Tereny Valfden > Dział Wypraw
VIII zadanie Thralla
Melitele:
Bandyta zatrzymał się koło jakiejś jaskini, która była oświetlona jakimiś pochodniami bowiem było już dość ciemno. Mężczyzna zatrzymał się jeszcze na chwilę dokładnie się rozglądając czy przypadkeim nikt za nim nie szedł. Lecz w tym mroku nie zauważył cię i spokojnie wszedł do jaskini. Ty odczekałeś chwilkę, poczym ostrożnie wszedłeś do wnętrza jaskini. Wychyliłeś się zza jakiegoś głazu. W jaskini nie było tylko tego jednego mężczyzny a było ich trzech. Dwóch z nich nie wyglądało na trzeźwych bowiem ledwo trzymali się na nogach. Wszyscy "złodzieje" mieli jakieś kiepskie miecze przy sobie...
Wrath:
Kto to, nieważne chłopaki bierzemy go!- krzyknął jeden z złodziei kiedy wychyliłem się za głazu. Wyciągnąłem swoje dwa ostrza, jeden z pijanych bandytów nie zastanawiając się ani nie czekając na swoich towarzyszy biegł do mnie z bronią, gdy zablokowałem jego cios nie czekając wybiłem mu jednym z mieczy broń a drugi wbiłem mu w brzuch, gdy wyciąłem miecz mężczyzna padł jak szmaciana lalka trucizna z ostrza robiła swoje chwile później mężczyzna już nie żył. Dwaj następni nie byli już tak głupi i próbowali mnie okrążyć. Dwaj złodzieje krążyli wokół mnie jak krwiopijce, nagle jeden zaatakował ja odskoczyłem i zadałem mu cios w rękę potem drugi z mężczyzn rzucił się na mnie z bronią. Zablokowałem go po czym kopnąłem go w z całej siły w brzuch i gdy ten się skulał z bólu dokończyłem jego żywot kilkoma cięciami. "Został tylko jeden" pomyślałem i obróciłem się w stronę ostatniego żywego złodzieja a ten z krzykiem rozpaczy zaatakował mnie odbiłem jego cios, drugi też gdy jego ciosy były już wolniejsze a trucizna w ramieniu dawała się we znaki zadałem mu lawinę szybkich celnych ciosów mężczyzna padł.
Melitele:
Przeszukałeś ciała złodziei, których zabiłeś, w jednym z nich znalazłeś 50 sztuk złota. Zaraz po tym znalazłeś miecz, który zapewne należał do maga. Wziąłeś go ze sobą. Po drodze do chaty maga napotkałeś trzy wilki...
Wrath:
Cholera, a myślałem że to już koniec.-rzekłem po czym rzuciłem się z bronią na wilki. Pierwszego szybkimi ciosami zabiłem następne dwa szybko zbliżały się do mnie, nie czekając kolejnego wilka potraktowałem lawiną ciosów, gdy zwierze padło następne rzuciło się na mnie i powaliło na ziemie. Zasłoniłem się jednym z moich mieczy po czym odepchnąłem zwierze i gdy leżało przebiłem wilka mieczem.
Melitele:
Po zabiciu wilków szedłeś dalej drogą do domu zleceniodawcy twego zadania. W końcu doszedłeś zapukałeś do drzwi. Otworzył ci je mag. Ucieszył się, gdy zobaczył ciebie z jego mieczem w ręku. Od razu wpuścił cię do środka. Ty rzekłeś :
- Ten miecz chyba też jest pana własnością …
- Ah… tak faktycznie należy do mnie – powiedział mag a na jego twarzy pojawił się uśmiech. Mam nadzieję, że złodzieje już więcej kłopotu nikomu nie sprawi, a ty trzymaj tu sakiewkę. Jest w niej 50 sztuk złota i dziękuje za rozwiązanie sprawy.
Pożegnałeś się z magiem i wróciłeś do zakonu mroku. Bezpiecznie bez żadnych przeszkód dotarłeś na miejsce.
ZADANIE WYKONANE !
Nagroda:
Thrall : 100 sztuk złota
Nawigacja
Idź do wersji pełnej