Tereny Valfden > Dział Wypraw
Korupcja
Elrond Ñoldor:
Po paru chwilach momo ze złodziejaszkami stali przed Arcymagiem. Jednak bardzo trudno było cokolwiek z nich wyciągnąć.
- Nowicjuszu. - odparł Arcymag. - Jeśli chcesz być w tym Zakonie to radzę Ci wyjawić imię chłystka który kupuje od was te zakonne dobra. - po minach nowicjuszy można było się domyśleć że nie będą skorzy do rozmowy. - Dobrze to pogadacie z nim, a tak nawiasem to on nie posiada strun głosowych... - Arcymag wstał i wyciągnął ręce mrucząc zaklęcie. Na trawie i kwiatach które wyrosły z niczego na posadzce, uformował się Drzewiec. Elf ruchem ręki kazał Drzewcowi złapać nowicjuszy ale nie kaleczyć.
- Dobrze, już dobrze. - zawył pierwszy. - Powiemy wszystko. To złodziej który kręci się przy Zakonie kupuje od nas te rzeczy. - elf odwołał Drzewca.
- Słyszałeś momo? Daj mu nauczkę, temu złodziejowi...
momo:
Momo udał się w stronę głównego wejścia. Kiedy tylko otworzył drzwi, ujrzał oczekującego już na dostawę złodzieja. Elf ułożył odpowiednio dłonie i już po chwili złodzieja oplątały przywołane magicznie korzenie. Momo podszedł do niego i zafundował mu kilka pięści w brzuch:
- Nie będziesz kradł w tym zakonie. Jeśli jeszcze raz zobaczę, że się tu kręcisz, lub rozmawiasz z którymś znowicjuszy, zabiję Cię. - Błyskawicznym ruchem odciął sakiewkę umocowaną u pasa bandyty. - Pokuta na rzecz zakonu. - Zaśmiał się elf, po czym uderzył złodzieja jeszcze raz w brzuch i wszedł spowrotem do klasztoru. Uwolniony z uścisku pnączy złodziej upadł na ziemię zwijając się z bólu.
- Myślę, że sprawa została załatwiona czcigodny arcymagu. Oto pieniądze którymi złodziej zamierzał zapłacić naszym zdajcom. - Odrzekł momo podając magowi sakiewkę.
Elrond Ñoldor:
- Arcymag wziął sakiewkę do ręki i wysypał monety, było tego sto sztuk. - Proszę oto nagroda dla Ciebie.
-------------------------
Zadanie Wykonane
Nagroda:
100 sztuk złota
4 pkt reputacji
Nawigacja
Idź do wersji pełnej