Mam rozumieć, że wolisz kuć do bólu niż posiedzieć np. z rodziną czy wyjść z przyjaciółmi?, powtarzam po raz kolejny, mając czysty, wypoczęty umysł o wiele więcej zdziałasz, niż będąc zmęczony robotą nad książkami, co do zajętego czasu - szkoda mi czasu, który muszę spędzić nad wiedzą, na szczęście chodzę z moją lubą do klasy, co ułatwia życie, bo warto mieć kogoś, kto pomoże, wesprze...
PS
Co do przeczenia sobie, to teoretyka, wiele prac można wykonywać w grupie 2-3 osobowej, gdy podzielimy się robotą z kumplami, później odpisując tylko od siebie zaoszczędzamy czas... tak jest zawsze, gdy maglujemy coś, co umiemy od dawna.