Strefa pomocy > Gothic II oraz Noc Kruka
Problem z Ignazem
(1/1)
Grothgar:
Witam. Mam mały problem z zadaniem od niejakiego Ignaza w Gothicu II. Otóż na forach internetowych oraz w solucjach dowiedziałem się tylko tego, że trzeba rzucić zaklęcie "Otchłań" na pobitą już osobę. Jednak tu tkwi mój problem, mianowicie gdy rzucam dany czar i wracam od Ignaza, on pyta się jak mi poszło, a po chwili pyta się czy chcę kupić więcej zwojów. ÂŻadnego exp'a, żadnej nagrody, ani wpisu do dziennika, nic. Trzeba dodać jeszcze, że zaklęcie samo w sobie działa, tylko Bezimienny jakby nie chciał tego Ignazowi powiedzieć. Aha, tu zamieszczam cytat (pisałem z pamięci więc przepraszam za możliwe błędy) słów Ignaza: "No i jak sobie poradziłeś? Zaklęcie działa czy tylko zmarnowałeś swój zwój?" I tu nagle wyskakuje z tekstem i zupełnie innym głosem "Jeśli chcesz zakupić nowe zwoje to[...]".
Z góry dziękuję za pomoc.
Boba Fett:
O ile się nie mylę, po prostu źle użyłeś czaru. Zaklęcie to rzucasz wtedy, gdy pobita przez Ciebie postać wstanie i rzuci w Twoją stronę jakąś pogróżkę. Gdy użyjesz już czaru na danej ,,ofierzeją i sprawdzasz, czy aby wszystko się udało. Jeśli tak, wtedy wracasz do Ignaza i zdajesz mu raport.
Nie ma innej opcji (wątpię, by to był bug - grałem kilka razy i nigdy nie zdażyło mi się spartolić tego questa) - źle użyłeś zaklęcia.
Vlades:
Ja zrobiłem tak:
Poszedłem na polowanie z tym gościem byłym czeladnikiem Bospera (nie pamiętam jego imienia) no i gdy pobiliśmy już pierwszą grupkę krwiopijców udeżyłem go ale raz. On się na mnie rzucił a ja na niego - oczywiście zaklęcie zapomnienia i uciekłem. Powiedziałem Ignazowi o wszystkim i się ucieszył. Potem wróciłem do tego gościa w lesie (byłego czeladnika Bospera) i mu pomogłem zabić resztę stworów. I było OK!
Zrób tak jak ci powiedziałem!!!
Isentor:
Najprostszy sposób, który stosuje. Okradasz Ignaza on rzuca się na ciebie. Ty bijesz go i znów okradasz z dodatkowych zwojów. Gdy "śpi" ty plądrujesz resztę jego dobytku. Gdy odzyska przytomność zagadujesz do niego. Wtedy mówi ci jaki to jesteś zły i zgłosi twoje przewinienia Andre. W tym momencie rzucasz na niego czar otchłani, zagadujesz i opowiadasz o tym jak cudownie zadziałał...
Grothgar:
Dzięki. Udało się - jedyne co robiłem źle to nie rozmawiałem z tymi postaciami. To znaczy rozmawiałem ale dopiero po rzuceniu zaklęcia, a nie przed nim. Myślałem, że wystarczy tylko że coś tam pogrzedzą jak wstaną i koniec.
A swoją drogą to witam was jako nowy user ^^
Nawigacja
Idź do wersji pełnej