Odczepiłam kiścień od pasa i ruszyłam na pierwsze zombie. Zakręciłam trzonkiem, nadając srebrnej kuli odpowiedni impet i huknęłam w bok głowy nieumarłego. Stwór próbował mnie jeszcze atakować, ale siła ciosu powaliła go na ziemię, a wtedy szybko dobiłam go, miażdżąc czaszkę. Atakowałam dalej, uniknęłam ciosu zadanego pazurami bestii i z przyklęku uderzyłam w kolano, całkowicie gruchocząc staw. Nie zabiło go to, ale kolejny cios, gdy zombie już upadł, owszem. Potężnym uderzeniem znad głowy zniszczyłam czaszkę, mózg i kawałki kości rozprysnęły się na boki. Cofnęłam się, akurat w momencie, gdy kolejny zombie atakował. Odruchowo zasłoniłam się ramieniem, a nieumarły spróbował się we mnie wgryźć. Rękawica wytrzymała, a ja kopniakiem odrzuciłam go od siebie i zaczęłam okładać kiścieniem, łamiąc kolejne kości, aż w końcu miażdżąc czaszkę. Kolejny zombie skoczył mi na plecy, uderzając ramionami i gryząc. Warknęłam głucho, przemieszczając się za niego i generując energię magiczną.
- Izeshar! - wykrzyknęłam, posyłając życiodajną kulę wprost w nieumarłego. Pocisk esencji zadział wprost przepięknie, popieląc głowę i część tułowia zombie, które padło martwe na ziemię. Przyuważyłam kolejnego nieumarłego, gdy szykował się do ataku na jednego z moich kompanów.
- Izeshar! - kolejny pocisk esencji pomknął w stronę zombie i kolejne zombie padło martwe, o ile można tak powiedzieć o nieumarłym. Odłożyłam kiścień, by mieć wolne obie ręce i doskoczyłam do kolejnego zombie, gromadząc energię magiczną/
- Heshar! - wykrzyknęłam, a podmuch ognia ogarnął całego stwora, zabijając go.
10x
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zjawa15x
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Mumia_Raanaar2x
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Zombie