Królestwo Valfden > Panteon Bogów "Navigii Draco"

Dziedziniec świątyni

<< < (15/44) > >>

Elsh Alash:
- Nad.

Canis:
- Lepiej chyba, jeśli trochę się oddalisz przy wybuchu...

po chwili teleportowałem się do paktu...

... po chwili teleportowałem się z powrotem trzymając niemałą bryłę magicznej rudy w ręce. Użyłem Atrybutu Psioniki by kryształ magicznej rudy lewitował nad ciałem Isentora. Zdjąłem ksotur śmierci z pleców i trzymając oburącz oparty o posadzce, przygotowałem się do rzucenia zaklęcia Eksplozji zła z Magii śmierci.

Gdy ilość energii która zebrałem w dłoniach była wystarczająca, zacząłem przesyłać ją do kryształu jednocześnie wypowiadając inkantację zaklęcia.

- Eshipiz Iagrosh Xuibash, Xugrash!

Energia będąc w krysztale podwoiła swoją wartość, swoją moc, po czym wypłynęła z kryształu formując potężny pocisk przed kosturem, po chwili ponownie używając Psioniki (nadal unoszę bryłkę rudy nad ciałem) pchnąłem pocisk w bryłkę magicznej rudy.

Pocisk uderzył w kryształ, ten pod wpływem impulsu, uderzenia pocisku wybuchł tworząc falę uderzeniową, która odrzuciła mnie nieco w tył gdzie stałem, generując jednocześnie duze wyładowanie energią magiczną...

Isentor:
Król zbudził się gwałtownie ze snu.

- Canis! Kostka dusz!

Canis:
- Witaj Isentorze... wreszcie jesteś... Kostka dusz została skradziona i zniszczona... Meaneb powrócił, gdy kostka została zniszczona... Myślę, ze odprawiono jakoś rytuał który zrobil z niego boga wśród żywych...

Isentor:
- Kostka, tak czułem jej moc. Jaki rytuał, o czym ty mówisz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej