Nathaniel cofnął się na kilka metrów, by dziadek mógł zaszaleć i tak się stało mumie wleciały do bagna i tymczasowo był spokój z ich strony. Elf nie zignorował tym razem maga i powiedział te słowa z serdecznym uśmiechem. - Dobrze dziadku. Dziecię Nalasa ponownie wyciągnęło żelazną strzałę i nakładając na cięciwę łuku zaczęło celować w jednego z duchów. Minęło idealnie sześć sekund, żeby elf wypuścił strzałę i tak się stało. ÂŻelazny pocisk przeleciał, przez pomieszczenie omijając wszystkich żywych, a trafiając w nieumarłą istotę w korpus, co zniszczyło jej awatara w jakim się pojawiła, a jednocześnie musiało wkurzyć pozostałe duchy. Pocisk wystrzelony, przez Nathana leżał na ziemi w ogóle nie uszkodzony, lecz tym czasowo o tym nie myślał. Raczej bał się ataku duchów w jego stronę.
Nie straciłem strzały, bo jej nie zabiłem tak jakby.
9x Zjawa tymczasowo
3x Mumia Raanaar wyłączone z zabawy na jakiś czas