Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Adaś

Strony: [1] 2 3
1
Dział Wypraw / Tajemnicze wezwanie
« dnia: 21 Styczeń 2017, 13:46:35 »
Nazwa wyprawy: Tajemnicze wezwanie
Prowadzący wyprawę: Dragosani
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Zezwolenie prowadzącego
Uczestnicy wyprawy: Adaś, Dragosani

Za siedmioma karczmami, za siedmioma rynsztokami mieszkał sobie Adamus.....



Po powrocie do stolicy trzeba było się rozejrzeć i wyznać w aktualnej sytuacji. W mieście nie byłem parę lat, w ciągu których mogło się naprawdę wiele zmienić. Nie mówiąc o sytuacji w kraju, która też nie była mi zbyt znana, co najwyżej z pojedynczych plotek wymagających zweryfikowania. Dlatego postanowiłem ruszyć na ulicę by się czegoś dowiedzieć.
Tak więc udałem się w kierunku starego miasta, gdzie jak mniemałem mogłem się czegoś dowiedzieć od żaków, rzemieślników i innych humanoidalnych postaci tam się błąkających.

2
Dział Wypraw / Burdel na kółkach
« dnia: 20 Marzec 2015, 21:31:43 »
Nazwa wyprawy: Burdel na kółkach
Prowadzący wyprawę: Themo
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: brak
Uczestnicy wyprawy: Adaś

Było już ciemno, kiedy przekroczyłem bramy Atusel wraz z moim wierzchowcem. Szybko odprowadziłem go do stajni, po czym postanowiłem poszukać jadła i noclegu. No i ewentualnej rozrywki, tak więc swoje kroki skierowałem do portu, a dokładniej do jednej z licznych portowych tawern.
Gdy tam dotarłem, grzecznie sobie usiadłem w ciemnym rogu przybytku i oczekiwałem na moje zamówione piwo i kurczaka.

3
Nazwa wyprawy: Żadna praca nie hańbi [Czyli Boski Żigolo powraca!]
Prowadzący wyprawę: Aragorn/Melkior
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Musk (muskuł mózgu)
Uczestnicy wyprawy: Adaś


-Dobra a więc na czym praca dokładnie polega i gdzie mam się udać?-Spytałem poprawiając wszystkie paski jakie miałem na sobie.

4
Dział Wypraw / Boski Żigolo na Zuesh
« dnia: 21 Grudzień 2014, 18:55:51 »
Nazwa wyprawy: Boski Żigolo na Zuesh
Prowadzący wyprawę: Aragorn/Melkior
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Fabularna obecność na Zuesh
Uczestnicy wyprawy: Adaś

Po spędzonej nocy, poranku oraz przedpołudniu w końcu opuściłem ten jakże piękny przybytek, którym był owy burdel. Postanowiłem trochę zwiedzić miasto, a dokładniej port. Tak więc ruszyłem w losowym kierunku, losową uliczką na spotkanie przeznaczenia mając nadzieję na spotkanie kogoś ciekawego...

5
Dział Wypraw / W poszukiwaniu zasiłku dla bezrobotnych
« dnia: 02 Wrzesień 2014, 21:34:44 »
Nazwa wyprawy: W poszukiwaniu zasiłku dla bezrobotnych
Prowadzący wyprawę: Gordian Morii
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Bycie Adasiem
Uczestnicy wyprawy: Adaś

Spokojnie spacerowałem sobie po Atusel, kiedy tylko wyrwałem się z festynu. Postanowiłem udać się do tego portowego miasta, mając nadzieję że może znajdę sobie jakąś pracę. A nawet jakbym nie znalazł, to i okazja do napicia była by wtedy dobra. W końcu każda okazja jest dobra, czyż nie?
Tak więc spokojnie sobie spacerowałem to zerkając po stoiska, oraz co urodziwszych dziewojach wędrujących uliczkami.

6
Dział Wypraw / Szukając dowodów - Tańczący z krasnalem III
« dnia: 12 Czerwiec 2014, 21:19:21 »
Nazwa wyprawy: Szukając dowodów - Tańczący z krasnalem III
Prowadzący wyprawę: Salazar
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: myślenie + walka bronią 75%
Uczestnicy wyprawy: Adaś


-Dowody?-Spytałem lekko unosząc lewą brew, po czym kontynuowałem lekko podejrzliwym tonem głosu. Z doświadczenia wiedziałem, że tego typu sprawy zawsze wiążą się z zanurzaniem się po uszy w gównie.-Na kogo dowody? Kto to jest i zrobił, bądź czego nie zrobił?

7
Chopacy mam znowu problem z G2. Jak w temacie tym razem mam problem w owej modyfikacji. Otóż kulturka zrobiłem sobie wszyściutkie questy dla najemników, no to nastał czas dogadać się z Onarem. No to dawaj śmigam do niego, a tu modyfikacja się uruchamia i Onar zleca mi jeszcze jedno zadanie. Moim zadaniem jest udać się w okolice grobowca, oczyścić okolicę i następnego dnia w południe się do niego zgłosić. No to ruszam w kierunku grobowców. Pierwszy jak wiadomo jest czysty, no to idę do drugiego(tam co są te dwa przyciski i ukryta komnata). W końcu tam jest tyle moobów, wybijam wszystko w okolicy, idę spać do południa a ten mi zadania nie zalicza mówiąc że zjebałem. Może któryś z was robił już tego questa i może mi wyjaśnić o co chodzi?

8
Gothic II oraz Noc Kruka / [ROZWIĄZANY] Pomoc z savem
« dnia: 30 Styczeń 2014, 16:20:58 »
Chopacy bo mam problema. Otóż sprawa wygląda tak, że wziął mnie sentyment na powtórne przejście sagi. No i jak pomyślałem tak zrobiłem, pełna kulturka przeszedłem se G1, no to czas na G2. Pograłem, pograłem i sobie myślę a zostanę najemnikiem. No to dawaj na farmę, docieram do Bustera i sobie przypadkiem zapisałem w trakcie dialogu z nim. Teraz jak próbuję wczytać to tuż na samym końcu G2 mi się crashuje, a drugiego save nie mam ;[
Moje pytanie brzmi czy da się to jakoś naprawić? A jak nie to czy ma ktoś przypadkiem jakiegoś save około 5 lvl z czeladzią u Harada?

9
Dział Wypraw / Ballada o Hemis
« dnia: 10 Styczeń 2014, 18:16:31 »
Cytuj
Nazwa wyprawy: Ballada o Hemis
Prowadzący wyprawę: Hagnar Wildschwein
Wymagania: Musk (muskuł mózgu) + walka dowolną bronią 50%, NIE-Wampir, zgłoszenie się w tym temacie.
Ilość wykonujących: Adaś, Gordian, Lutmir, Melkior, Gorn z Rivi

Ach trochę czasu minęło od oblężenia Ekkerund, więc pomyślałem że wypadałoby dokończyć pewną niedokończoną sprawę. Jak to mówią nie da się zacząć następnej historii, nie kończąc poprzedniej. Postanowiłem wybrać się do Domenica, z nadzieją że pozwoli mi dalej grzebać w śmieciach. Co prawda mogło się to gorzej skończyć niż poprzednio, ale ciekawość przezwycięży wszystko, nawet strach.
Kiedy zjawiłem się u krasnala, trochę się zdziwiłem prócz Domenica, w jego norze było jeszcze parę osób. A najlepsze że prócz niego, kojarzyłem tylko jedną osobę którą był Gordian. Stałem chwilę przy drzwiach słuchając o czym jest mowa. Z tego co zdążyłem usłyszeć, wyraźnie zrozumiałem że Domenic nie ma zamiaru spocząć na laurach, póki nie pozna prawdy. A to było lepiej dla mnie, gdyż sam nie mogłem sobie tego odpuścić.
Poczekałem chwilę aż skończyli mówić, po czym gustownym krokiem wkroczyłem w głąb pomieszczenia, mówiąc od progu:
-Znając życie pewnie będę wam potrzebny.-Krocząc tak spojrzałem na znane mi twarze.-Cześć Domenic, siema Gordziu!-Powiedziałem pochylając się nad stołem z buteleczkami, jak wnioskowałem, wypełnione alkoholem. Odkorkowałem jedną i powąchałem zawartość.-Pozwolisz Domenic że ich trochę zaznajomię z sytuacją, jak co to mnie poprawiaj.-Powiedziałem po czym pociągnąłem solidny łyk, jak się okazało rumu.-Może zaczną od tego, że się przedstawię tym którzy mnie nie znają. Jestem Adamus Roydil aep Yarpen ibn Thor. Powiedziałem darując sobie tytuły szlacheckie oraz robocze, oczywiście znów pociągnąłem porządny łyk. Po czym odwróciłem się oglądając pomieszczenie.-A więc sprawa w którą się wmieszaliście dotyczy takich dwóch wsi.-Odwróciłem się z powrotem w kierunku towarzyszy, wyciągając za pazuchy malutki notesik. Przekartkowałem go z wyraźnym skupienie na twarzy.-A wiec zacznijmy od tego że sprawa ta śmierdzi gorzej niż dwuletnie gnojowisko.-Kolejny potężny łyk.-A więc trochę czasu temu, pewni "bohaterowie" postanowili pomóc sołtysowi jednej z tych wsi. Wiecie chłop w potrzebie, to i sakwę pełną ma.-Znów odwróciłem się od słuchaczy, szukając kolejnej butelczyny, skończywszy w międzyczasie pierwszą. Po za tym kontynuowałem.-Ogólnie wpieprzyli się w niezłe gówno, bo z tego co się dowiedziałem zupełnie przypadkiem spiknęli się z bandytami którzy spalili Chylicę dolną, ówcześnie ją grabiąc. O jest!-Ostatnie wypowiedziałem sam do siebie odkrywszy kolejną buteleczkę wypełnioną życiodajnym płynem.-Trochę za to posiedzieli, ale w końcu wyszli. Ale..-Celowo przeciągnąłem aby zbudować napięcie, oraz uleczyć swoje wysuszone gardło.-...zawsze jest do ale. Pewnie zastanawiacie się, to co w tym takiego śmierdzi, i pewnikiem powiecie zwykła sprawa zbójecka,nie warta funta kłaków. Otóż nie!-Powiedziałem ponownie kosztując się przepysznym trunkiem i chowając swój notesik.-Widzicie, pewien mój znajomy krasnal..-Wymownie się skrzywiłem na wspomnienie nie miłych wspomnień.-.. za wszelką cenę próbuje zataić te sprawę. Kiedy ostatnio się nią zająłem, aż się dziwię że puścili mnie wolno.-Mówiąc to pokazałem resztki sińców oraz bliznę w okolicy moich skroni.-Kiedy tylko zacząłem z nim ten temat od razu zaczął się denerwować. Ba nawet byłem świadkiem jak palili wszystkie dokumenty z tej sprawy. Więc sami widzicie że coś leży na rzeczy.
Powiedziałem ostatecznie siadając na stołku, kładąc prawą nogę na lewym kolanie i degustując dalej zawartość buteleczki.-Jakieś pytania?


10
Dział Wypraw / Wysypisko
« dnia: 17 Październik 2013, 20:19:34 »
Nazwa wyprawy: Wysypisko
Prowadzący wyprawę: Hagnar Wildschwein
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Posiadanie musku(mięsień mózgu)
Uczestnicy wyprawy: Adaś


-Wskaż mi tylko na mapie, gdzie to dokładnie a wyruszę od razu.-Powiedziałem do krasnala, wyciągając zza pazuchy kawałek lekko zniszczonej mapy. Co prawda pierwszej świeżości ona nie była, ale najważniejsze że spełniała swoją funkcji. Tak więc, kiedy ją wyciągnąłem i rozłożyłem na stole, spojrzałem uważnie na krasnala.

11
Dział Wypraw / Rozjechać ich!
« dnia: 25 Wrzesień 2013, 21:19:14 »
Nazwa wyprawy: Rozjechać ich!
Prowadzący wyprawę: Adaś, Aragorn
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: minimalnie 50% walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Adaś, Julian, Xvier, Aurius, Gordian, Dragosani


Kiedy już załatwiłem wszystkie sprawy odnośnie z wymarszem, udałem się do karczmy. Miałem się tam spotkać z Yarpenem, przed ruszeniem do obozu mojego oddziału pacyfikującego. Powoli wkroczyłem do karczmy i rozejrzałem się, wpierw nie dostrzegłem krasnala, ale jak tylko ujrzałem Juliana, nie było możliwości aby nie zauważył Yarpena. Wraz z nimi siedział ktoś obcy, nie kojarzyłem jego twarzy. No ale zbliżyłem się do nich, przywitałem się skinieniem głowy, oraz spytałem poważnym tonem tatusia:
-Zebraliście tylu ile trzeba?

12
Dział Wypraw / Krasnoludzkie złoto, czyli za coś pić trzeba!
« dnia: 23 Sierpień 2013, 11:17:43 »
Nazwa wyprawy: Krasnoludzkie złoto, czyli za coś pić trzeba!
Prowadzacy: Aragorn, Adaś
Wymagania: brak
Uczestnicy:Adamus, Julian

-No Panie Nargoth, co tam znalelicie?-Spytalem krotko


//Sorry za braki Polskich znakow, ale nie mam ich w klawiaturze ;p

13
Dział Wypraw / Gdzie szaleństwo spotyka rzeczywistość - Zaćmienie
« dnia: 04 Sierpień 2013, 22:28:23 »
Nazwa wyprawy: Gdzie szaleństwo spotyka rzeczywistość - Zaćmienie
Prowadzący wyprawę: Aragorn
Wymagania: Bycie Adasiem
Uczestnicy wyprawy: Adaś


Potężny ból głowy... Mroczki przecz oczami... Gwałtowny ryk bojowy...


Gwałtownie się zerwałem, potępieńczy ból głowy nie pozwalał myśleć. Ból potęgował coraz bliższe okrzyki bojowe, coraz bardziej gwałtownie się zbliżające. Co się tutaj kurwa dzieje? Zapytałem sam siebie wiedząc że ostatnie co pamiętam to wyruszenie na wyprawę z Aragornem. Nagle gwałtowne uczucie, gwałtowny atak paniki ogarniający mój umysł. Uczucie które nigdy nie czułem w takim dużym stopniu. Pierwsza myśl, uciekać ile sił w nogach! Myśl nie pozwalająca się zwalczyć, władająca w tej że chwili moim ciałem. Chce zachować trzeźwość umysłu. Nie potrafię, nie mogę skoncentrować myśli! Jakby demoniczna siła, zrywa mnie mimo bólu na równe nogi, każe mi biec. Biec ile tylko sił w nogach, przez ciemne gąszcze. Szybki przebłysk pytania Gdzie jestem? I dalszy morderczy bieg, ucieczka przez gąszcze... Ucieczka przeciw komuś.. Komuś kto wydaje okrzyki bojowe.... I nie jest sam.....

14
Dział Wypraw / Kurwy, wino i domino!
« dnia: 14 Kwiecień 2013, 19:09:45 »
Nazwa wyprawy: Kurwy, wino i domino!
Prowadzący wyprawę: Aragorn, Adaś
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Adamus(Adaś), Blaze, Zeleris


Adamus siedział sobie, na skrzyni nie opodal portalu do Tinrilet. Czekał on w nadziei że Aragorn przyśle kogoś tak jak mu napisał w liście. Więc nie pozostawało mu nic jak tylko czekać i obserwować przechodzących ludzi.

15
Dział Wypraw / Oblężenie Inkirgaad
« dnia: 03 Marzec 2013, 13:57:46 »
Nazwa wyprawy: Oblężenie Inkirgaad
Prowadzący wyprawę: Aragorn, Adaś
Uczestnicy wyprawy: Devristus, Adaś, Korag, Malavon, Gunses
Wymagania: brak

Adamus czekał pod obieżyświatem, na chętnych do niszczenia zamków. Mieli oni na celu zdobycie zamku, posiadające dwie charakterystyczne wieże. A do tego trzeba było ludzi, których jeszcze nie było widać....

16
Dział Wypraw / Jak głęboko nogi poniosą
« dnia: 07 Luty 2013, 20:43:17 »
Nazwa wyprawy: Jak głęboko nogi poniosą
Prowadzący wyprawę: Korag
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: 50% znajomości technik walki dowolną bronią
Uczestnicy wyprawy: Korag, Adaś, Sparda


Adaś pił sobie spokojnie wino, kiedy podszedł do niego obcy mu krasnal. Człowiek spojrzał na niego spod czoła, po czym, gdy ten skończył swą wypowiedź, spytał retorycznie
Ty jesteś tym co najemników potrzebuje?-Szybkim haustem dopił wino z kufla, dolał sobie jeszcze trochę po czym oznajmił oschle popijając wino-Nie wiem kim jesteś, ani kim był twój ojciec. Nigdy jego imienia nie słyszałem,a i sam nie wiem czy jestem ciekaw żywota twego ojca. Jedyne co mnie interesuje to po co najmujesz ludzi, oraz ile oferujesz?

17
Dział Wypraw / Przyczajony browar, ukryty miód
« dnia: 27 Styczeń 2013, 17:41:10 »
Nazwa wyprawy: Przyczajony browar, ukryty miód
Prowadzący wyprawę: Adaś, Aragorn, Dyum
Wymagania: brak
Uczestnicy: nie wiemy jeszcze ilu i kto


Kiedy Yarpen wydał tylko rozporządzenie Sleeth powolnym krokiem wyszedł z karczmy. Przed drziwami się powoli rozejrzał, po czym się rozciągnął. Ruszył parę kroków na przód, przystanął a potem odwrócił się oczekując reszty towarzyszy.

18
Twórczość własna / Promowanie Marantu
« dnia: 23 Styczeń 2013, 19:50:44 »
Zakładam ten wątek z trzech powodów. Pierwsze tęskniałkę za Marantałkę. ;[ Po drugie chce aby ten wątek służył do promowania naszej wspaniałej gry. O to jest pierwszy pomysł na promowanie. Autor wszystkim znany bo to nie kto inny jak Arauś <3
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=FofI6OEzUK0" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=FofI6OEzUK0</a>

Aleś my duala zrobili -,-

19
Dział Wypraw / Ostateczne rozwiązanie
« dnia: 28 Wrzesień 2012, 20:57:05 »
Nazwa wyprawy: Ostateczne rozwiązanie
Prowadzący: Garir, Adaś
Wymagania: Specjalizacja walki dowolną bronią [50%] lub dowolne zaklecie/runa
Liczba uczestników: Adaś, Garir, Dragosani, Insentor, Warcisław, Elrond, Malavon, Vi, Legolas, Mogul, Tkoron, Devristus, Anvarunis


Kiedy tylko po mieście rozniosła się informacja o wielkiej morderczej wyprawie, organizowanej przez pewnego krasnala. Dhampir, Sleethem zwany raz dwa zjawił się w karczmie. Ostatnio mu się nudziło więc szukał roboty, a że się trafiła, to grzechem było by odmówić sobie tej rozkoszy. Tak więc Kalgalath powolnym krokiem wkroczył do karczmy. Jak zwykle w nozdrza rzucił się smród piwa, spoconych ciał i trudniejsze do identyfikacji zapachy. No i jak zwykle było tam pełno ludzi.
Sleeth rozejrzał się po wnętrzu, w poszukiwaniu jakiegoś krasnala organizującego wyprawę. Na jego nieszczęście tym, że krasnalem był ów krasnal który go ostatnio w tej samej karczmie zaczepiał. Nie zbyt to dhampirowi podobało ale cóż poradzić? Powoli zbliżył się do stolika gdzie siedział były generał z drużyną . Stanął tuż za jego plecami i powiedział swoim metalicznym głosem:
-Rudy idę z wami!
Po czym ściągnął swoją tarczę owiniętą w szmatę z dziwnym czerwonym znaczkiem i usiadł opierając ją o swoje kolano, czekając na jakiś znak...

20
Dział Wypraw / Zadanie szkoleniowe - Sleetha Kalgalatha
« dnia: 18 Wrzesień 2012, 19:27:09 »
Nazwa wyprawy: Zadanie szkoleniowe
Prowadzący wyprawę: Isentor
Wymagania do uczestnictwa w wyprawie: Podstawowa znajomość technik walki dowolną bronią.
Uczestnicy wyprawy: Adaś[Sleeth]

Kiedy dziwna Sleeth trafił do Atusel, dowiedział się zupełnie przypadkiem. Bo jakże by inaczej, że jego obowiązkiem jest nic innego jak udanie się na szkolenie obywatelskie. Niby wojny nie ma żadnej, a i chyba nic królestwu nie grozi. Ale jak to mawiają mus to mus, jak każdy to i on musi.
Powolnym krokiem zbliżył się do ogromnej areny. Z początku nie mógł się za bardzo połapać, gdzie co i jak. W końcu jaka osoba będąca pierwszy raz w jakimś mieście wie gdzie jest dany punkt którego szuka? Ale w końcu się udało. Jego oczom ukazały się niewielkie drzwi, prowadzące do środka. Dhampir powoli uchylił drzwi. W wąskim korytarzyku było kompletnie ciemno, ale nie dla Sleetha. Gdyby się nie urodził się takim jaki jest, musiałby zaopatrzyć się w pochodnie. Ale widać nie musiał, gdyż widząc wszystko powoli zmierzał na drugi koniec korytarza. Po drodze zdało się słyszeć liczne jęki, skowyt i inne tym podobne odgłosy. Kiedy dotarł na drugi koniec korytarza, otworzył drzwi które przed nim stały. Zaraz za nimi ujrzał piasek gdzieniegdzie zbrukany posoką.
Na środku stał postawny mężczyzna, wydawał jakieś polecenia młodzikowi machającemu mieczem. Kalagath zbliżył się do niego po czym zapytał dość, a nawet bardzo ponurym głosem:
-Tyś Respev? Na szkolenie przyszedłem.

Strony: [1] 2 3
SMF 2.0.14 | SMF © 2011, Simple Machines
Enotify by CreateAForum.com

DarkBreak by DzinerStudio
Copyright 2005-2014 Tawerna Gothic - Oficjalny Polski serwis o grach z serii Gothic. Wszelkie prawa zastrzeżone.