Tereny Valfden > Dział Wypraw
III zadanie Adinox'a
Niro:
- Powiem ci, że tak trzymać to se możesz swoją matkę. Nie jestem frajerem żeby ci za friko zdradzać taką informację. - postać splunęła na buty klanowicza.
Vlades:
Adinox swoim mieczem celnie obciął jednego palca temu człowiekowi.
- Mogę tak długo, potem kolejny palec i kolejny, potem ręka i tak dalej aż wiesz co się stanie, prawda? To jak będzie?...
Niro:
Informator zawył z bólu. Zaraz po tym spojrzał kątem oka na kikut, który pozostał po palcu. Uśmiechnął się znowu i rzekł:
- Musisz spróbować czegoś lepszego, ponieważ mam jaja ze stali. Takie zabawy to były z dziewczynkami z sąsiedzctwa.
Vlades:
- Jaja ze stali, w takim razie zobaczymy - i Adinox uderzył go klingą w... czułe miejsce, człowiek zawył z bólu - I co teraz powiesz, hym?...
Niro:
- Dobra, powiem ci jak jesteś taki dociekliwy - mówił - Możesz tylko się obawiać o swoje bezpieczeństwo, matole. Niebawem będzie przejeżdżać parę ładunków. Głównym traktem do Ombros. O ochronie nic nie wiem. Z tego co się orientuję to jest towar jakiegoś nadzianego kupca, który tylko wynajmuje ochronę w postaci jakiś zbirów, albo bierze do tego chłopków z Portu. Ostro się narażasz jeśli chcesz obcykać to wszystko.
Adinox wracał z informacjami, gdy nagle zaczepiło go dwóch opryszków. Mieli noże i wyglądali na to, że są zdesperowani.
- Teraz nam powiesz popieprzeńcu czego się dowiedziałeś. Nikt nam teraz nie będzie robić cholernej konkurencji. Zbliżyli się do klanowicza. Chyba jednak ich prawdziwym celem nie było wyciągnięcie informacji...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej