Tereny Valfden > Dział Wypraw

X Zadanie Canisa

<< < (2/2)

Isentor:
- Nie zdradzamy naszych sekretów byle komu. Musisz udowodnić nam, że jesteś tego godzien. Przynieś mi głowę jednego ze strażników miejskich a porozmawiamy na poważnie.

Canis:
- Ach mała rozrywka się przyda. Niedługo wrócę. - Powiedziałem i oddaliłem się w okolice miasta. stojac pod murem ujrzałem że z miasta wychodzi mała grupka rozbawionych steażników, najwyraźniej nieco wstawionych. szli do lasu, a ja podążyłem za nimi. szeleścili w swych zbrojach a ja szłem zanimi niewydając żadnego dżwięku (umiejętności skradania i akrobatyki). poszli do jaskini i weszli do niej, a ja za nimi. wyjąłem swój kostór. Zaczął się dialog między Strażnikami.
- Hehe, dobra ja z Kithem pujdziemy dalej, a ty poczekaj i sprawdź czy za nami nikt nieszedł bo jak wiesz neichcemy żeby się wydało.
- Dobra poczekam, ale niewychlejcie wszystkiego. - powiedział rozrzaliny strażnik do pleców towarzyszy którzy bezzwłocznie weszli w głąb jaksini.
Trzeci strażnik stał tak chwilę jeszcze obrócony do mnie plecami, kiedy to obrócił cię i spojrzał na mnie. Niewiele zobaczył albowiem kapturem zasłoniłem swą twarz i wypowiedziałem formułę zaklęcia Tchnienie śmierci. Skumulowana energia przybrała formę kuli pyłów i oparów. Pocisk pomknął w stronę strażnika. Zanim Czar zniszczył Człowieka zdążył wykrzyczeć: "RRAAAATTTUU...!!!!" reszy niezdążył. jaskinia nieco się zatrzęsła, i schowałem kostór. Wyjąłem miecz i dwaj strażnicy wyszli, jeden trzymał w sej dłoni butelkę najleprzego wina zaś drugi odrazu chwycił za broń. Byli pijani zresztą jak poprzednik. Ze swym wspaniałym mieczem podbiegłem do tego który wyjął akurat swój i przebiłem nim mu szyję na wylot. Drugi żucił butelkę i zaczął uciekac w głąb jaskini. Potknął się o jedną ze skał. Leżąc na ziemi mamrotał coś w stylu modlitwy do boga. Odzciąłem mu głowę gdy tak leżał na ziemi. wziąłem głowę i poczekałem chwilę, aby krew wypłynęła. Poszłem dalej z głową strażnika. Powróciłem do portalu i żuciłem pod nogi strażnika portalu głowę nieszczęśnika.
- Mam nadzieje ze taka ci wystarczy, jakby trzeba było to moge wrócić po pare innych. Takwięc, mogę dowiedzieć sie więcej o tej potędze i jej przewodniku?

Isentor:
Postać dokładnie oglądnęła głowę strażnika i rzekła...
- Za tym portalem mieści się wymiar cienia. Latająca pośród chmur przepełniona mrokiem wyspa, gdzie mieści się siedziba kultu Meaneba. Obecnie zbieramy ludzi rekrutując obywateli pobliskich wiosek. Gdy odbędzie się wielki rytuał przemiany Devristus zaleje kontynent armią wojsk kultu. Tak więc jedyną możliwością przetrwania w tych czasach jest przyłączenie się do nas. Zaoferujemy ci tysiące sztuk złota, potężne zbroje i oręż a wszystko tylko za oddanie swej duszy naszemu władcy. Interesuje cię takowy układ?

Canis:
podeszłem nieco bliżej, gdy strażnik portalu zrobił mały kroczek w tył co miało znaczyć ze naruszam mu przestrzeń osobistą. Ipowiedziałe półgłosem aby usłyszał to wyraźnie ale neichciałem sie nadmiernie męczyć.
- Chciałbym dowiedzieć sie nieco już o zebranej armii jeżeli mozesz, zazwyczaj me działania sa podyktowane swojim dobrem nie innych i powiecmy ze to sie raczej niezmieni, co znaczy oddać duszę Meanebowi. Jaka Armia, Co wiesz o Devristusie? przyłączył sie on do Armii?

Isentor:
- O takich rzeczach dowiesz się gdy do nas dołączysz.


Zadanie Zakończone
//Miałeś dowiedzieć się czegoś o portalu a pytałeś głównie o inne rzeczy.
- reputacja +3
- 150 sztuk złota
- darmowa nauka 1 czaru

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej