś Hugon przed spiskiem umówiłem się z twiom ojciem jakby było żle w kraju wyśle cię w miejsce bezpieczne a był spisek i zesłanio cię do koloni a Hagen był jednym ze spiskowców chce cię zabić
Hugon: mam oko musze udać się do GD na pare dni potrzebuje broni i zbroi
Lee: dostaniesz potem zemsta?
Hugon: Tak
i tak udał się do GD potem wrocił otworzył bramy w zamku orkowe go zdobyli ja chce zdobyć miasto
Lee: mam taki plan najemnicy idą do miasta tam gdzie spią paladyni i straż uczyjemy czaru sen i zabijemy ich we śnie
Hugon: obry plan jutro trza go wykonac ok?
Lee: jasne
następnej nocy wykonaliśmy plan zabiliśmy strażników i paladynów we śnie i reszta poddała się rano było po akcji zrobiłem przeówienie
Lee: wszyscy zebraliśmy my tutaj to koniec ery straży i paladynów Ja i inni opuszczamy wyspe napełniłem ładownie jedziem,wodą, i inemi rzeczami ogłaszam się królem Khorinis ziemie za miastem daje Onarowi i może robić co chce miasto nalezy do najemników oba wejścia do GD zostana zasypane dzięki magii a klasztor magów dostaje tereny na północ od gospody Orlana wtedy udałem ja, Hugo,Lester,Torlof,Jarvs,Saturas,rn,Bennet,Angar,Wilk,Bennet udaliśmy się na kontynet widzałem jak najemnicy pod wodzą Sylwia grabią i Palą miasto wtedy widzałem je ostatni raz po drodze wpadliśmy na wyspe mała gdzie Hugo zabił ostatniego smoka po wielu dniach zobaczyłem ukochany kraj
koniec cześci trzeciej
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej