Dhampir zobaczył jak sobie orkowie świetnie poradzili, więc nie postanowił zostawać w tyle, tylko dobył kolejnej żelaznej strzały i przystąpił do załatwiania dwóch ostatnich piratów z dystansu.
Silvaster mając już strzałę umieszczoną na cięciwie wybrał delikwenta odwróconego twarzą do niego. Długowieczny postanowił trafić go w oko, bo raz był ciekaw jak to będzie wyglądać gdy oberwie humanoid w narząd wzroku a dwa chciał wyciągnąć strzałę z jego gałką oczną. Dlatego odczekał chwilę i wypuścił żelazny pocisk ze swych palców oraz cięciwy. Strzałą przeleciała kawałek trafiając człowieczynę prosto w oko. Dhampir usłyszał takie dziwne jęknięcie i mocne cofnięcie głowy pirata , po czym zauważył przewrócenie się człowieka na plecy. Grot strzały przeszył gałkę oczną uszkadzając tym samym nerwy narządu wzroku, co doprowadziło do ślepoty a zarazem śmierć, gdyż żelazny grot zdołał przebić się do mózgu zakańczając żywot wilka morskiego.
Następnie długowieczny dobył kolejnej strzały i umieścił ją znów na cięciwie swego mithrilowego łuk leśnego elfa i mocno ją naciągnął mierząc do ostatniego pirata, który rozpoczął się wycofywać, bo już raczej na wygranie nie miał szans, ale niefortunnie dla niego było to, że szedł plecami do strzelca, który wykorzystał tą okazję do oddania następnego strzału. Dhampirowi, nie chciało już się bawić, więc wymierzył chwilę odliczając do trzech w swej głowie, po czym wypuścił strzałę. ÂŻelazny pocisk poleciał w stronę samotnego wilka morskiego trafiając go w potylicę. Miękka skóra oraz czaszka w tym miejscu, nie była żadną przeszkodą dla jego strzały, która doszła do mózgu zakończając jego pracę. Człowiek poleciał na ryj i wyzionął ducha.
Tak zakończyła się walka na okręcie, a Silvaster spoglądając ponownie w niebo dziękując bogini za przeżycie. Dziękuję, Pani za to, że wyszedłem z tego cało. Po czym zwrócił się do kapitana.
- To, koniec!
Pozostaje : 9x żelaznych strzał
0x pirat (0 w pełni sprawnych, )