Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Główny wróg w Gothic 4

<< < (2/10) > >>

matys7:
sądze że niebędzie nowego wroga ale wrucą wszyscy staży (ale potęrzniejsi) przyzwani przez maga  
którego pokonuje się w Gothicu 4

kordian1:
Morze w gothic 4 bendzie smok którego pżyzwał xardas przez przypadek to połączenie wszystkich smokuw z gothica 2 (to bendzie od tego że xardas wygonił dusze smoka-orzywienca  )

a może to bendzie czarny mag po tym jak <xardas wygnał dusze orzywięca>to wtedy on się zmienił w pyrokara a on rozwalił klasztor i wkradł się na statem hagena a potem uczył się od xardasa czarnej magi i zabił xardasa ale ten przeżył i wezwał potężne sługi przykładowo smoki a pyrokar który zmienił się w czarnego maga przejoł te sługi i otworzył portal do innego wymiaru i wyciągnoł śniącego i stworzył świątynie dla pyrokara a on tam się uczy czarnej magi i postawił 10 bram a przy karzdej 1 smok i tszeba znaleźć pierszy klucz a potem otworzyc 1 brame i tamten smok bendzie miał 2 klucz a na ostatniego smoka bendzie tszeba pokonać urzielem beljara broniom beljara potym jak śniący został wygnany to beljar przejoł  urziel i tym mieczem zabijasz 10 smoka i bierzesz klucz  wchodzisz a pyrokar czarny mag mówi ci że nie zabijesz go broniom musisz znaleśc xardasa a on ci mówi że ta bron to szpon beljara znajduszesz go drugi raz iidziesz do świątyni pyrokara i muwisz wyzywam cie a on mówi hahahaha jeśli mnie pokonasz wypuszcze pyrokara ale jak pszegrasz to ty stajesz się mojm sługom jestes gotuw tak i walczysz wygrywasz ake xardas pszyszedł znowu wygnac mu dusze i wygnał jom do innego wymiaru a śniącego zabjałes na 1 bramie i wtrocona dusza smoka-orzywięca zostaje wygnana z naszego świata i niszczymy świątynie znowu możemy zobaczyc słonce i pyrokar żyje ale nie wierzy że zniszczył klasztor


sorki poniosło mnie ale morze coś takiego

i do tego że śniący zmieni się w smoka

a pokonujesz go tesz szponem beljara połączonym z urzielem i okiem innosa.......

LocoMaroco:
A co powiecie jeśli mielibyśmy grac w Gothicu 4  postacią legendarnego posiadacza Uriziela, to jedna z moich myśli inna to może losy Xardasa przed Gothicem 1.

gero93:
Co prawda trochę się rozmarze, ale powiem wg. mnie jak by to moglo wygladac ;D
Akcja dzialaby się bardzo dlugo przed akcja Gothic 1, bo w okresie, gdy orkowie budowali na Khorinis swiatynie dla Sniacego. Potrzebowali go, poniewaz z ludzmi walczyl posiadacz Uriziela (w Gothic 1 chyba nie podali jak się nazywal, chyba ze on i jego miecz tak samo się nazywaja, powiedzmy ze jego posiadacz nazywal się tak samo jak jego miecz). Odzialy krola(powiedzmy, ze w tym czasie zadzil Bolek II) pod dowodztwem Uriziela gromily cale hordy orkow. Orkowie nie widzac zadnego rozwiazania zaczeli szukac pomocy w demonach. I tak Beliar powiedzial im co maja zrobić, lub jakos inaczej się dowiedzieli jak go przyzwac. Na miejsce swiatyni Sniacego wybrali mala wyspe Khorinis. Na wyspie stworzyli mala twierdze ( to by tlumaczylo te wieze, gorska fortece i ten zamek - w ktorym spotkalismy Ur - Shaka - , ktory pozostal po jakiejs wojnie z orkami). Uriziel dowiedzial się o planach orkow i chcial się wybrac tam z armia krola, jednak on nie wyrazil na to zgody uwazajac, ze jest to jakis glupi wymysl jego informatorow. Uriziel postanowil zebrac mala ekipe i wybrac się tam razem z nimi. Nasza postac bylaby jednym z ludzi, ktorych Uriziel zabral razem ze soba na wyspe. w końcu po wykonaniu wielu zadan zyskalibysmy zaufanie i szacunek u Uriziela stajac się jego prawa reka. Razem z Urizielem wkroczylisbysmy do swiatyni Sniacego wycinajac po kolei wszystkich straznikow. Ostatnim przeciwnikiem, a raczej przeciwnikami byliby wszyscy szamani, ktorzyprzyzwali Sniacego (ci co oddali mu serca) wraz z jakims wielkim dowodztwa orkow czy kims tego pokroju. Mimo tak wielkiego zagrozenia nasi bohaterowie rzucili się do walki, wygrywali, jednak wtedy stalo się coś niezwyklego. Wokol walczacych nastal pol mrok, spowodany byl pojawieniem się ciemnego obloku, na polu bitwy bylo czuc zapach smierci. Oblok dotknal ziemi, zaczal ksztaltowac się w postac podobna ksztaltami do czlowieka. Po chwili oblok zniknal a zamiast niego pojawila się jakas tajemnicza osoba. Byl to sam Beliar. Wsciekly rzucil się na Uriziela i jego kompana powalajac ich bez trudu. Uriziel szybko wstal i probowal walczyc z kims komu nigdy nie chcialby stawic czola. Po kilku otrzymanych ciosach wiedzial, ze to jzu koniec. Nie probowal już wstawac, czekal na ostatni cios i wtedy stalo się coś niezwyklego. Nasi bohaterzy poczuli, ze ich rany się zagoily, nie czuli bolu, poczuli coś innego: nowy zapal do walki, szybko wstali popatrzyli się przed siebie i ujrzeli przed soba Beliara a za nim inna osobe, po chwili zobaczyli jeszcze inna osobe stojaca miedzy nimi, jednak nie wygladala jakby zamierzala się przylaczyc do stracia. Nasz bohater wrzasnal nie mogac wyjsc z zaskoczenia: Innos! Uriziel domyslil się, ze ten drugi to Adanos. Adanos podszedl spokojnie do dwojki wojownikow, mrugnal jedynie do Uriziela, a ten odszedl, za nim udali szamani. Beliar rzucil się z jeszcze wieksza sila na Innosa niz przed chwila na nich. Adanos powiedzial do naszego bohatera, ze musi udac się do Sniacego i nie z byt dyplomatycznie wyjasnic mu, ze tu go nie chcemy i ma wracac tam  skad przybyl. Przeszedl obojetnie obok walczacych nie czujac wogole wielkich wybuchow energii za kazdym razem kiedy jeden bog trafil drugiego ( tak mogla by powstac magiczna ruda w Khorinis). Zmierzajac do Sniacego czul w sobie wielka moc, tak jakby Adanos przekazal mu ja na walke ze Sniacym, wokol niego bylo wiele demonow, jednak ani jeden nie wazyl się nawet zblizyc do niego. Walka ze Sniacym nie sprawila mu zadnego problemu, otworzyl portal ktory byl zamkniety za Sniacym i zmusil go do powrotu do swego wymiaru, gdy wyszedl z komory Sniacego nie bylo zadnego boga. Jak najpredzej chcial wyjsc z przekletej swiatyni i wtedy zobaczyl cialo swojego mistrza, wokol niego lezal orkowy dowodzca i masy demonow. Nasz bohater postanowil zostawic potezny miecz Uriziela w swiatyni, gdyby nad swiatem zawisla kolejna grozba zaglady. Jego zbroje schowal na powierzchni by miala pomoc w dostaniu się do miecza.


UuuUUuu... trochę mnie ponioslo :PP To bardziej streszczenie calego G4 niz opis glownego przeciwnika :> Ale tak mniej więcej moglo by to wygladac

Imascari:
Wypowiedź wyżej jest skrajnie bez sensu, ale OK, niektórzy lubią patos... Głosy o tym, że trzeba będzie pokonać w pojedynku Beliara, pojawiały się podczas prac na Gothic 3, będą się pojawiać teraz.

Przede wszystkim pragnę zauważyć, że akcja fabuły G4 rozgrywa się PRZED wydarzeniami opisanymi w Gothic I, kiedy magicznej bariery jeszcze nie było, nie było kolonii, o orkach nikt nic nie słyszał a Rhobar nie był absolutnym władcą świata ludzi - czego dowiadujemy się z intra GI, gdzie Xardas mówi nam, że przed powstaniem bariery Rhobar II pokonał wszystkich wrogów poza orkami. Mamy więc prawo przypuszczać, że w G4 przyjdzie nam stanąć przeciw bardziej "ludzkim" wrogom - dowódcom, wodzom, samozwańczym królom itd. Być może będzie to podszyte odwiecznym konfliktem, ale na pewno nie staniemy oko w oko np. z demonem pokroju ÂŚniącego, czy z bestią taką jak Smok-Ożywieniec.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej