Nie chcę podważać twojego autorytetu, ale jednak otworzę. Szkoda zamykać bo ten temat to w zasadzie jeden z niewielu o Gothicku gdzie faktycznie toczyła się jakaś dyskusja. Inna sprawa, że może jest trochę burdel ale uważam, że lepiej żeby było trochę offtopu, niż kolejne posty w stylu "Najemnicy są fajni bo są z kolonii, ale paladyni fajniejsi bo mają ffajne zbroje

".
Także przynajmniej ja nie widzę powodów do przerwania dyskusji, ale dobrze by było gdybyście podczas rozstrzygania jakiejś konkretnej sytuacji, zrobili jakieś założenia np. celem najemników jest statek, albo uwolnienie Benneta, akcja jest po wyruszeniu Hagena do doliny czy przed, Lee jest za, czy przeciw itp. albo przynajmniej nie powtarzali dokładnie tych samych argumentów, bo takie coś faktycznie nie ma sensu.
A do tematu, to uważam, że najemnicy bez większych problemów by to wygrali, a to przez ich nastawienie. Nie dbają o takie rzeczy jak honor, czy powinność do obrony słabszych więc gdyby zaatakowali, to na pewno nie wbiegli by na pałe do miasta z imieniem innosa na ustach, a zrobili by to podstępem, tymczasem paladyni, którzy w większości przystosowani są tylko do prostej walki. Może są w tym dobrzy, ale w sytuacji w której trzeba wykazać się sprytem, nie siłą, momentalnie by się pogubili. Dajmy np. paladynów w zamku: żaden z nich nie potrafi wykombinować jak prześlizgnąć się przez przełącz, czy między orkami dookoła zamku. Gdyby nie posłaniec (ten którego spotykamy zaraz po ataku na zamek) to nawet nie wiedzieliby co dzieje się z pozostałymi grupami. Jedyny pomysł jaki przychodzi Garondowi do głowy to przebić się przez linie orków. Nawet nie pomyśli o tym, że można ich jakoś wykiwać, bo tak został przeszkolony. Jeszcze inna sprawa: prawie żaden paladyn nie nosi broni strzeleckiej, w mieście nie ma prawie w ogóle broni strzeleckiej, prócz tego co ma Bosper, także gdyby tylko najemnikom udało się dostać na odpowiednie pozycje mogliby obrońców miasta poprostu wystrzelać, zanim doszłoby do walki w zwarciu, w której zarówno paladyni jak i straż są szkoleni. W kwestii sprzętu najemnicy również nie musieliby być wiele gorsi. Po warunkiem, że przed atakiem Bennet byłby na farmie, mógłby przecież przygotować zbroje łowców smoków. Skoro wykonał je dla najemników wyruszających do doliny, to mógłby również dla tych idących na miasto. W tym czasie Lares, czy inny szpieg mógłby opracować plan dostania się do miasta np. morzem, kanałami i przejściem koło Hanny, albo łańcuchem górskim również kończącym się w porcie. Gdyby w dodatku udało im się utrzymać atak w tajemnicy przed miastowymi, momentalnie opanowaliby koszary, gdzie mogliby się już nawet dobrze ulokować na jakiś czas. Trzeba by też wziąźć pod uwagę, że mieszkańcy portu nienawidzą paladynów i mogliby się przyłączyć do najemników. Można by jeszcze tego nawypisywać ale ja resztę zostawiam w spokoju. Może nikt tematu nie zamknie
fragm. mojej pracy maturalnej o gothicu
;]