Zhai, gdy doszedł do siebie, podszedł do MeGiddi'ego i Chabacika...
Witajcie... wybaczcie, że przeszkadzam, ale chciałbym poznać was... Chabacika znam, jest w końcu łowcą tak jak ja, ale ty Meg jesteś mi obcy.Ja mam na imię Zhai, znam twoje imię od znajomego, powiedz mi proszę co Cię skłoniło, do odbicia Leyanoi?.Sława, pieniądze, honor?.Rzadko widuję ludzi z Armii Marantu i nie znam waszych obyczajów, a bardzo chciałbym je poznać, o ile to możliwe.
Wtem Zhai na moment spojrzał na Chabacika, i kiwnięciem głowy dał znak na przeprosiny, że go olał.