Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa do stolicy Draconów w innym wymiarze.

<< < (6/10) > >>

Elrond Ñoldor:
- A więc ruszamy. - powiedział elf. Cała grupa bez słowa ruszyła we wskazanym kierunku w stronę magazynu. Chcieli szybko wrócić do swojego wymiaru więc szli dosyć szybko, w milczeniu.

Valdar:
- No to nie pozostaje nam nic innego jak odebrać kryształ. Mimo iż również nie znam jego mocy, wydaje się być jedynym sensownym rozwiązaniem - Zwrócił się do towarzyszy i dodał - Ruszajmy, chyba że coś jeszcze macie tu do zrobienia ? -.

Bela:
Bela dołączył do Elronda..
- Wiesz co? Ja jednak jestem zdania żeby wrócić do Elish i zapytać o inną alternatywę. Nie wiesz może jak się dostaniemy na meteoryt, umieścimy tam kryształ, zdetonujemy i wrócimy na ziemię w jednym kawałku? Może powinniśmy wrócić, jeżeli nei ma innego wyjścia to kombinujmy z kryształem, ale jeżeli jest inny sposób to warto by było się o nim dowiedzieć.

Isentor:
Trzysta metrów poza miastem w las znajdował się magazyn. Tam też się udaliście aby odebrać kryształ. Po dodarciu na miejsce zastaliście kilka drewnianych budynków, w których gromadzono zapasy żywności i kryształu. Strażnik będący waszym przewodnikiem powiedział coś do pracujących tam draconów. Po chwili kilku z nich wyciągnęło na wozie niemal okrągły kryształ o średnicy 15 metrów...

Wtem jeden z budynków uległ zawaleniu rozwiewając kurz dokoła was. Spoza niego dobiegały wysokie popiskiwania, gdy opadł na tyle by cokolwiek można było zauważyć spostrzegliście, że jesteście otoczeni przez zbliżające się do was rotishe.


Nazwa: Rotish

Opis: Owad zamieszkujący zagęszczone części lasu, do których niemal nie dociera światło słoneczne. ÂŻywi się mniejszymi od siebie ssakami, nie pogardzi również człowiekiem. Atakuje otwarcie rzucając się na ofiarę chcąc ugodzić ją jedną ze swych przednich odnóży. Stosuje również ataki głową wgryzając się w ciało swymi ostrymi kłami przytrzymując przy tym nieszczęśnika krótkimi, górnymi kończynami. Posiada średni chitynowy pancerz twardszy w dolnych częściach odnóg. Waży niespełna 60 kg, co nadrabia swoim 2 metrowym wzrostem.
Ilość: 25


//Co robicie? Pamiętajcie, że przeciwnicy idą niemal w równym szyku także samotny atak to akt samobójczy.
//Przestraszeni draconi uciekli w popłochu.
//Pytania do MG proszę kierować pod treścią fabularną poprzedzając zdanie dwiema kreskami "//".

Bela:
Bela załopotał skrzydłami i wzbił się w powietrze, tu rotishe nie mogły go dosięgnąć. ściągnął łuk z pleców i wymierzył 2 strzały, którymi ubił jednego rotisha. Biegnący za nim potknął się o zwalającego się na ziemię owada i także się przewrócił. I ten padł ofiarą celnych strzał dracona. Czarny wymierzył strzałę w szyję i wypuścił pocisk, który wbił się bardzo głęboko (potężniejszy strzał z łuku)
- A mówiłem żeby wracać do miasta! - wrzasnął czarny

zabiłem 2
pozostały 23

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej