Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Problemy z Bloodwynem
(1/1)
Thorbjørn:
Gdy pierwszy raz grałem w G1 płaciłem Blodwynowi za obronę . Za pewnym razem zabrakło mi kasy i powiedziałem mu , że mu nie zapłacę . Idę raz seobie i lookam , a tu jakiś pachołem , bodajże Herek ( czy jak mu tam ) mówi : Nie zapłaciłeś Bloodwynowi . I zaczyna mnie naparzać . Pokonałem go i poszedłem dalej . Następnie idę do Wrzoda by go ubić , a tu Grim mi mówi o jakimś zadaniu . Poszedłem z nim i patrze , a on i dwóch kolesi niedaleko bramy zaczynajo mnie bić . Deadłem .
Czy wy też na to samo się natknęliście jak pierwszy raz graliście w G1 ??
POZDRO !
Boba Fett:
Heh, to jest normalne. Jeśli nie zapłacisz Bloodwynowi za ochronę, ten odpłaca się tak, że nasyła na Ciebie kopaczy (nie chodzi mi tu o Herka, gdyż ten samowolnie ma do Ciebie żal i chce Ci to na swój sposób uzmysłowić). Jest nim właśnie wspomniany Grim, który mówi Ci o złodziejach amuletu, który podobno należy do magów. Jest to oczywiście zasadzka, która ma na celu przetrzepanie Ci skóry. Dlatego nie jest to jakieś nowum, a normalnie rzecz w grze, którą ma po prostu każdy, komu będzie żal kilku bryłek magicznej rudy za ochronę.
Gunses:
Ja miałem to samo. Na początku płaciłem za ochronę... ale potem przestałem i nagle Grim powiedział, że ktoś ukradł Magom Ognia amulet, a że chciałem być magiem to wziąłem to 'zadanie' no i poszliśmy, a tu ni z gruszki ni z pietruszki: "Pozdrowienia od naszego znajmomego Bloodwynema" i mnie zaatakowali to ja do SO... potem sie już uspokoiło, zapłaciłem mu te 10 bryłek i omijałem go żeby nie płacić więcej..
PzDr
diego16:
No ja tak samo nie płacilem za ochrone aż do momętu gdy Grim dał mi questa z tym amuletem czy coś takiego. Oczywiście się zdziwiłem , ale naszczęście spuściłem im łomot.
Kjamilex:
Nie wiem jak to się stało, ale grając pierwszy raz w Gothic dziwnym trafem omijałem Bloodwyna i nawet nie wiedziałem że on istnieje Kiedy się w końcu z nim spotkałem byłem już cieniem, i nie zapłaciłem mu. Jako że już miałem dość dobry miecz, spuściłem łomot ,,chopakom" spod obozu
Nawigacja
Idź do wersji pełnej