Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Prace Domowe To Przestępstwo?
Altair:
Tak, DODO. Nauczyciele lubią też pływać w zadaszonej sali z basenem obok czteropiętrowej willi za 1400 zł miesięcznie. O ile pamiętam, to w podstawówce zrobienie samego zadania zajmowało mi 20-30 minut. I oczywiście wszelkich wypracowań itp. nie zostawiałem sobie wszystkich na raz na "ostatnią chwilę". Chociaż z tego co pamiętam nauczyciele rzadko zadawali chociażby mały referat (co innego w gimnazjum). No ale każdy ma inne tempo, i wykonanie jakiejś czynności normalnemu człowiekowi zajmuje 20 minut, a innemu 5 godzin. Według mnie po prostu tragizujesz. Szkoła to nic złego, poczekaj, aż pójdziesz do pracy. Myślisz, że wtedy jak wrócisz do domu będziesz miał już "święty spokój"? Nie. Jeśli założysz rodzinę będziesz musiał pilnować dosłownie wszystkiego i o wszystko się martwić, chyba że do czterdziestki będziesz mieszkał z rodzicami i żył na ich utrzymaniu, to co innego. Jeśli chodzi o zadania domowe to jestem jak najbardziej ich zwolennikiem, w końcu jak napiszę te kilka stron to korona mi z głowy nie spadnie i to samo radziłbym uświadomić sobie każdemu innemu uczniowi.
--- Cytuj ---DODO - nie przesadzaj. Jesteś w gimnazjum. Tak naprawdę w gimnazjum jest taki luz...Pójdziesz do liceum to przeżyjesz "mały" wstrząs, skoro uważasz że w gimnazjum jest tyle roboty.
--- Koniec cytatu ---
Z ust mi to wyjąłeś.
Bela:
--- Cytuj ---Nie wytrzymam. Mam brata na drugim roku (politechnika) i jakoś nie widzę go ciągle z flaszką w ręku, nie zdarzyło mu się również brać nigdy udziału w seksie zbiorowym (chociaż, kto wie :P).
--- Koniec cytatu ---
Zapewne jak przyszedł na studia to dwa tygodnia szturchali go kijem bo pozostali nie wiedzieli co to jest.. Ani nie pije ani nic.. Pół mojego osiedla wyemigrowało na polibudę właśnie dla libacji, imprez, picia i nie wiem jak to jeszcze określić.. A i dla WSP (wpsarcie seksualne politechniki). Ja nei wiem skoro twój brat się taki uchował to pewnie poszedł na studia się uczyć, a nie na studia, by studiować.
--- Cytuj ---Bela - Twoje gadanie i argumenty są wręcz żałosne, jak masz walić takie teksty to lepiej już w ogóle się zamknij. Nie wiem do jakiej szkoły chodzisz, ale najwyraźniej albo chałowej, albo bardzo nietypowej.
--- Koniec cytatu ---
Panie DeadFish.. Może powiesz mi co w nich jest żałosnego? Może żałosne jest to, że mam własne zdanie, zająłem określone stanowisko zgodne z moimi poglądami i go bronię? No proszę, czekam na uzasadnienie, bo strzelać "żałosnościami" bez podstawy to i Kerth potrafi. A i sam się zamknij jeżeli masz w takim tonie się zwracać do ludzi - to ma być KULTURALNA dyskusja na określony temat, a nie darcie ryja jak ty to właśnie robisz. To FORUM, a nie bazar na ulicy.
Moja szkoła - byłeś tam choć raz? Widziałeś? Uczyłeś się tam? Nieeee? No co za niefart.. To co się wypowiadasz jak nie masz o tym bladego pojęcia - moja szkoła to Zespół Szkół Ekonomicznych im. Jana Pawła Drugiego w Gorlicach, profil - technik ekonomista o specjalizacji, podatki, rachunki, księgowość. Brzmi "chałowo" lub ułomnie? Wygląda to na szkołę dla specjałów nie umiejących samodzielnie siedzieć? Raczej nie.. A i dodam, że uczniowie gorlickeigo ekonomika (w tym moja siostra) zajęli I, II i III miejsce w indywidulanym konkursie wiedzy ekonomicznej organizowanej przez obecny Uniwersytet Ekonomiczny (niegdyś Akademia Ekonomiczna). Ale chała nie? Kongratulejszyns DedFisz..
--- Cytuj ---Tak, DODO. Nauczyciele lubią też pływać w zadaszonej sali z basenem obok czteropiętrowej willi za 1400 zł miesięcznie. O ile pamiętam, to w podstawówce zrobienie samego zadania zajmowało mi 20-30 minut. I oczywiście wszelkich wypracowań itp. nie zostawiałem sobie wszystkich na raz na "ostatnią chwilę". Chociaż z tego co pamiętam nauczyciele rzadko zadawali chociażby mały referat (co innego w gimnazjum). No ale każdy ma inne tempo, i wykonanie jakiejś czynności normalnemu człowiekowi zajmuje 20 minut, a innemu 5 godzin. Według mnie po prostu tragizujesz. Szkoła to nic złego, poczekaj, aż pójdziesz do pracy. Myślisz, że wtedy jak wrócisz do domu będziesz miał już "święty spokój"? Nie. Jeśli założysz rodzinę będziesz musiał pilnować dosłownie wszystkiego i o wszystko się martwić, chyba że do czterdziestki będziesz mieszkał z rodzicami i żył na ich utrzymaniu, to co innego. Jeśli chodzi o zadania domowe to jestem jak najbardziej ich zwolennikiem, w końcu jak napiszę te kilka stron to korona mi z głowy nie spadnie i to samo radziłbym uświadomić sobie to każdemu innemu uczniowi.
--- Koniec cytatu ---
Te słowa to muzyka dla moich uszu :D
Hosh:
Z jednej strony to dobrze...lecz z drugiej będzie więcej kartkówek,sprawdzianów.Sam nie wiem.Ja i tak odrabiam lekcje.Poza tym lekcje to jedyny sposób w zasadzie by zdać bo można tak sobie ocen nałapać.Ja dzięki między innymi temu przeszedłem z pierwszej klasy gimnazjum do drugiej.
Dairin:
--- Cytuj ---A więc według mnie prace domowe to jest jedne wielkie gówno. Składające się nie powiem z czego. Zadawanie prac domowych - proceder chamski , jest tak bezużyteczny i nic nie dający jak zbieranie wody sitkiem. Czemu tak myślę? Po prostu. Idiota który chodzi do szkoły nie nauczy się nic poprzez prace domowe , chyba że są jakieś sporadyczne przypadki. Nie nauczy się gdyż jeśli nic nie potrafi na lekcji to w domu będzie identycznie. A osoba która wszystko rozumie, może większość, po prostu traci w domu czas poprzez robienie tego prawie samego co wałkowała parę godzin wcześniej w szkole, z tym samym dobrym skutkiem.
--- Koniec cytatu ---
Ta odpowiedź mnie rozbroiła... Halo, co jest chamskiego w zadaniu pracy domowej?:P Spoko... :P
Bela, jeśli mówimy o kulturalnej rozmowie, to pamiętajmy również, żeby nie obrażać innych ;)
P.S Bela, na polibudzie modlą się! :p To tak dla polepszenia nastroju:
Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
- Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.
Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
- Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.
Styczeń:
- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.
Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.
A Bóg na to:
- I ci właśnie zdadzą!
xD Miłego dnia :D
Elrond Ñoldor:
--- Cytuj ---Ta odpowiedź mnie rozbroiła... Halo, co jest chamskiego w zadaniu pracy domowej?:P Spoko... :P
--- Koniec cytatu ---
Wszystko. Prace domowe zabierają czas. Dodo się żalił zresztą parę postów wyżej. Chamskie, bo gdy człowiek chce spędzić czas z przyjaciół i jako odpowiedź na ich prośby by wyszedł na dwór, mówi "Nie mogę bo lekcję odrabiam, a pał dostać nie chcę..."
Mój przykład: Jestem dobry z matmy, facet zadaje zawsze tyle że gdy i tak robię ciurkiem zadania to zajmuje mi to większą godzinę, a przecież są jeszcze inne lekcje...
--- Cytuj ---Idiota który chodzi do szkoły
--- Koniec cytatu ---
Nie rozumiem. Tyle przecież jest idiotów chodzących do szkoły...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej