-Poczekajcie tutaj. Ja teleportuję się do Gildii i wezwę kilku mistrzów, którzy zabiorą tych ludzi do Gildii by tam udzielić im potrzebnej pomocy. Uleczyć, ubrać, nakarmić. Naszych drogich Raanarów przyjmiemy jako gości Gildii i z samym królem ustalimy co dokładnie będziemy mogli zrobić.- rzekł mag,
-Jest was tutaj dużo więc myślę, że dacie sobie rady, a jeśli wolicie poczekać no to za 5 minut będę z powrotem. - to powiedziawszy zniknął.