No wiecie z tym przyprowadzaniem to jest bardzo śmiesznie. Zawsze powtarzam ZAWSZE ten kogo odp. gdzieś się zapodziewa. Idę gdzię naskróty przez pola, a ten albo podbiegnie do jakiegoś potwora, albo obchodzi to dookoła, a jak tylko zniknę mu z pola widzenia, bo nie zauważę, że gdzieś się zapodział, to on wraca na początek i tak w kółko. Nawet czasami jak idę idealnie równo po ścieżkach to gdzieś się zapodzieje
No, czasami( a dokładniej już po 1 razie) to nie wytrzymuje i go *%%$@!!&%*. DosłowniexD
Pozdrawiam,!