Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Magiczna Bariera
Dowódca Paladynów:
Ja bym wolał żeby bariera istniała i wolałbym być paladynem w Khorinis za czasów jej istnienia.
Danielin:
Lepiej jakby bariera istniała.
Ja żyłbym sobie jako farmer (jestem ze wsi) na jednej z farm.
Miałbym żonę.
Może liche wynagrodzenie, lecz robiłbym to co kocham.
Zaś gdyby bariera została zniszczona, wyruszyłbym do klasztoru by spokojnie żyć jako nowicjusz.
P.S. Dowódco Asasynów gdy bariera istniała w Khorinis nie było paladynów.
Kamilo246:
Myślę że byloby lepiej gdyby bariera pozostala przy istnieniu, bo nie bylo by w jaskiniach i w innych miejscach wiezniow(bezpieczenstwo), paladyni nie mieli by za duzo probemow z rudą bo więzniowie ja wydobywali(luzzzzzzzzzz), i nie bylo by orkowie byliby za barierą wiec zabili by najwyzej więżniów(jeszcze raz bepieczeństwo).
Mućka:
Ja wolałbym mieszkać pod barierą. Wywalił bym Krzykacza z chaty i bym ciężko trenował żeby zostać jednym z najemników. Zajmował bym się razem z Wilkiem wyrobem zbroi i łuków. A gdyby bariera upadła dalej bym był z Lee i chopakami. ( w G2 najlepszą frajdę dawało mi rozmawianie z postaciami z G1) I gdybym dostał się na kontynet to razem z Lee bym zabił króla ( Lee Rulez :P)
Doman:
Zależy kto jest po czyjej stronie, orków, czy ludzi Rhobara. Ja jestem po stronie orków, więc ciesze się z tego że bezi zniszczył barierę. Jakby nie to, to 100 najlepszych paladynów, nie zginęłoby, a wtedy król by miał znacznie większą szanse na wygranie wojny. Jeśli bariera zostałaby, to Hagen nie wyruszyłby do Khorins, a wewnątrz bariery, powyrzynaliby się, a jeśli nie oni, to zrobiłby to śniący.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej