Królestwo Valfden > Panteon Bogów "Navigii Draco"
Dziedziniec świątyni
Elsh Alash:
- Nad.
Canis:
- Lepiej chyba, jeśli trochę się oddalisz przy wybuchu...
po chwili teleportowałem się do paktu...
... po chwili teleportowałem się z powrotem trzymając niemałą bryłę magicznej rudy w ręce. Użyłem Atrybutu Psioniki by kryształ magicznej rudy lewitował nad ciałem Isentora. Zdjąłem ksotur śmierci z pleców i trzymając oburącz oparty o posadzce, przygotowałem się do rzucenia zaklęcia Eksplozji zła z Magii śmierci.
Gdy ilość energii która zebrałem w dłoniach była wystarczająca, zacząłem przesyłać ją do kryształu jednocześnie wypowiadając inkantację zaklęcia.
- Eshipiz Iagrosh Xuibash, Xugrash!
Energia będąc w krysztale podwoiła swoją wartość, swoją moc, po czym wypłynęła z kryształu formując potężny pocisk przed kosturem, po chwili ponownie używając Psioniki (nadal unoszę bryłkę rudy nad ciałem) pchnąłem pocisk w bryłkę magicznej rudy.
Pocisk uderzył w kryształ, ten pod wpływem impulsu, uderzenia pocisku wybuchł tworząc falę uderzeniową, która odrzuciła mnie nieco w tył gdzie stałem, generując jednocześnie duze wyładowanie energią magiczną...
Isentor:
Król zbudził się gwałtownie ze snu.
- Canis! Kostka dusz!
Canis:
- Witaj Isentorze... wreszcie jesteś... Kostka dusz została skradziona i zniszczona... Meaneb powrócił, gdy kostka została zniszczona... Myślę, ze odprawiono jakoś rytuał który zrobil z niego boga wśród żywych...
Isentor:
- Kostka, tak czułem jej moc. Jaki rytuał, o czym ty mówisz?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej