Wszystko. Prace domowe zabierają czas. Dodo się żalił zresztą parę postów wyżej. Chamskie, bo gdy człowiek chce spędzić czas z przyjaciół i jako odpowiedź na ich prośby by wyszedł na dwór, mówi "Nie mogę bo lekcję odrabiam, a pał dostać nie chcę..."
Mój przykład: Jestem dobry z matmy, facet zadaje zawsze tyle że gdy i tak robię ciurkiem zadania to zajmuje mi to większą godzinę, a przecież są jeszcze inne lekcje...
Wiesz co to znaczy zachowywać się chamsko? Tak:
Elrond ty powalony głupi zkochajie weź zamknij mordę bo i tak cię nikt nie słucha idioto!
Oczywiście bez urazy, dałem tylko przykład... Zachowanie chamskie to zachowanie mijające się z zasadami dobrego wychowania i wychodzące wręcz poza granice dobrego smaku. Więc czy zadawanie zadań domowych jest dla ciebie obraźliwym oszczerstwem, czy też wyzwiskiem? Chyba nie? Jeśli o to chodzi to zamykamy dyskusje. Jednak, może po prostu pomyliłeś się i chciałeś powiedzieć, że zadawanie prac domowych jest złośliwe? Jeśli tak, to możemy rozmawiać dalej. Wiesz, załóżmy, że jest dobry nauczyciel (a nie - cytuję - siuśmajtek po studiach, który czyta podręcznik i zadaje zadania z ćwiczeń). Załóżmy, że na wybraną lekcję miał jakiś tam materiał do przerobienia, nie zdążył. I tu pojawia się jego złośliwość - zadaje prace domową, by nadrobić to, czego na lekcji nie zdążył zrobić, by na sprawdzianie z materiału nie musiał przeklinać pod nosem, bo w sumie to jednak jest trochę denerwujące, jak tłuczesz i tłuczesz bandzie ignorantów jakieś wiadomości przez miesiąc, później okazuje się, że nic z tego nie wiedzą. Co za tym idzie, moja opinia idzie w kierunku, iż zadania powinny być, jednak dla tych, którzy chcą je robić. Jeśli ktoś uważa "ok, ja to umiem, nie muszę już powtarzać", to oczywiście może iść zagrać w Wiedźmina czy inną dobrą grę. Natomiast co do referatów, i tym podobnych... chyba wolicie pisać je w domu, przy komputerze, jedząc sobie np. chipsy i oglądając filmy erotyczne, czy też z wikipedią "pod ręką", niż w szkole z jakimś zawszonym atlasem, czy encyklopedią? Jednak jeśli chcecie być w przyszłości bogaci, mądrzy, szanowani i zdolni, to musicie się trochę poświęcić.
Nie ma nic za darmo. Jeśli do końca życia chcesz być głupi i machać łopatą, to proszę, siedź przy kompie, olej szkołę i rób co ci się tam żywnie podoba, by w przyszłości nie mieć czasu sobie nawet za przeproszeniem pierdnąć z zapracowania.
PS:
Idiota który chodzi do szkoły
Nie rozumiem. Tyle przecież jest idiotów chodzących do szkoły...
Tylu, panie mądry człowieku chodzacy do szkoły. Tylu jest idiotów, nie tyle. ;]