Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Bezimienny vs Geralt
Saschy:
--- Cytat: piotros1991 ---To jasne i oczywiste że Bezimienny by wygral. Jest silniejszy, lepiej zbudowany i szybszy od geralta. Wiedzminek nawet by go nie drasnął z takiego powodu ze bohater gry załatwił by go chodzby z łuku z durzej odległości. Ten biedny wiedzminek nawet nie wiedzial by skąd nadszedł atak przeciez on nie posiada tak skąplikowanej umiejętności jaką jest łucznictwo. W dodatku bohater gry ma o wiele lepsze poczucie humoru, ktorego geraltwi brakuje. Poza tym bohater gothic ma o wiele lepszą magię. A jeśli to by nie pomogło to zostaje jeszcze taka umiejętnośc jak MORDERSTWO Geralt nie wiedział by nawet ze umarł.
Powtarzam ze Geralt nawet by nie zauwazył bohatera gry, a już milby we łbie strzałe lub bełta. Taka jest prawda i nikt nie może temu zaprzeczc, a jeśli probuje to sam siebie oszukuje. Kiedy ja przechodziłem gothicka to mialem wszystkie umiejętności i 3/4 czarow więc Geralt posrał by się w gacie już na samą myśl o bezimiennym. Widac ktory jest lepszym wojownikiem chocby po ilości blizn na twarzy. Prawda jest taka ze Geralt nie dorasta Beziemu do pięt, a nawet do podeszwy.
--- Koniec cytatu ---
Czy ty w ogóle czytałeś wiedźmina albo chociaż grałeś w niego? Bezimienny szybszy od Geralda?! Buhahaha! Jakbyś nie wiedział to wiedźmini odbijają strzały w locie więc z łuku tez by go nie pokonał :P A poza tym Bezimienny jest człowiekiem a wiedźmin mutantem. Ma wyczulony słuch więc umiejętność MORDERSTWO też odpada. Spójrz sobie na twarz Wiedźmina i na jego blizny, Bezimienny nie ma ich w ogóle. A poczucie humoru?! Bezimienny to nudziarz przy Geraldzie. Z jednym się zgodzę - Bezimienny ma więcej rodzajów magii. Tyle że on może się szkolić albo w walce albo w magii. A Gerald - we wszystkim.
Johony:
Pozwolcie ze walne od razu jak to się mowi "prosto z mostu". Zatem, chcialem zauwazyc iz te postacie, mimo podobienstw, egzystuja w zupelnie innych swiatach ktore nic wspolnego ze soba nie maja. jeśli umiescic je w jednym swiecie, takim aby dalo się ich porownac, mysle ze wciaz ciezko by bylo tego dokonac. jeśli jednak mialbym obstawiac to wybralbym bohatera gry. A dlaczego? Otoz Geralt, mimo iz jest postacia niezwykle potezna ( i nawiasem mowiac zywia do niego trochę glebsze uczucia niz do tak zwanego Bezimiennego z serii Gothic , z takie powodu iz poznalem go dzieki slowu pisanemu ktore zdecydowanie wyzej sobie cenie niz wirtualne twory widoczne na monitorze) to jego umiejetnosci, oraz cechy są z gory okreslone, i co tu dużo mowic, specjalizacje te są dosc waskie. Zas co do bohatera gry ma on miedzy innymi do dyspozycji magie o ktorej wspomnianemu wyzej Geraltowi z Rivii nigdy się nie snilo. Ponadto rozwoj jego umiejetnosci przecinania za pomoca narzedzi ostrych roznych tkanek oraz zbroi jest porownywalny do tego po ktory może siegnac nasz wiedzmin. Wlasnie dlatego bohater gothica ma przewage nad naszym Riviijskim rycerzem poniewaz w przeciwienstwie do niego może rozwijac się w dowolnym kierunku. Wlasnie dlatego uwazam ze Geralt ku mojemu smutkowi powinien dostac po tylkach od " czlowieka co pokonal bestie ktora powrocila do krolestwa beliara".
Skrot dla tych ktorym się nie chce czytac calego mojego produktu tekstowego:
bohater gry Gothic wygra!
Pzdrawiam!
Jonny
Pr0c3n7:
Wszystko zależy od tego jaką drogę rozwoju przybrał by bohater gry. Według mnie jako wojownik i jako łucznik/kusznik bohater gry niemiła by najmniejszych szans. To dlatego że Geralt jest od dziecka szkolony i odpowiednio "modyfikowany". Jego zwinność i profesjonalizm z jakim macha mieczem stokrotnie przewyższają umiejętności Bezimiennego.
Gdyby Bezimienny obrał drogę maga miałby przewagę nad Geraltem. Lecz niemożna porównywać książkowej postaci Viglefortza do Bohatera Gothica. To są zupełnie inne światy i inne realia, więc nie zgodzę się z tym że Bezimienny jest silniejszy od tego maga.
Według mnie zanim ktoś wypowie się w tym temacie powinien przeczytać parę opowiadań o Geralcie by poznać jego prawdziwe możliwości. Według mnie Geralt książkowy i Geralt z gry to zupełnie inne postacie(pod względem umiejętności walki). Przypomnijcie sobie że Wiedźmin był po amnezji(jeśli można tak powiedzieć), więc nie był w pełni sił nawet pod koniec gry(w tak krótkim czasie nie da się przypomnieć tego czego uczyło się przez całe życie).
Można tak dyskutować do usranej śmierci ale by ocena pojedynku była odpowiednia trzeba by było umieścić bohaterów w tym samym świecie i odpowiednio zredukować ich umiejętności do realiów w nim panujących.
W skrócie:
Jako Wojownik Bezimienny przegrywa z kretesem
Jaka Mag wygrywa po ciężkim starciu.
piotros1991:
Tak gralem w Wiedzmina, przeszedłem go w 3-4 dni.(z wykonaniem wszystkich zadań-oczywiście wszyściutkich się nie dało bo to zwiazane z wyborem sojuszników) i wiem ze te jego tak zwane znaki nic by Beziemu nie zroiły:
Ard-bohater gry jest na niego zbyt wytrzymały i nosi pożadną zbroje nie tak jak geralt jakies szmaty więc ten znak nic mu nie zrobi.
Igni-wszyscy go tu przytaczają ale przeciez bohater gry ma zbroję z ogromną odpornościa na ogien więc ten znak staje się bezurzyteczny
Nawet jeśli bohater gry nie zdjol by go z dystansu to i tak Geralt nie miał by cienia szans w bezpośrednim starciu poza tym bohater gry nie musi wypowiadac Zadnych słow kiedy zuca zaklęci(ktos tak napisal ze musi).
Jezeli Geralt potrafi tak zręcznie zabijac potwory i przeciwnikow to dlaczego ma taką pocharataną twarz.?
Bezio wygral by jako wojownik i jako mag jest o wiele wszchstronniej uzdolniony od Geralta, a jeśli podkrada się bez problemu do wilka i innych zwierząt w gothic na odległosc miecza to do Geralta tez by się podkradł.Przeciez Geralt ma zwierzece zmysły.
I nie piszcie ze geralt pod koniec gry nie jest w pełni sił bo jest przeciez wszystko sobie przypomnial.
Poza tym Bezio posiadl moc przodkow i moc Innosa lub Beliara- zalezy od wyboru, a w dodatku dysponuje legendarnym ostrzem z czystej magicznej rudy przeznaczonym tylko dla wąskiego grona najlepszych wojownikow w histori. dodatkowo ma za plecami bogow bo jest ich wybrańcem.
Bezio pokonal o wiele grożniejsze poteory w tym potęznego przerazającego demona ktorym jest Sniący.
Wnioski z mojej wypowiedzi są chyba jasne- Bezio jest niepokonanyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!
rafalos890:
--- Cytuj ---Tak gralem w Wiedzmina, przeszedłem go w 3 dni.(z wykonaniem wszystkich zadań-oczywiście wszyściutkich się nie dało bo to zwiazane z wyborem sojuszników)
--- Koniec cytatu ---
WTF?! Jak można przejść grę w 3 dni (grając non stop w wiedźmina nie wiem, czy bym go przeszedł)?
--- Cytuj ---i wiem ze te jego tak zwane znaki nic by Beziemu nie zroiły:
Ard-bohater gry jest na niego zbyt wytrzymały i nosi pożadną zbroje nie tak jak geralt jakies szmaty więc ten znak nic mu nie zrobi.
Igni-wszyscy go tu przytaczają ale przeciez bohater gry ma zbroję z ogromną odpornościa na ogien więc ten znak staje się bezurzyteczny
--- Koniec cytatu ---
Tylko, że:
* aard - bohater gry by padł, bo Aard jest tak potężny, że przesuwa ciężkie skały, a co dopiero jakiegoś kolesia w zbroi.
* igni - tu masz rację, ale po kilkukrotnym użyciu tego znaku może by się udało.
--- Cytuj ---Jezeli Geralt potrafi tak zręcznie zabijac potwory i przeciwnikow to dlaczego ma taką pocharataną twarz.?
--- Koniec cytatu ---
Jeśli czytałeś książkę to wiesz skąd ten rym:
,, nawet wiedźmin d*pa jak jest wrogów kupa"
Ja rozumiem, że w Gothic 3 wszyscy grzeczniutko czekają na swoją kolejkę, ale w wiedźminie tak nie jest.
--- Cytuj ---Bezio wygral by jako wojownik i jako mag jest o wiele wszchstronniej uzdolniony od Geralta, a jeśli podkrada się bez problemu do wilka i innych zwierząt w gothic na odległosc miecza to do Geralta tez by się podkradł.Przeciez Geralt ma zwierzece zmysły. ras.gif
--- Koniec cytatu ---
Może byś tak rozszerzył wszechstronnie uzdolniony, bo to że korzysta z łuków, tarcz i dwóch mieczy to trochę mało, bo Geralt może odbić strzałę, rozbić tarczę Aardem (nie było w grze, ale na pewno może) i zabić bohatera zanim ten zamachnie się mieczem/mieczami. Poza tym wiedźmin ma lepszy słuch niż zwierzęta (poza tym to trochę nierealne by człowiek mógł się podkraść do zwierząt ZAWSZE, jakkolwiek by podszedł). Ale to tylko gra...
--- Cytuj ---I nie piszcie ze geralt pod koniec gry nie jest w pełni sił bo jest przeciez wszystko sobie przypomnial.
--- Koniec cytatu ---
Tu masz rację tylko wiesz - Geralt by spokojnie rozwalił bohatera gry po zakończeniu gry (btw. w Gothicu3 jest tak źle poprowadzony poiom trudności, że na początku można rozwalać stworzenia z Nordmaru (atakując je po kolei) i na 50 levelu może nas zabić wilk.
--- Cytuj ---Poza tym Bezio posiadl moc przodkow i moc Innosa lub Beliara- zalezy od wyboru, a w dodatku dysponuje legendarnym ostrzem z czystej magicznej rudy przeznaczonym tylko dla wąskiego grona najlepszych wojownikow w histori. dodatkowo ma za plecami bogow bo jest ich wybrańcem.
--- Koniec cytatu ---
Poza tym Geralt posiadł moc wiedźminów, a w dodatku dysponuje legendarnym ostrzem wiedźminów (zarówno srebrnym jak i stalowym) przeznaczonym tylko dla wąskiego grona wiedźminów. A ci bogowie bohatera gry pozwolili mi zginąć jakieś 100 razy w Gothic 3! Jak oni tak mogli?!
--- Cytuj ---Bezio pokonal o wiele grożniejsze poteory w tym potęznego przerazającego demona ktorym jest Sniący.
--- Koniec cytatu ---
Geralt też by go pokonał. I skąd wiesz, że groźniejsze? bohater gry nie walczył ani z wilkołakiem, ani z królową kikimor (królowa pełzaczy przy niej wymięka!), ani ze strzygą (bohater gry zesrał by się w gacie gdyby miał przespać noc w krypcie ze strzygą).
--- Cytuj ---Wnioski z mojej wypowiedzi są chyba jasne- Bezio jest niepokonanyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!
--- Koniec cytatu ---
Wnioski z mojej wypowiedzi są chyba jasne- Geralt jest niepokonanyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!
Pozdrawiam,! Rafalos890.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej