Tereny Valfden > Dział Wypraw
III Zadanie Forneas'a
Forneas:
--- Cytuj ---Nazwa: Tajemnicza skrzynka
Opiekun/zleceniodawca: Melitele
Nagroda: 100 sztuk z
Wymagania: Walka II, skradanie się II
Opis: Magowi została skradziona skrzynka z cenną zawartością. Wykonujący ma za zadanie odnaleźć skradziony przedmiot i dostarczyć go właścicielowi na czas.
--- Koniec cytatu ---
Canis wział zadanie z murów zakonu mroku i ruszył we wskazane mu miejsce do maga...
Ekwipunek:
Nazwa Broni: Amatorski Miecz Jednoręczny
Typ: Jednoręczny
Rodzaj: Miecz
Jakość Wykonania: Amatorskie
Poziom: 0
Dodatkowo: brak
Nazwa: Szata Rycerza Mroku
Typ: Szata
Rodzaj: Gelrothowa
Poziom: II
Jakoś Wykonanie: Profesjonalne
Dodatkowo: ---
Materiał: 2 KG Gelrothu
Umiejętności:
Walka Bronią Jednoręczną: II
Strzelanie z ÂŁuku: II
Skradanie: II (Chód + Bieg)
Pozyskiwanie Trucizny z Krwiopijców
Przedmioty:
Kryształ z Dodatkiem do Magii Iluzjii
Notatki Canisa (projekty bzakęć i ogólna jego wiedza na ten temat)
Melitele:
W oddali było widać sporej wielkości dom. Znajdowałeś się już blisko celu swojej drogi. Nagle na twojej drodze pojawiły się cztery gobliny. Nie czekając długo wyjąłeś miecz i rozpocząłeś z nimi walkę...
Forneas:
Zadziwiające z nich stworzenia potrafią przenosić pałki a ich twarze przyprawiają o sporą dawkę śmiechu...
Forneas dobywszy mieczapoczął biec do jednego z nich. biegł gdy to dobiegł zamachnął się energicznie przecinając pierś stwora, z której krew poczęła płynąc... W konsekwencji stwór zginął. To dwa cieniostwory jenocześnie poczęły mnie atakować. stwory biegały wokół mnie, a ja unikałem i kijów. Forneas skoczył na jednego z nich wbijając ostrze w czaszkę stwora uśmiercając go w efekcie. i drugi był tużobok przymierzał się do ataku gdy wykonałem energiczne pchnięcie, wbijając ostrze w stworzenie jak w masło. odepchnąłem stworzenie które padło w efekcie ginąc. I ostatni stwór stał za mną końcowo. udeżył mnie swą pałką w plecy w efekcie przewrociłem się. Błyskawicznie wstalem i doskoczyłem do stworzenia wbijając mu w klatkę biersiową ponownie miecz. bestia padła martwa. A Forneas szedł dalej w kierunku posiadłości...
Melitele:
Po zabiciu goblinów dotarłeś już bez żadnych problemów do domu maga. Zapukałeś do drzwi od razu ktoś ci je otworzył, a był nim dość stary mag z siwą brodą. Zaprosił cię do środka i wskazał ci miejsce na kanapie. Sam również usiadł i zaczął mówić :
- Więc kilka godzin temu, gdy wracałem z miasta po drodze ktoś na mnie napadł. Broniłem się i raniłem złodzieja w nogę. Gdyby nie to, że uderzył mnie czymś ciężkim w głowę i straciłem przytomność to nie dałbym mu uciec bowiem z tą raną, którą mu zadałem nie byłoby to takie proste. Nie mógł uciec daleko mógł się jedynie gdzieś "dowlec" kulejąc. Bardzo zależy mi na odzyskaniu zguby, a jest nią pozłacana skrzyneczka z charakterystycznymi wzorami. Zależy mi również bardzo na czasie ponieważ zguba nie należy do mnie dostałem ją tylko na przechowanie a zawartość jest dość cenna. Teraz zaprowadzę cię na miejsce całego zajścia. Mag wstał ty również, wyszliście z jego posiadłości. Kilka minut szliście. Nagle dotarliście do wąskiej dróżki nieopodal chaty maga. Wtedy on zatrzymał się, zamyślił się chwilę lecz po chwili dalej zaczął mówić :
- To tutaj to wszystko się wydarzyło. Zobacz widać nawet ślady na śniegu i krew, może doprowadzą cię do niego. Miałem nadzieję, że będą jeszcze jakieś poszlaki bowiem to wszystko stało się kilka godzin temu.
Mag złapał się ręką za głowę, chwilę stał w miejscu lecz za chwilę powędrował już do swojego domu. Ty zaś przyglądałeś się śladom na śniegu. Zacząłeś iść tam gdzie one prowadziły lecz nagle na twojej drodze pojawiły się dwa cieniostwory...
Forneas:
Forneas dobł miecza i zaszarżował w stronę jednego z nich (cieniostworów). Bestia się zamachnęła, a ja w tym samym czasie próbowałem zadać pchnięcie bestii. ÂŁapa natrafiła na ostrze raniac się dotkliwie. Bestia zaryczała przeraźliwie, a Forneas błyskawicznie wyprowadził cios w gardło froga uśmiercając go. Już druga bestia była przy mnie i zamachnęła się raniąc mnie niecio w bok (łapą). Forneas wstał i zaatakował Cieniostwora ostrzemw kończyny, jednak niecelnie. Forneas odskoczył błyskawicznie wiedząc że bestia zaatakuje i szczęśliwie to uczynił, Forneas podbiegł do boku stworzeia i wbił całą siłą weń ostrze przebijając ważne organy wewnętrzne. Bestia padła martwa... A Forneas ruszył dalej za śladami...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej