Tereny Valfden > Dział Wypraw

Chyba III zadanie Przeklętego

<< < (2/2)

Altevan'ix:
Przeklęty uśmiechnął się ukradkiem, i cichutko poszedł za nim, jak najciszej mógł, przechodząc od cienia do cienia kiedy drań nie patrzył. (no więcej z tego nie wycisnę, bo nie wiem co mnie na drodze spotka)

Elrond Ñoldor:
Po parunastu minutach skradania Przeklęty doszedł do kryjówki złodzieja. Rozglądną się. Złodziej był sam, a na półkach różne przedmioty, najwidoczniej należące do handlarza...

Altevan'ix:
Przeklęty podszedł do niego, jak najciszej mógł gdy złodziej stał plecami. Wyciągnął miecz, złodziej odwrócił się i zobaczył spokojną twarz nowicjusza. I uniesioną jego rękę. Przestępca sięgnął po broń. Przeklęty szarpnął go za ramię okręcając go i uderzając w potylicę. Złodziej zobaczył miliony gwiazd. Przeklęty zdziwił się jak łatwo może przyjść coś takiego. I wbił przestępcy miecz w szyję, po czym przeszukał go, wziął jego broń, złoto,sprawdził czy nie ma biżuterii , wziął z towarów kupca co się dało i zapisał w pamięci to miejsce. Wyszedł z kryjówki i poszedł do handlarza...

Elrond Ñoldor:
- Proszę. - powiedział Przeklęty do handlarza oddając mu wszystko co znalazł przy bandycie. - To znalazłem przy bandycie, który już nie będzie Ciebie niepokoił, ba, nikogo już nie będzie niepokoił.
- A co się stało?
- Powiedzmy że zło zawsze ugnie się przed dobrem.
- Wspaniale. Proszę, przyjmij ten dar ode mnie. - rzekł kupiec oddając prawie całe złoto czyli 50 sztuk. - Niech Innos ma Ciebie w opiece...

---------------------

Zadanie Wykonane

Nagroda:

50 sztuk złota
2 punkty reputacji

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej