Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zadanie Kondri_18

<< < (2/3) > >>

Niro:
Kamień uderzył w czaszkę, jednak jedyne co zrobił to wybił parę zgniłych zębów trupowi. Wściekły i zdeterminowany, ruszył na Kondriego.

Niro:
W końcu pięścią uderzył Kondriego w stopę. Nie złamał jej, ale wystarczyło to, aby klanowicz upadł na chwilę. Kościotrup wstał i kopnął go jeszcze raz, tym razem w brzuch. Ohsiańczyk przeturlał się metr po piasku...

Vitnir:
Kondri wypluł krew z ust i podniósł się na nogi, zaraz po tym miał przed sobą cuchnące chodzące kości, które go zaatakowały swoim mieczem, Elf odpierał ataki. Szkielet chciał wyprowadzić cios z góry lecz Klanowicz z całej siły uderzył swym orężem, o broń nieprzyjaciela. Miecz szkieletu wymsknął się z ręki właściciela i poleciał parę metrów dalej uderzając w ziemię. Ożywieniec spojrzał się na swój miecz, a później w miejsce gdzie powinien znajdować się Elf lecz niego tam nie było. Kondri pobiegł po miecz, który leżał na ziemi, podniósł go i zaczął atakować szkielet uderzając dwoma mieczami. Miecz Kondriego, który był z magicznej rudy robił większe nacięcia lecz miecz szkieletu nie był już tak silny jednak tworzył na kościach lekkie zadrapania. Klanowicz atakował ożywieńca, a ten nie umiał zręcznie bronic się przed szybkimi ciosami dwóch mieczy...

Niro:
Po pewnej chwili 'ręka' trupa złamała się. Po kolejnym cięciu również druga uległa zniszczeniu. Elf zadał kolejny cios mieczami, w czaszkę potwora. Ta czaczęła powoli się kruszyć, stopniowo zaczęły odpadać zęby, a zaraz później cała reszta. Ożywieniec bez głowy zaczął trafić równowagę i upadł na piasek. Kilka kopnięc ze strony klanwicza spowodowało kolejne złamania, aż w końcu kościotrup rozsypał się...

Vitnir:
Kondri schował oba miecze, siadł na ziemi obok szczątków i zaczął odpoczywać po wykańczającej walce. Po pięciu minutach wstał i krzyknął do szczątków ożywieńca: I co warto było zaczynać, CO?!?!. Elf zmęczony podszedł do miejsca gdzie znajduje się skarb i wyciągnął skrzynie pełną rubinów. No to nie zostaje mi nic innego jak zanieść to w bezpieczne miejsce - powiedział do siebie. Klanowicz wziął skrzynie w ręce i wrócił skąd przybył.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej