Tereny Valfden > Dział Wypraw
V zadanie Adinox'a
Niro:
- Popełniasz duży błąd przyjacielu... - mówił związkowiec - Nie bez powodu przez pieprzone dekady pracowałem jak wół, żeby teraz jakiś byle młokos, który pewnie szuka łatwej forsy i myśli, że jak się tylko opluje to każdy będzie przed nim klęczeć. Jesteś słaby, cioto. Za słaby na takiego jak ja.
Vlades:
- No tośÂ mnie teraz na prawdę zdenerwowałÂ - i Adinox szybko wyciągnoł miecz, a następnie wbił mu go w ramię. Człowiek krzyknoł z bulu, ale po chwili się uciszył gdyż zobaczył, że przed oczyma ma ostrze klanowicza wymierzone mu w twarz - a teraz, co powiesz?
Niro:
Związkowiec wydawał się zakłopotany lecz nadal dziarskim tonem mówił do Adinoxa:
- Jeśli chcesz wiedzieć to proszę bardzo... Na plaży, po lewo od przystani jest taka skrytka. Zamknięta. Tam są ryby. My mieliśmy tylko dostarczać im ryby, a oni za to ładowali w nie kradzione bryłki złota, których nie przetopią w Marancie, bo Straż ma rysopisy każdego z nich. Dawali nam w łapę za milczenie, a z rybami płynęli do jakiegoś innego kraju i tam musieli sprzedawać bryłki. Może w tamtej budzie będzie jeszcze parę, to sobie weźmiesz parę sztuk. Teraz puść mnie cholero, bo naprawdę zawołam straż..
Vlades:
- Ok, ale jeżeli tam nic nie będzie wrócę tu - poczym Adinox puścił związkowca w udał sie we wsakazane miejsce. Wszedł do starej chaty i zobaczył skrzynie. Podszedł do niej, chwilę nad nią klęczał, ale w chwilę później ja otworzył. Wśrodku było parę ryb, strasznie tam cuchniało. Rozszarpał wszystkie, znalazł razem 12 bryłk złota...
Niro:
Idał się na pustynię...
Zadanie wykonane!
Otrzymujesz:
+ 3 punkty reputacji
12 bryłek złota
Nawigacja
Idź do wersji pełnej