Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Mój środek lokomocji to...
Baś-ka:
--- Cytuj ---ja z bóta pociongam w długom bo tak jest zdrofo i wogule fajnei ejst tak jak jest i nikt mi nie bedzie muwil rze nogamif ajnei nie jest i ja nie lubie tych wszystkih chamuf co to bemw jezdzom chuje po miescie i umca umca leci i ja wole nogi. I jeszcze czasami rowerem tez
--- Koniec cytatu ---
Haha rychu się obudził ;].
Ja zwykle chodzę tak jak to ujął serail, tzn. rychu z buta, tylko czasem biorę autobus jesli gdzies dalej jadę. Ew. rower do okolicznych przejażdżek.
Szarleǰ:
Przeważnie prywatnym helikopterem, no chyba że na jakieś dłuższe trasy to wtedy już na lotnisko i samolotem - oczywiście prywatnym. Na nogach też mi się zdarza, ale to przecież takie prymitywne ;]
Rohgard:
...własne nogi :)
Uwielbiam maszerować, toteż wielokrotnie udaję się w piesze wycieczki lub marsze. Za każdym razem, kiedy wychodzę gdzieś dalej zakładam wyżej ukazane buty, nazywane przez wszystkich "Glanami" :) Pomimo tego, że na początku strasznie ciężko było przyzwyczaić się do ciągłych otarć i wagi owych butów, z czasem je polubiłem. Maszerowanie daje wielką satysfakcję wbrew pozorom. Kiedy człowiek przejdzie dziennie 40 do 50 kilometrów idąc przez 15 godzin dziennie i zatrzymując się na dziesięciominutowy odpoczynek przepełnia go coś w rodzaju dumy i zadowolenia :)
Jeśli mam się gdzieś wybrać to tylko piechotą i z Glanami na nogach :)
(Adrian):
Moim środkiem lokomocji jest rower najczęściej go używam niezależnie od pory roku i pogody. Od czasu do czasu jeżdżę moim Simsonem ale to na dłuższe dystanse. ;)
Khaleb:
W moim przypadku najczęściej poruszam się samochodem. Szkoła,praca a czas jakoś trzeba zagospodarować,co bez auta by mi się nie udało. Z buta jak idę na jakąś barówe albo ogólnie gdy mam się napić czegokolwiek z procentem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej