Forum Tawerny Gothic

Tereny Valfden => Dział Wypraw => Wątek zaczęty przez: Alistair w 19 Kwiecień 2011, 11:51:12

Tytuł: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 19 Kwiecień 2011, 11:51:12
Alistair przybył na miejsce. Czekał na zleceniodawce aby ten wyjaśnił mu na czym polega zadanie

(http://img824.imageshack.us/img824/2471/postaw.jpg)
(http://nockruka.gram.pl/marant/images/2/2f/Ekwipunek.jpg)




O mnie:

- Jeszcze Nie Ma -

Ekwipunek:



Broń 1:
Nazwa broni: Czerep lasu
Rodzaj: młot
Typ: jednoręczny
Ostrość: 8
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 50 sztabek mosiądzu i 10 kawałków drewna o zasięgu 0,6 metra.
Wymagania: Walka bronią obuchową [50%]
Cena: 40 sztuk złota
 


Broń 2: brak

Broń 3: brak

Broń 4: brak


Odzienie:

Nazwa odzienia: Kubrak wędrowca
Rodzaj: brak
Typ: strój
Wytrzymałość: 1
Opis: Uszyty z 100 kawałków lnianego płótna.
Wymagania: brak

Pas:



Inne:



Statystyki:

Specjalizacje:
Walka bronią obuchową [50%]


Umiejętności nabywane:


Umiejętności rasowe:

Dziecię Nalasa
Dziecię lasu  
Sokole oko  
Potencjał magiczny
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 19 Kwiecień 2011, 16:44:54
Chwilę później elf ujrzał innego przedstawiciela swojej rasy krzątającego się pomiędzy dwoma krasnoludami wykłócającymi się o coś. W miarę zbliżania się nie do końca radosnej gromady do Alistair'a dało się słyszeć coraz więcej z rozmowy.
- ... Boś głupia kurwa i świński ryj! - krzyczał jeden z krasnoludów.
- Spierdalaj pókim dobry! - odkrzyknął drugi plamiąc rozmówcy kubrak pokaźną stróżką śliny mimowolnie wypuszczonej z ust otoczonych szeroką i długą brodą w kolorze jesiennych liści...
- Panowie, pokój! Pokój! Da się to załatwić jakoś inaczej! - krzyczał elf obracający głowę to w kierunku jednego, a to drugiego zawadiaki.
- Pokój to będzie jak mu w tą zapitą mordę przywalę! - odpowiedział jeden z nich.
- Mi? W mordę?! No chodź! - odpowiedział drugi po czym obaj rzucili się na siebie.
Ich niedoszły rozjemca mógł tylko stać i patrzeć jak obaj dzielą się po twarzach silnymi pięściami i tarzają w śniegu zmieszanym z błotem.
- Ehhh - wydusił z siebie elf po czym spostrzegł Alistair'a. - Witam. To ty zgłosiłeś się do zadania, tak? Jasne, że ty. Pozwól, że przejdę do konkretów. Otóż widzisz... Od dłuższego czasu region nawiedzają dziwne zdarzenia w postaci znikających ludzi. Na pewno już o tym słyszałeś. Od czasu, do czasu wysyłam zwiadowców do lasu aby zdali raport z tego co widzą. Czemu do lasu spytasz? Bo to właśnie w tam widać znikających ludzi... Niekiedy już niestety martwych. Jeśli zaś są żywi... Cóż... Każdy z nich postradał zmysły. Całkowicie. Złapaliśmy kilkoro i umieściliśmy w izolatkach ale zbyt dużo nie dowiedzieliśmy się z przesłuchań. Ludzie po prostu wychodzą z miasteczka i już nie wracają o własnych siłach i zmysłach. Straż i zwiadowcy podobni Tobie nie dowiedzieli się niczego poza tym, że pomyleńcy mają jakiegoś "Pana", który to nie pozwala im o sobie mówić. Nie da się ich do niczego zmusić. Nie wyduszą z siebie nic. Ba! Prędzej popełnią samobójstwo, co już się zdarzało... Nawet na moich oczach. Odkąd to się zaczęło, zniknęło już ok. 30 ludzi. To nie są żarty. Ostatniego zwiadowcę wysłałem tydzień temu i przeszedł z niczym. Las jest spory, wiem ale ile można szukać? W pewnym momencie wpadłem na pomysł, że to może nie kwestia boru ale miasta... ÂŻe... To w mieście może dziać się coś nie tak. Owszem, straż miejska ma pieczę nad wszystkim ale jak widać, to nie wystarcza. Jakąś godzinę temu zgłosiło się do mnie dwóch innych chętnych do zbadania sprawy. Będą cały dzień i całą noc patrolować ulice w poszukiwaniu czegoś dziwnego. Strażnicy są zbyt zajęci swoimi sprawami pilnowania porządku i jest ich niewielu. Ty również udaj się wgłąb miasta. Patrz, szukaj. Pozostali to Groban i Selvit - ludzie, bracia. Obaj są rudzi jak grzywa rumaka, nie trudno będzie ich poznać, jakby co. Wróć, gdy coś znajdziesz. Jeśli nie... To też przyjdź, tak abym wiedział, żeś cały.

// Zadanie w pełni odbywa się na terenie Atusel (http://gothic.gram.pl/forum/index.php/board,135.0.html). Opisy poszczególnych dzielnic mogą Ci pomóc zorientować się w klimacie miejsca.


Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 19 Kwiecień 2011, 17:43:48
Alistair postanowił udać się najpierw do portu. Od razu poczuł zapach ryb. Począł rozglądać się po okolicy.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 19 Kwiecień 2011, 19:37:24
W porcie jak to w porcie... Mnóstwo krzątających się ludzi nie zwracających na siebie zbytniej uwagi, zajmowało się własnymi sprawami. Przekupnie krzyczeli wniebogłosy, zachwalając swój towar. Po twarzach niektórych z nich było widać, że mają dosyć i najchętniej wyrzuciliby owoce morza z powrotem do oceanu. Jeśli nie krzyki, to dało się słyszeć morskie fale rozbijające się o kadłuby statków i brzeg doków. Wszystko zaś przeplatało się odgłosami szczęku kufli z alkoholem i stukiem młotków pracujących robotników.
- Słyszałaś, że ten cham, co zdradził Liandrę, nie żyje? Ponoć zwierz go jakiś rozszarpał w lesie, jak pijany an polowanie poszedł - mówiła jakaś mieszczanka do drugiej nieopodal elfa.
- Zwierza? Ja słyszałem, że go jeszcze nie znaleźli...
- Drogi pani, toż straż miejska go przyprowadziła, jak po polu obok miasta się szwendał - dodała trzecia przewracająca pieczywo na straganie. - ÂŻyje psu brat, tylko ponoć we łbie mu się pomieszało.
Pewien brodaty mężczyzna w średnim wieku szedł szybkim, pewnym krokiem wśród tłumu, manifestując swoje wzburzenie. Potrącał przechodniów nie zwracając na to zbytniej uwagi. Wpadł również na Alistair'a, po czym jakby nigdy szedł dalej.     
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 20 Kwiecień 2011, 10:32:24
Alistair postanowił śledzić mężczyznę, gdyż den wydał mu się dość podejrzany
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 20 Kwiecień 2011, 12:08:13
Mężczyzna szedł dalej nie oglądając się za siebie. W pewnym momencie skręcił w wąską, boczną uliczkę pomiędzy domami. Przez jakieś 50 metrów szedł prosto, po czym zwolnił i spoglądał to w prawo to w lewo tak jakby szukał odpowiednich drzwi domostwa.
- Eleonora! Eleonora! - zaczął wykrzykiwać.
10 metrów za nim stały beczki zajmujące połowę i tak wąskiej ścieżki. Z okna po prawej stronie zdawał sie patrzeć na sytuację jakiś mężczyzna.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 20 Kwiecień 2011, 14:52:21
Alistair postanowił się ukryć i obserwować sytuację z dystansu.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 20 Kwiecień 2011, 17:27:53
- Eleonora! - krzyczał nadal facet.
W końcu drzwi otworzyły się.
- Co się drzesz? Zajęta byłam.
Wtem z domu wyszedł jakiś mężczyzna, nieco speszony. Jego dłonie zapinały rozporek.
- Gotowa?
- Tak, wchodź.
Oboje weszli do domu...
Mężczyzna spoglądający z okna skończył "oględziny" po czym zamknął okiennice.
- Dowal mu! Dowal! - nagle z odległości, którą trudno było określić dobiegły krzyki... Zdawało się, że dobiegają zza zakrętu za domem.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 20 Kwiecień 2011, 21:25:15
Po przybyciu na miejsce elf zobaczył grupkę mężczyzn kibicujących dwóm okładającym się pięściami drabom. Krew z ich twarzy zdawała się spływać jak krople deszczu po szybie. Jeden z nich wypluł zęba. Mimo to, walka  ku uciesze tłumu trwała nadal.
- 10 dodatkowych na Grubego! - wydusił jeden z rozkrzyczanych gapiów.
- Przyjmuję! - odkrzyknął drugi.
Nikt zdawał się nie zauważać Alistair'a.
Wtem jakby znikąd pojawiła się straż miejska. Dziesięciu funkcjonariuszy patrzyło przez chwilę na scenę, póki walka nie dobiegła końca. Jeden z drabów obalił w końcu drugiego, po czym sam o mało nie stracił przytomności.
- No, to by było na tyle - powiedział jeden ze strażników, po czym wszyscy czterej wyciągnęli broń i zabrali się do łapania co słabszych i mało zorientowanych w sytuacji gapiów. Jeden z nich wziął za cel Alistair'a po czym ruszył w jego kierunku.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 20 Kwiecień 2011, 21:27:27
Alistair dobył swojego młota i uderzył nim nadbiegającego strażnika
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 21 Kwiecień 2011, 09:39:21
- Osz ty skurr... - powiedział niespodziewający się takiego manewru strażnik, oberwawszy w ramię. Chwilę po tym uderzył Alistair'a rękojeścią w szczękę, tak że elf przewrócił się.
- No to sobie pogadamy...

// Masz szansę uciec. Statystyki strażnika poniżej. Reszta straży szarpie się z uczestnikami bijatyki.

Ekwipunek:

Broń 1:
Nazwa broni: Miecz straży
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 15
Wytrzymałość: 11
Opis: Wykuty z 55 sztabek żelaza o zasięgu 0,9 metra.
Wymagania: Walka bronią sieczną [50%]

Broń 2:
-----

Broń 3:
-----

Broń 4:
-----

Odzienie:

Nazwa odzienia: Czepiec kolczy straży miejskiej
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: czepiec kolczy
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykonana z 25 sztabek żelaza. Chroni tylko głowę.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych

Nazwa odzienia: Zbroja kolcza straży miejskiej
Rodzaj: zbroja niepłytowa
Typ: zbroja kolcza
Wytrzymałość: 21
Opis: Wykuta z 150 sztabek żelaza.
Wymagania: Używanie zbrój niepłytowych.

Pas:
-----

Statystyki postaci:

Specjalizacje:

    Walka bronią sieczną III
    Używanie zbrój miękkich
    Używanie zbrój niepłytowych

Umiejętności nabywane:

    Ciało atlety
    Hart ciała

Umiejętności rasowe:

    Potencjał magiczny
    Potencjał chemiczny
    Ciało z gliny
    Ulubieniec bogów
    Bystry umysł

Magia:
-----
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 21 Kwiecień 2011, 11:43:01
Alistair podniósł się szybko i zaczął biec przed siebie. Chciał zgubić strażnika.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 22 Kwiecień 2011, 09:22:02
Strażnik rozjuszony ucieczką Alistair'a zerwał się i rozpoczął pogoń. Kolczuga, w którą był odziany nie pomagała w takich manewrach.
- Ubiję! Ubiję! - krzyczał zdenerwowany funkcjonariusz.

// Uciekasz w lewo, czy w prawo - stamtąd skąd przyszedłeś tu tropem krzyków tłumu?
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 22 Kwiecień 2011, 13:02:54
Alistair pędząc ile sił w nogach skręcił w prawo
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 22 Kwiecień 2011, 21:25:23
Strażnik potknął się o wystający kawałek bruku. Patrząc jak Alistair znika w oddali poderwał się z kolan i czym prędzej wrócił do pościgu.
- Stój! Rozkazuję Ci! - krzyczał bezcelowo. Elf był coraz dalej.

// W lewo do wyjścia z portu, czy w prawo wgłąb targowisk i doków?
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 22 Kwiecień 2011, 21:28:08
Alistair zauważając upadek strażnika przyśpieszył i skręcił ku targowiskom.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 22 Kwiecień 2011, 21:41:58
// lol długi ten quest będzie  ;[
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 22 Kwiecień 2011, 22:44:59
Alistair skręcając wpadł na mężczyznę trzymającego coś uporczywie za pazuchą. Obaj przewrócili się. Przechodniowi z ręki wypadła fiolka z jakimś czarnym płynem. Strachu w oczach mężczyzny nie dało się opisać...
- Aaaa! - krzyknął, po czym gramoląc się po bruku chciał wstać. Wyglądało to jakby panicznie bał się substancji którą upuścił.  
Na obu wpadł w końcu strażnik.
- I co, biegaczu? Teraz się policzymy... Udział w nielegalnych walkach, tak? - powiedział zasapany ale również dumny z siebie strażnik, po czym wyciągnął dłoń w kierunku fraku elfa.
Mężczyzna, z którym zderzył się Alistair widząc strażnika przeraził się jeszcze bardziej. Zaczął dygotać, ale w jego oczach pojawił się jakiś złowrogi błysk. Znikąd w jego ręku pojawił się jakiś zdobiony sztylet, który to wbił strażnikowi w dłoń, którą ten wyciągał ostrożnie w ich stronę aby pochwycić Alistaira. Agresor wstał błyskawicznie z ziemi, po czym wyciągnął sztylet z dłoni i chciał nim ugodzić strażnika w szyję. Gwardzista zakrzyczał z bólu, po czym uchylił się w ostatniej chwili przed kłuciem. Następnie walcząc o życie popchnął atakującego, tak że ten ponownie znalazł się na ziemi. Nie czekając długo strażnik wzniósł miecz w górę aby ciąć agresora.

// Co robisz?
// "lol" będzie, zważywszy na to, że w 7 postach napisałeś 7 zdań. Jeśli chcesz to możemy go zakończyć już teraz...

Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 23 Kwiecień 2011, 11:23:58
Alistair wykorzystując zamieszanie, począł biec dalej. Strażnik nadal walczył z napastnikiem więc elf mógł uciec. Gdy strażnik odszedł Alistair podszedł do rozlanej substancji aby się jeż przyjrzeć.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 23 Kwiecień 2011, 13:38:16
Strażnik odszedł, ale w zaświaty... Mężczyzna ze sztyletem uchylił się od ciosu i wbił ostrze w łydkę gwardzisty. Chwilę potem trzykrotnie ugodził go w brzuch przebijając kolczugę. Funkcjonariusz padł na ziemię wydając kilka ostatnich tchnień. Napastnik biegiem ruszył ku domostwom po przeciwległej ścianie ulicy, nie oglądając się za siebie. Alistair przyglądający się substancji poczuł jej przyjemny zapach... Chwilę po tym odczuł lekkie zawroty głowy i mimowolny ścisk mięśni twarzy. Następnie nie wiadomo czemu zachciało mu się śmiać...

// Co robisz?
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 23 Kwiecień 2011, 13:52:36
Alistair stał jeszcze przez chwilę nad substancją, ale gdy poczuł się źle natychmiast odszedł. Postanowił
wyjść z portu i rozejrzeć się po innej części miasta. Skierował się do centrum.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 23 Kwiecień 2011, 14:47:06
Alistair, gdy tylko dotarł na miejsce od razu wiedział, że nie zabłądził. W centrum wszystko było bogato i kunsztownie wykonane. Tutejsi mieszkańcy jak i władze nie mogły sobie pozwolić na gustowne siedziby. Elf nie rzucał się w oczy, a mimo to już z samego początku zwracało na niego uwagę dwóch strażników... Nic dziwnego... W całej dzielnicy roiło się od straży. Patrole widać było na każdym kroku. Jedni wchodzili przez bramy, a drudzy wychodzili. W pewnym momencie Alistair zauważył, że idzie za nim jakiś mężczyzna wyglądający na mieszczanina. Nie chce być zauważony...
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 23 Kwiecień 2011, 15:10:00
Alistair tym razem zachowując większą ostrożność obserwował z dystansu mężczyznę. Po jakimś czasie
ruszył za nim. Trzymał się w cieniu.
//  <lol> wszystko co spotkam śledzę  <lol>
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 23 Kwiecień 2011, 17:03:08
Mężczyzna zorientował się, że śledzony przez niego Alistair zauważył go. Mieszczanin czym prędzej podbiegł do najbliższego strażnika!
- Funkcjonariuszu! Ten elf... Ten elf był świadkiem morderstwa. ÂŚledzę go już od portu. Nie wiem co tu robi...
Strażnik jak i jego partner patrzyli to na rozmówcę, to na Alistair'a stojącego nieopodal.
- Elfie! Stój! - krzyknął strażnik, po czym szybkim krokiem trzymając za rękojeść miecza przy pasie ruszył w kierunku Alistaira.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 23 Kwiecień 2011, 17:05:20
//No ku*** mać znowu? dałbyś spokój z tą stażą  ;)
Alistair postanowił się poddać i wyjaśnić całą sytuację, co nie będzie niestety łatwe. Zamierzał
powiedzieć strażnikowi, że rozwiązuje sprawę ginących ludzi.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 23 Kwiecień 2011, 19:05:16
// Ni chuja. W mieście jesteśmy, straży pełno. :P

- Słyszałeś o czym ten oto obywatel mówił? - zapytał strażnik. Jego kompan zaszedł Alistair'a z boku, jakby chciał zabezpieczyć miejsce przed potencjalną ucieczką.

Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 23 Kwiecień 2011, 19:32:08
Właśnie badam sprawę znikających ludzi. Po jakimś czasie jakiś podejrzany człowiek zabił jednego ze strażników. Potem ktoś wam powiedział, że to widziałem no i... to wszystko. - powiedział jakby wyrecytował
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 23 Kwiecień 2011, 21:17:09
- Ty badasz? Dobre sobie. Gdzie było to zdarzenie? Zginął strażnik? Jak to?! - wypytywał coraz bardziej zdenerwowany funkcjonariusz spoglądający na dwóch obcych sobie osobników. - Zginął funkcjonariusz... Na Twoich oczach i ty jak gdyby nigdy nic chodzisz sobie po mieście?! - spytał jak gdyby powoli dochodziła do niego powaga sytuacji. ÂŁap go! - krzyknął do kolegi. Strażnik chwycił Alistair'a za ramię i czym prędzej złapał również drugie.

//Co robisz? Statystyki strażników takie same jak wcześniej.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 23 Kwiecień 2011, 21:27:45
ale.. ale ja szukałem strażników aby zgłosić im morderstwo - próbował się ratować Alistair.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 23 Kwiecień 2011, 22:46:58
- ÂŻarty sobie robisz?! Odkąd tu wszedłeś minąłeś z pół tuzina funkcjonariuszy, a mimo to nie zgłosiłeś nic! - krzyknął po czym zdzielił Alistaira po twarzy. - Gdzie jest miejsce morderstwa? Prowadźcie!
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 24 Kwiecień 2011, 10:54:19
Alistair ruszył przed siebie. Wykorzystał chwilę nieuwagi strażników i natychmiast przyśpieszył. Chciał uciec. Dotarł za róg jakiegoś sklepu i zauważył okno. Wskoczył do środka.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 24 Kwiecień 2011, 12:17:46
//  <facepalm>

- Skurwysyn! - krzyknął strażnik, któremu wyrwał się Alistair.
- Jak go trzymałeś?! Za nim! Biegnij do budynku! Ja będę pilnował okien.
Strażnicy ruszyli czym prędzej. Jeden z nich wbiegł do sklepu jak poparzony z bronią w ręku.
- Gdzie on jest?
- Kto? Bogowie! - odpowiedział przerażony sprzedawca.
- ARGH! Gdzie masz jakieś zaplecze?! Prowadź!
Sprzedawca poprowadził funkcjonariusza do magazynu. Za skrzynią skrywał się Alistair, który wskoczył tam oknem, przez którego wylot było już widać drugiego strażnika.
- ÂŁap go! - powiedział ten zza okna.
Strażnik pochwycił elfa za fraki i przyłożył mu dwa razy rękojeścią w twarz. Zaraz po tym rzucił na ziemię i zaczął kopać w brzuch.
- NIE... U... CIE... KASZ... Więcej!
Elf wijący się z bólu pluł krwią. Chwilę potem gwardzista wziął go ponownie za fraki i wyprowadził ze sklepu, przed którym stał mieszczanin, który wcześniej wskazał Alistaira jako osobę będącą świadkiem morderstwa.
- Prowadź ty! Ja skupię się na tym gagatku, co by nie próbował niczego głupiego.
Chwilę potem dwóch strażników prowadzących Alistair'a i mieszczanin przybyli na miejsce morderstwa.
Stało tam 5 obywateli i dwóch strażników. Wszyscy śmieli się do rozpuku robiąc przy tym dziwne miny. Zebrani byli w około czarnej plamy na bruku, która powstała po rozbiciu butelki przez mordercę strażnika, którego ciało zresztą cały czas leżało obok. ÂŻaden z ludzi zdawał się nie zwracać na niego uwagi...
- Co tu się do cholery dzieje?! - krzyknął jeden z trzymających Alistaira.
Nikt nie odpowiedział. Sytuacja była naprawdę przerażająco groteskowa.
- Odsuńcie się! - rzekł ten sam strażnik odpychając tłum. - Kamracie! Co się dzieje?! - spytał łapiąc strażnika będącego wcześniej na miejscu. Ten popatrzył tylko na pytającego po czym roześmiał się.
- Kurwa! Odsuńcie się! - krzyknął ten sam w kierunku mieszczanina i strażnika trzymającego Alistair'a. Popatrzył przez chwilę na czarną substancję rozlaną na bruku.
- Pamiętasz ciągle ciągnącą się sprawę zaginionych ludzi, w której mówił ten elf? Widziałem przesłuchanie jednego z nich... Zachowywał się jak totalny idiota. Zero kontaktu... Zupełnie tak samo jak ci tutaj. To coś... Na ziemi... Ta ciecz... Może być przyczyną tego wszystkiego.
- Sądzisz, że ktoś zatruwa otoczenie, a ludzie od tego wariują? To ty chyba oszalałeś! - odpowiedział drugi.
- Zamknij się! Wiem co mówię! Cholera... Biegnij po pomoc, na posterunek. Ja się zajmę elfem - powiedziawszy to przekazali sobie więźnia.
- Badasz sprawę zaginionych ludzi, tak? - spytał funkcjonariusz nachylając się do zakrwawionej twarzy Alistaira.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 24 Kwiecień 2011, 12:28:01
//Ałć... ale mi przywalili  ;(

Taaak... - powiedział z trudem. Wy mi tego nie ułatwiacie.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 24 Kwiecień 2011, 12:33:02
// :(

- Widziałeś morderstwo funkcjonariusza i nie zamierzałeś powiedzieć o tym póki nie skończysz swojego koślawego dochodzenia? Za zatajanie czegoś takiego można być oskarżonym o współudział! Chcesz zawisnąć?! To na pewno ułatwi ci sprawę. Co wiesz o tej substancji? Kto ją upuścił? Dla kogo pracujesz? - rzekł strażnik.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 24 Kwiecień 2011, 12:36:33
Zadanie zbadania tej sprawy zlecił mi elf Talseis. Jest on gdzieś w mieście. - powiedział kaszląc krwią Alistair.
Pewien podejrzany mężczyzna upuścił butelkę z tym czymś i zabił strażnika. Gdy podeszłem potem do kałuży
z tą substancją zaczęło mi się kręcić w głowie i nagle zacząłem się śmiać. Nic więcej nie wiem...
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 25 Kwiecień 2011, 23:41:59
- Talseis - strażnik spoważniał. - Pracujesz dla niego? Taaaak... On zajmuje się tym i owym. Sprowadzimy go...
Za jakieś 15 minut pojawił się strażnik, który pobiegł po pomoc. Wrócił wraz z 10'cioma innymi funkcjonariuszami.
- Dobrze, teraz tyko ostrożnie z nimi. Do aresztu... Prosto do aresztu - powiedział podchodząc do ludzi owładniętych szaleństwem. Chwile po tym strażnik zatykając nos i z zamkniętymi oczyma przetarł chustką po substancji i schował ją do woreczka przy pasie.
- My zaś pójdziemy z tym elfem do Talseis'a - rzekł hardy strażnik nieco niepewny trzymania blisko płótno w którą wsiąkła substancja. - Tylko powiedzieć mi Kapitanowi, żeśmy to ja z Robinem znaleźli to dziadostwo - dodał po czym ruszyli wraz z Alistairem.
Za jakiś czas byli obok Talseis'a. Zleceniodawca czym prędzej podszedł do przybyłych.
- Bogowie! Coś ty zrobił? - zwrócił się do Alistair'a trzymanego przez strażników za ramiona. - Panowie? On pracuje dla mnie...To jeden z ochotników. Miał szukać czegoś odnośnie zaginionych ludzi.
- Tak, wiemy - odparł strażnik. Szukał i znalazł... Ale sam Ci opowie.
   
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 26 Kwiecień 2011, 15:11:25
Znalazłem jakąś dziwną substancję. Wywołuje ona zawroty głowy, śmiech itp. To może być przyczyna tego
że ludzie tracą rozum. Nic więcej nie odkryłem ponieważ miałem kłopoty ze strażą.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 26 Kwiecień 2011, 21:55:26
- Substancję... - zadziwił się Talseis. - Gdzie ją macie?
- Zebrałem z bruku na chustkę, to co zostało - odparł strażnik. - Mam to w woreczku - dodał niepewnie potrząsając za sakiewkę przy pasie.
- Dobrze, dobrze. Musimy się skontaktować z jakimś alchemikiem- rzekł elf wyciągając dłoń po sakiewkę.
Strażnik przez chwilę zastanawiał się...
- A kij. Masz, nie chcę tego. Lepiej ty się w tym babraj skoro i tak siedzisz w tym po uszy.
- Ekhem... Mój człowiek zasłużył chyba na ulgowe potraktowanie w obliczu znaleziska jakiego dokonał?
- Twój człowiek to imbecyl - odparł strażnik. - Widział zabójstwo funkcjonariusza - nie zareagował. Jak gdyby nigdy nic nadal prowadził to swoje "dochodzenie". Taaaak... Dochodzenie na tyle udane, że nawet nie wziął próbki substancji. Być może udałoby się uzyskać więcej, gdyby pomyślał. Gdy szliśmy na miejsce próbował uciec. To dlatego jest teraz taki poobijany. Kto wie, czy to nie on jest mordercą tego strażnika? Czemu by uciekał? Można to zwalić na mało lotny umysł, ale kto wie...
- Panie władzo... Z całym szacunkiem, wątpię aby mój agent był w stanie powalić wyszkolonego gwardzistę. Zbadaliście ciało? Od czego umarł?
- Hmm... W sumie nie... Nie było czasu. Po wstępnych oględzinach wyglądało to jednak na sztylet.
- Sztylet. Jak widzicie mój człowiek, nie ma żadnego sztyletu.
- Mógł go upuścić.
- Widzieliście sztylet na miejscu zbrodni?
- Nieeee... Ale to nic nie znaczy.
- Tak, tak. Panie władzo. To nie on, spójrzmy prawdzie w oczy. Proszę, puśćcie go. Był świadkiem zdarzenia, które może nas znacząco przybliżyć nas do sprawy zaginionych ludzi. Ja się już nim zajmę... Przecież znacie mnie, wiecie co robię dla tego miasta. Potem się rozliczymy...
- Tak, tak, elfie. Wiemy - odparł drugi ze strażników. - Puść go, zajmijmy się resztą tego bajzlu - dodał. Po chwili strażnicy odeszli szybkim krokiem tak jakby nie chcieli mieszać się dalej w sprawę Alistaira.
- Ekhem... Kto zostawił tam tą substancję? Co widziałeś? Jak to... Byłeś świadkiem morderstwa? - spytał elf delikatnie odkładając woreczek z chustką.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 28 Kwiecień 2011, 20:10:58
Wyglądał dość podejrzanie. Zdaje się, że próbował iść niezauważenie ale z jakiegoś powodu zaatakował
strażnika. Kilka chwil i po wszystkim. Miał czarny płaszcz, ale nie widziałem jego twarzy.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Grison w 29 Kwiecień 2011, 00:36:20
- Cholera... - powiedział Talseis. - To nam za dużo nie powie... Ale grunt, że mamy tą substancję. Może magom uda się coś zrozumieć ze składu tego czegoś. Może pomoże to wyleczyć zarażonych. Trzeba udać się do jakiegoś alchemika - wypowiadając to ostatnie zdanie elf gładził się po brodzie, jakby starał się w pamięci odnaleźć odpowiednią osobę. Dobrze... Jesteś nieco obity... Zadanie jakby nie było wykonałeś pomyślnie... Mimo iż strażnicy... Ekhem... Nieco Ci w tym dopomogli. Na przyszłość staraj się myśleć więcej, nie podejmować decyzji na podstawie impulsu, dobrze? Następnym razem może to się nie skończyć tak dobrze... Ucieczka... Mogli Cię zabić, na Bogów. Nie mogę wypłacić Ci pełnej sumy pieniężnej, która przewidziałem za to zadanie... Muszę odpalić coś strażnikom, żeby zachować dobre stosunki miedzy nami, chyba rozumiesz? Dobrze. Możesz iść, dzięki.

Zadanie wykonane!

Nagroda: 70 sztuk złota.
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Alistair w 29 Kwiecień 2011, 15:50:49
Alistair wziął pieniądze i odszedł.
//płacę podatki żeby mnie co 2 m straż łapała?  <lol>
Tytuł: Odp: Coś strasznego (Alistair)
Wiadomość wysłana przez: Anv w 08 Maj 2011, 20:13:48
Talenty na jakie zasłużyłeś:

Alistair: 2 brązowe + 100 szt. zł. premii