Po pierwsze to takie sprawy załatwia się zanim odjedzie się na Dwór Irdorath. Jeśli chodzi o mnie, to rozumiem cię (jeśli grałeś pierwszy raz). Ja też jak pierwszy raz przechodziłem grę, to olałem, te wszystkie misje poboczne i jaskinie, bo byłem ciekaw co tam jest. W końcu nowy teren jest o niebo lepszy niż wałęsanie się po starym. Byłem napalony, myślałem, że tam będzie coś podobnego, jakieś jaskinie, ludzie i sceneria podobna do GD. Przeliczyłem ię i jak zobaczyłem jakie tam są potwory, to żałowałem, że nie mogłem wrócić do Khorinis i obejść każdy piksel ziemi, żeby nabić większy lvl. Ech. Stare dobre czasy jak się przechodziło pierwszy raz. Te zaskoczenia i teksty B ezia xD. Jedno z fajniejszych było to jak Pyrokar opowiadał, że DI zniknął cały a Bezio : Zniknęła cała wyspa!? Taaa ehe. xD
Aha i takie moje pytanko. Czy aby po zabiciu smoka ożywieńca na pewno nie ma dalszej drogi? Bo irytuą mnie 2 rzeczy. 1 to precież to, że ze smoka wypada jakistam kamien duszy. Po co autorzy daliby jakistam kamien jakby nie można było nic z nim zrobić? Albo jak walczylem z ozywiencem i mialem malo zycia, to odbieglem trocche dalej, żeby wypic miksturke i wbieglem w korytarz, a tam byli orkowie, którzy biegali w kółko.
Ucieszę się jak ktoś napisze.xD