Nosz kurwa Yarpen?! Krzyknął krasnal dość mocno zdziwiony, po czym opuścił broń i to samo nakazał gestem pozostałym krasnalom.Wybacz mi, słyszałem dużo o tobie. Nazywam się Zoltan Chewr`ray, kapitan oddziału dywersyjnego Armii Wolnego Miasta Ekkerund. Przedstawił się milutko krasnal, po czym zamilkł. Cisza ta jednak nie trwała długo bo zaraz sobie przypomniał pytania Yarpena. To wy kurwa nie wiecie? Cała północ pierdoli o tym na lewo prawo! Te kurwie syny które nazywacie barbarzyńcami to najgorsze ścierwo jakie po tych ziemiach chodzi! Tfu na pohybel tym kurwą! Ja i część moich chłopców wracamy właśnie z pola bitwy. W tym momencie stopniowo narastający głos krasnala zmienił się w krzyk który jawnie określał jego zdenerwowanie.Te chuje rozjebały cały hufiec! Rozumiecie to? Cały pierdolony hufiec! Krasnal się nagle uspokoił, ba wręcz zaczął przemawiać przez niego żal, rozpacz i nienawiść Po lasach błąkają się nie dobitki które przeżyły te pierdoloną rzeźnie. Nordowie psia ich kurwia mać! W nocy nas zaatakowali, nim wszyscy się otrząsnęli byliśmy już mocno zdziesiątkowani. Dopiero o świcie się wycofaliśmy, i teraz nie pozostaje nam nic innego jak wrócić i przegrupować się..