Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zadanie Ochrona towarów

<< < (2/4) > >>

Samug:
Zbliżała się noc. Samug i Bela rozpalili ognisko, a Izrael patrolował okolice. Wampir oprał się wygodnie o skrzynie i spojrzał na Drakona.
- Bela?
- Co?
- Słuchaj, co cię skłoniło do przemiany?
- Wiesz... Ma to swoje plusy... Duże plusy.
- Domyślam się. ÂŻałujesz tego, że nie jesteś już wampirem?
Bela chciał odpowiedzieć, gdy obaj łowcy zauważyli biegnącego Izraela.
- Krwiopijcy! Ponad pół tuzina. Lecą tutaj.
- Co? Tak same z siebie tutaj lecą?
- No... Nie. W zasadzie to ja je tutaj zwabiłem przypadkiem...
- ÂŚwietnie.
Samug załadował kuszę i czekał. Po chwili z lasu wyleciała grupa krwiopijców. ÂŁowca wymierzył i wystrzelił zabijając jednego. Szybko załadował. Trafił bezbłędnie.

[Zostało: 5]

Bela:
- Zdolnyś! - wrzasnął Bela - Mama byłaby dumna! - po czym rzucił się w kierunku dwóch krwiopijców jednego chciał ściąć jednym machnięciem, ale chybił, potrzebna był kontra, która już bez pudła uderzyła krwiopijce pozbawiając go sporej części tułowia. Bela nie zauwarzył drugiego krwiopicjy, który obleciał go od tyłu, zanim drakon się odwrócił krwiopijca zaatakował. Bela złapał w swoją drakońską łapę odwłok owada i ścisnął mocno, co spowodowało jego pęknięcie, drugą ręką po wypuszczeniu miecza schwycił głowę owada i zmiażdżył ją mocnym ściskiem.
- Widzisz Samug, ma to i dobre strony :)

[pozostało 3]

Izrael:
- No rzeczywiście ma to swoje dobre strony. - Powiedział Izrael do Beli i wyjął miecz z pochwy. Zauważył jak jeden krwiopijca próbuje zatruć Samuga. Wyjął więc łuk oraz strzałę i krzyknął do wampira:
- Samug schyl się! - I w tym momencie wyleciała strzała do nic nie spodziewającego się krwiopijcy. Gdy łowca chował łuk usłyszał zbliżającego się krwiopijcę z tyłu. Wyjął więc miecz i podbiegł do stworzenia wbijając mu miecz w głowę. Krwiopijca padł lecz jeszcze lekko się ruszał. Więc łowca odciął mu głowę.


[Został 1. Tracę 1 strzałę.]

Bela:
Na ostatniego Bela wyjął łuk, naciągnął cięciwę do granic możliwości i wypuścił strzałę - przebił ona krwiopijcę na wylot i przybiła go do drzewa znajdującego się zaraz za nim.
- ÂŁadny strzał - pochwalił Samug
- To też jeden z plusów - burknął Bela, po czym wrócił do ogniska.
- Bela? - powiedział Samug
- A tak, już mówię, ma swoje plusy bycie drakonem, jestem o wiele potężniejszy, no ale nie wiem czemu moja żona ma jeszcze siłę na mnie patrzeć..
- A wampiryzm?
- Tego też bardzo żałuję.. Przepadły mi wszystkie umiejętności, nie mogę się zmienić w wszędobylskiego nietoperza, nie mogę stać się niewidzialny, brakuje mi kotła krwi i transu gniewu krwi.. Przywiązałem się do tych umiejętności, to tak jakby mi teraz uciął nogę i kazał biegać..
- A jakbyś się napił krwi wampira? odzyskałbyś moc?
- Nie wiem możliwe, ale też jest ryzyko że tonie wyjdzie, to jest nic pewnego, jeszcze żaden wampir nie ugryzł drakona więc nie wiadomo jaka by reakcja zaszła.
- Wiesz.. jak co to ja zawszę chętnie ugryze twoje drakońskie dupsko - powiedział ze śmiechem Samug
- Bardzo chętnie, jeżeli już będę wiedział co i jak to sie do ciebie zgłoszę. Samug, czy ja naprawdę stałem się bardziej agresywny i nie potrafię nad sobą zapanować?
Samug po chwili namysłu odpowiedział..

Samug:
ÂŁowca spojrzał na Drakona.
- Wiesz... Ciężko powiedzieć. Twoja reakcja na zabawę Izraela nie przypomina mi starego Beli. Jednak, jeżeli chodzi o osoby w jakikolwiek sposób ci bliskie... Nic się nie zmieniło. Przykładem jest nasza rozmowa. Do tej pory nie dostałem po mordzie, a to dobrze wróży. – Roześmiał się Samug. – Co do mieszanki wampir i drakon... Kiedy wrócimy porozmawiaj z Isentorem. Powinien coś wiedzieć.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej