Autor Wątek: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia  (Przeczytany 16250 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 Świątynia
« Odpowiedź #140 dnia: 16 Luty 2010, 22:56:05 »
- Nie pierdol, będzie fajnie zobaczysz - powiedział Mantos
Elf chwycił Domenica za kark i powlókł w stronę portalu, nie zwracając uwagi na obelgi wykrzykiwane pod jego adresem. Musiał pomagać sobie psioniką gdyż w innym wypadku nie dał by rady krasnoludowi. Przepchnął go przez portal, a zaraz potem sam przeszedł na drugą stronę.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #141 dnia: 20 Luty 2010, 10:40:02 »
Gunses również wkroczył w portal. Chwilę dekoncentracji, rozstrojenia wszystkich cząsteczek ciała, uczucia rozpadania się molekuł i ponownego ich łączenia. Tylko chwilę cała grupa podróżowała przez portal. Z portalu każdy wyszedł tak jak wchodział. Tkoron i Elrond w równym chodzie, Mantos wlokąc za sobą Domenica, Gunses wolnym krokiem. Portal w sali do której trafiliśmy był dziesięciokrotnie większy. Zajmował całą ścianę i... był lustrem. Lustrem okutym w solidne ramy, rozciągniętym na całą ścianę. Ludtro zdawało się mieć płynną konsystencję, a z głębi dochodizło błękitne światło. Swiatło to opromieniało salę z której się znajleźliśmy. Była to spora, prostokątna sala. Królowały tu płaskorzeźby, tak charakterystyczne dla Wampirów. Sceny bitewne, sceny ważnych i wzniosłych uroczystości. Dokładnie na przeciwko lustra, które było portalem znajdowały się wrota. Ogromne, na całą powierzchnię. Solidne drewno okute metalowymi, stalowymi i złotymi prętami. Na wielkich, ba! Na potężnych zawiasach, o sporej wielkości kołatkach umieszczonych bardzo nisko, bo na wysokości naszych głów.
- Otworzcie je... - zwrócił się do Mantosa i Elrodna, gdyż tak solidne drzwi mogli uchylić tylko magowie.

//Wybacie, że mnie nie było te dwa dni wstecz. Byłem na drzwiach otwartych na UTP

Forum Tawerny Gothic

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #141 dnia: 20 Luty 2010, 10:40:02 »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #142 dnia: 20 Luty 2010, 10:49:14 »
- Hmmm... Mam ewidentny brak w edukacji jak na nekromantę. Nie znam Psioniki tylko telekinezę, a ona umożliwia w jakimś stopniu naprowadzanie pocisków magicznych czy odepchniecie wroga. Ale się postaram. A ty Mantosie pomóż.
Elf skoncentrował swoje moce magiczne, skupił się na drzwiach by je otworzyć. Wyciągnął dłoń i wysłał impuls magiczny...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #143 dnia: 20 Luty 2010, 11:25:38 »
Od dłuższego czasu Semtre zataczała się lekko. Nie chcą aby komuś wpadło to w oko trzymała się z tyłu. Teraz jednak kiedy przeszła przez portal i znalazła się w tej komnacie odyychała bardzo ciężko. Wiedziała co jej jest, moc magiczna uderzała w nią chcąc wniknąć do środka. Semtre jako Wampir nie miała dostępu do Mocy, zrobiła więc to, czego nuaczyli ją jej Mistrzowie: "Gdy czujesz, iż Moc chce w Ciebię wniknąć, odnajdź czym prędzej z nią łączkin. Przekaźnik, który ma nieskończoną możliwość czerpania z Mocy". Setmre czym prędzaj zataczając się podbiegła do Elronda. Gdy tylko go dotknęła palcem, cała otaczająca ją energia rzuciła się na Elronda i po nim, przeskoczyła do Setmre. Wampirzyca upadła na kolana jej oczy zamgliły się, wyrzekła:

Choć nie wypowiedziałam cię
Zamknąłeś mi oczy
W głębi twoich objęć
Takich jak ja tysiące
Ubrana gasnących świec zapachem
Oddałam się nocy

Tyś królem snów!
W jedności z tobą cały twój lud!

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #144 dnia: 20 Luty 2010, 16:03:02 »
Mantos użył psioniki najpierw koncentrując się, aby pierdolnięcie było porządne. Elf pchnął kilka razy z całej siły drzwi, mając nadzieję że ustąpią. Przerwał na chwilę.
- Och, chyba się upiła - powiedział patrząc na Semetre

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #145 dnia: 20 Luty 2010, 19:21:55 »
Puszczony z magicznych objęć krasnolud sapał ciężko.
-Najważniejsze jest pierdolnięcie! To nic, że giną ludzie i inne stworzenia!- odrzekł Mantosowi. Kiedy jego wzrok opadł na wampirzycę wspominającą w transie o kochanku. Nie wiedział czym, ale sam chciał naładować się podobnym świństwem, by takie ballady opowiadać wspaniałym napotkanym przedstawicielkom krasnoludzkiej krwi.
-Pozwólcie, że zapytam... Gdzie my kurwa jesteśmy?- zapytał jak zwykle taktownie krasnolud.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #146 dnia: 20 Luty 2010, 20:30:08 »
Elf instynktownie starał się przytrzymać mdlejącą wampirzycę...

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #147 dnia: 21 Luty 2010, 11:13:02 »
Wrota drgnęły i zaczęły się doztwierać w naszą stronę. Przez powstałą szczelinę uderzyło w nas mile chłodne, rzeźkie powietrze. Drzwi uchylały się wolno, jakoby z czcią. Setmre która zdążyła się podnieść, podtrzymując się ramienia Elronda spojrzała na Gunsesa i rzekła

- W końcu dotarłeś tutaj
Po wielu latach dowiesz się prawdy
Króra spoczywa daleko gdzieś przed tobą
Na samym dnie przeznaczenia góry

Niewidomy przemierzasz zakamarki istnienia
Patrząc tylko na umarłe gwiazdy
Jutro znowu wstaną twoje oczy
Takie same lecz tak bardzo inne


Drzwi otworzyły się na oścież. Przed nami ukazała się czerń. ÂŚwiatło poratlu opromieniało schody które prowadziły w dół. Schody pałacowe, wykonane nie dla panów, nie dla hrabiów ani dla diuków. Schody wykonane dla królów...

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #148 dnia: 21 Luty 2010, 11:21:30 »
- Mniej gadania, więcej chodzenia po schodach krasnoludzie! - rzekł elf - Pewnie jesteśmy już blisko, prowadź Guciu

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #149 dnia: 21 Luty 2010, 13:01:56 »
-Wszystko jasne mości długouchy, liczyłem jednak na przywitanie pintą piwa i pieczystym, nie zaś królewskimi purpurami i puchami... Nie powiem jednak, że nie miło mi się robi teraz na pustym bądź co bądź bandziochu- powiedział krasnolud czule spoglądając na portal. Zaciągnął pas, poprawił rękawice i strząsnął kurz z hełmu trzymanego pod pachą. Topór spokojnie powiewał zamocowany na specyficznej żabce, kusza majestatycznie trzymała fason na plecach, a broda przypominała zmierzwiony, leśny poranek.
-Ruszajmy- dodał podrapawszy się wcześniej po policzku.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #150 dnia: 21 Luty 2010, 13:54:56 »
Wkroczyliśmy na schody. Było ich wiele, malutkie, delikatne schody, rozlewały się niczym delta rzeki. Wąskie u szczytu, rozłożyste u ich końca. Ujrzeliśmy ciemność. Czuliśmy, że jesteśmy w komnacie, w wielkiej, przeogromnej okrągłej sali. Czuliśmy, że jesteśmy wiele, wiele metrów pod ziemią. Czuliśmy na sobie wzrok dzikich ślepi, oddech bestii, wszechogarniający strach. Czuliśmy, że wrogowie nadbiegają, że nie mamy szans na ocalenie. I nagle, wysoko nad nami, ujrzeliśmy czerwone ledwo tlące się światełko.
ÂŚwiatełko słysząc nasze słowa, czując naszą obecność zapłonęło krwawym blaskiem. Jednocześnie zabłysły kryształy w całej sali... To co zauważaliśmy... Salę tak ogromną, tak gigantyczną i tak piękną. Jej środek stanowił ogromny pentagram obrysowany kołem. Na wierzchołkach stały kamienne postumenty. Na środku stał największy z nich, najbardziej doskonały.
W sali było kilkanaście mostków. ÂŁuki łączące poszczególne płaszczyzny unosiły się nad wodą. To z niej, z głębi wody słychać było ten dźwięk... Wszystko było zrobione niczym pałac letni, niczym twierdza, niczym galeria sztuki, niczym pole bitwy. Sieć kanałów, mostków, kamiennych posągów, rzeźb, wielkich sof, potężnych obrazów…
Zauważyliśmy to wszystko w jednej sekundzie. Dalej była tylko walka.

2x Allpin

Cytuj
Nazwa

Allpin

Opis:
Allpin, jest widmo pozostałe po doprowadzonym do obłędu samobójcy. Ten nieumarły pragnie jedynie zemsty i bezustannie ściga tych, którzy przyczynili się do jego śmierci. Stworzenie to wygląda mniej więcej jak za życia lecz jego oblicze wykrzywia grymas szaleństwa. Usta ma często wygięte w jęku udręki, a oczy płoną przerażeniem. Od pasa w dół Allpin rozpływa się w opar nicości. Poruszając się nieumarły pozostawia po sobie mglisty ślad. Może przenikać przez ściany jak i inne przedmioty.

Walka
Allpin nie jest w stanie uczynić krzywdy fizycznej, choć zwykle nie zdaje sobie z tego sprawy. Atakuje przeciwników rękami, choć nie zadaje im żadnych obrażeń, jedynym skutkiem ataków jest częściowe osłabienie gdyż stwór przy każdym uderzeniu wysysa z ofiary cząstkę energii życiowej.

Ataki
'Bezcielesny dotyk -  Atak ten powoduje wyssanie przeciwnikowi części jego energii życiowej.

Bełkot - Allpin nieustannie mamrocze i jęczy coś do siebie, bełkot ów wprowadza strach i zakłopotanie u istot znajdujących się w pobliżu.

Obłęd- Allpin może próbować zasiać zamęt w umyśle swojej ofiary, która przez pewien czas (ok. 2 dni) nie jest w stanie się wyciszyć i uspokoić.

Nieumarły- Niepodatny na efekty wpływające na umysł, trucizny, uśpienie, paraliż, otumanienie i choroby. Nie wpływają na niego trafienia krytyczne i stłuczenia. Niepodatny na obniżanie wartości atrybutów, wysączenie energii. Ogromne obrażenia nie spowodują jego śmierci.

Bezcielesny- Nie posiada ciała , więc wszelkie ataki fizyczne na nic się nie zdają. Może zostać zraniony tylko magią.

Atrybuty
+nasłuchiwanie,
+zastraszanie,
+zauważanie,
+nieumarły,
+bezcielesny,
-podatny na magię,
-wrażliwość na błogosławioną broń,

Trofea
*brak



4x Błędny ognik
Cytuj

Nazwa:

Błędy ognik

Opis
Błędne ogniki to złe stworzenia, które karmią się silnymi uczuciami – paniką, przerażeniem oraz śmiercią. Uwielbiają wciągać podróżnych w niebezpieczeństwa, a następnie chłonąć rodzące się w nich uczucia. Błędny ognik wygląda niczym kulka żółtego, czerwonego, zielonego, bądź błękitnego słabego światła. ÂŁatwo pomylić ze światłem latarni. Błędny ognik to kula niemal skondensowanych oparów, mająca około 30 centymetrów średnicy i ważącą około 1,5 kilograma. Ognik nie ma narządów mowy, wydaje widmowe dźwięki, wibrując. Błędne ogniki mówią wieloma językami.

Walka
Błędne ogniki zwykle unika walki. Wolą mącić w głowach poszukiwaczy przygód i straszyć ich, wciągając w niebezpieczne miejsca. Gdy są zmuszone do walki to porażają wyładowaniami elektrycznymi podczas dotyku albo z odległości.

Ataki
Wyładowanie elektryczne – Błędny ognik może przy dotyku ciała, albo przy dotyku broni, podczas ataku na niego, przesłać duży ładunek elektryczny do ciała przeciwnika (przez metalową broń albo dotykając ciała), powodując lekkie, chwilowe ogłuszenie, chwilowy paraliż.

Atak błyskawicy – Analogiczne działanie do zaklęcia mała błyskawica ze szkoły Lindagol, lecz ognik generuje go z ładunków elektrycznych w swoim ciele, nie magią...

Latanie – Błędny ognik porusza się latając, jego ciało jest zbudowane z gazów.

Naturalna niewidzialność – Przestraszony lub ogarnięty grozą ognik może zgasić swój blask i stać się niewidzialny.

Atrybuty
+ poprawione zauważani
+ poprawiona zwinność
+ latanie
+ niepodatność na czary
+ wyostrzenie zmysłów’
+ poprawiona inicjatywa

Trofea
brak

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #151 dnia: 21 Luty 2010, 14:57:06 »
W jednej chwili zachwyt komnata przeminął niczym bełt wystrzelony z kuszy. Ognik, który to wraz z kompanami ruszył wesoło na podróżników zdążył o włos uniknąć trafienia, bądź co bądź, silnym pociskiem. Nie zważając na niepowodzenie strzału krasnolud prędko wcisnął się w hełm, odłożył kuszę i zawirował z toporem. Krew ścisnęła skroń, a nabrzmiałe wargi mruczały stare krasnoludzkie zaklęcie bojowe. Działa ono zawsze w niebezpiecznych i skrajnych sytuacjach. Potrafi przemóc każdą siłę nieczystą, jest rozumiane przez wszelkie stworzenia, często nawet można dojrzeć ów słowa na broni czy tarczy, zaraz obok innych symboli. Ognik zbliżył się wątpliwym lotem do Domenica migocząc. Pojawiał się to z jednej to z drugiej. Mamił i wprowadzał w trans. Krasnolud odpowiadał rytmicznymi ruchami barków i balastowaniem toporzyskiem. W końcu pchnął w miejsce gdzie powinien znajdować się ognik, ten jednak zdołał przesłać elektryczność na ostrze, drewniany jednak trzonek był przyzwoitym izolatorem. Połaskotany brodacz przerwał cichą inkantację i z uniesionym mithrilem naparł na przeciwnika. Tym razem jego zaklęcia rozbrzmiało po sali.
-WYPIERDALAÆ!- wstrząsnęło zebranymi istotami, na chwilę wyrwało z tańca śmierci ognika, ten został rozcięty na poły brzytwą. Nie było tutaj jednak końca, zaraz po tym lewostronnym cięciu nastąpiła druzgocąca powtórka od góry. Aby powrócić do dobrej pozycji brodacz jeszcze obrócił się, niby to nonszalancko kolejny raz zahaczył o materię błędnej materii. Stał wyprostowany, gotowy do działania, z twarzy nie schodził uśmieszek, nikt o tym jednak nie wiedział.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #152 dnia: 21 Luty 2010, 20:31:54 »
Na samym końcu pochodu maszerującego schodkami szedł elf. Coś go tknęło, jakaś myśl ulotna. Zmarszczył brwi i zrozumiał. Tak oto zamordowano jego byłego nauczyciela. Wprawdzie nigdy nie przejawiał w jego kierunku jakiś większych pokładów przyjacielskich emocji, ale trochę mu było żal że z padołu ziemskiego zszedł kolejny członek Paktu. Wcześniej Melitele, ktoś był chyba jeszcze po niej... Nie pamiętał. Pamięć zawodzi.
- Wypierdalać! - usłyszał w oddali. Odgonił złe myśli i ruszył dziarskim krokiem. Wiedział że walka może nadejść dla jego drużyny w każdej chwili. W końcu byli setki metrów pod powierzchnią ziemi, a w takich miejscach nie trudno o coś, co będzie chciało nas zabić dla spożycia albo z samej uciechy z zabijania.
- Qaii! - krzyknął, a poprzez dłonie uformował się nad magicznym kryształem pocisk wirujący, emanującym złem, śmiercią, lękiem. Po upływie niespełna sekundy Tchnienie ÂŚmierci znacząc swój lot czarnym dymem, mknęło w kierunku Domenica.
- Padnij! - krzyknął elf trzymając zaklęcie na wodzy telekinezą. Gdy zdezorientowany krasnal usłyszał głos elf i padł. Usłyszał przeraźliwy pisk konającej dyszy. Allpin który zamierzał zaatakować przedstawiciela niskiej krępej rasy, oberwał zaklęciem prosto w pierś, a teraz rozwiewał się jak we śnie...

(czar: tchnienie śmierci; telekineza)

Allpin: 1/2
Błędny ognik: 3/4

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #153 dnia: 21 Luty 2010, 22:40:19 »
//Dzięki za dopisanie ofiar, zapomniałem. BTW: Moje zaklęcie było prawdziwe! Funkcjonuje ogólnie i o dziwo działa :D//

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #154 dnia: 24 Luty 2010, 08:06:54 »
//Ale na co wy czekacje? Jesteście na tyle dobrymi graczami, że nie potrzebujecie mojej akceptacji. Po prostu walczcie ; ]

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #155 dnia: 24 Luty 2010, 10:56:08 »
// Czekam i tracę cierpliwość aż ktoś napisze chociażby jakiegoś chaotycznego posta że coś rozjebał. Nie będę walczył ze wszystkim. Na talentach chyba niektórym zależy, co nie?

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #156 dnia: 24 Luty 2010, 18:57:47 »
//Dobra kończmy, liczyłem, ze ktoś ruszy dupsko i coś napiszę, nie chciałem znów być oskarżony o porywczość

Kiedy wir magiczny przeleciał ponad głową krasnoluda,a po chwili rozległ się dziwny dźwięk niszczenia nadnaturalnego Domenic zrozumiał, że ci przeciwnicy nie są takimi jakich już spotkał. Szybko podniósł się z posadzki i spojrzał w oczy Elronda. Podziękował lekkim i błyskawicznym skinieniem po czym zatoczył młyńca toporem już z oczami zwróconymi na pozostałe ogniki. Atakowały grupą, wiedziały co stanie się w razie rozdzielenia. Błyszczały i syczały. Brodacz nie postanowił być gorszy i również rozszczepił się na ile pozwoliły mu na to przypominające szarżę ruchy. Na przemian machając to z lewa to z prawa wbiegł w ogniki. Kilka strużek wyładowań przeszyło ciało, ale nie wybiło z rytmu. Wykonał błyskawiczny obrót raniąc dwa ogniki. Znów trafiły go energią. Tym razem zakołysał się i poczuł niemoc oraz drętwienie mięśni. Kiedy już otrząśnięte z cięcia mithrilem ogniki nacierały na ogłuszonego krasnoluda ten pomyślał o marnym swoim końcu. Cudem wręcz pochwycił silnie topór w prawą, mniej doświadczoną atakami rękę i machnął na odlew.Z trudem stąpając trzymał w miarę możliwości przeciwników na dystans. Siły wracały a szok mijał. Wprost proporcjonalnie do gniewu ogników, które jeszcze nie wiedziały, że na swoją zgubę. Kiedy w końcu jeden z zionących magią stworów opuścił szereg Domenic przebiegle, zaraz po ataku pochwycił topór oburącz i z impetem wyskoku pchnął głęboko w byt. Wyjął broń z potwora i ponownie zawirował rozgrzewając mięśnie. Ogniki nie odpuszczały i wciaż raziły. Krasnolud nie odpuszczał i wciąż raził...
Allpin: 1/2
Błędny ognik: 2/4

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #157 dnia: 24 Luty 2010, 20:04:27 »
Gdy elf pokonał jedną zjawę, jej pobratymiec ruszył na elfa. Był bardzo blisko, toteż z czarowaniem trzeba było się ograniczyć. Elrond wpadł w wir walki machając srebrnym kosturem niczym leszczynowym patykiem. Próbował ÂŚmignąć przeciwnika, to z lewej to z prawej, ale niematerialne ciało zdawało się być mgiełką przez którą broń, nawet niszcząca wszelakie przeklęte istoty, nie odnosiła pozytywnych skutków. Elf nie chciał by jego przeciwnik zrażony nieustającymi działaniami elfa przeszedł do ofensywy. Nie chciał również tracić sił na bezsensowną walkę którą można szybko zakończyć. Teleportował się za plecy potwora na odległość kilku metrów, wystawił magicznych kostur i wypowiedział skróconą wersję czaru które tak doskonale znał:
- Qaii! - czarny, niszczący pocisk po raz wtóry zakreślił smugę w komnacie i z impetem uderzył w Allpina. Ten we wrzasku rozpłynął się...

Allpin: 0/2
Błędny ognik: 2/4

(teleportacja; czar: Tchnienie ÂŚmierci; walka kosturem V; atak obustronny)


Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #158 dnia: 24 Luty 2010, 21:27:01 »
-Ta jest! Bij skurwysynów!- wydusił z siebie bombardowany elektrycznością krasnolud na widok podbojów Elrdonda.
-Nichil est victoria dulcis!- krzyknął ponownie odbijając się od progu znajdującego się za nim. Przyjął kolejne władowania niemal z przyzwyczajeniem. Zatoczył toporem od prawej młócąc i druzgocąc magię Ognika. Przeskoczył na lewą nogę i pomimo spowolnienia i postępującego paraliżującego bólu obrócił się jeszcze na pięcie wymierzając cios od lewej. Chybił o cal. Z trudem odskoczył przyjmując cios na trzonek topora. Widząc, że ognik zanika rzucił się w panicznym ataku unosząc nad głową zabójcę z mithrilu. Kilka mimowolnych iskier przeskoczyło na broń zdradzając pozycję napastnika. Z takim cięciem półbyt astralny nie miał żadnych szans.

Allpin: 0/2
Błędny ognik: 1/4

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #159 dnia: 24 Luty 2010, 22:39:38 »
- Ha ha ha ha... - śmiał się złowrogo nekromanta patrząc na osamotnioną skrzącą się ostatnią formę bytu która ich zaatakowała. Wyczuwał jej magię. Mógł walczyć z przepaską na oczach. - Qaii... - ledwie wyszeptał, a w prawej dłoni, wolnej od metalu jego broni, uformował się kolejny, trzeci magiczny pocisk zdolny zabić. Skoncentrował się na celu i pomagając sobie telekinezą cisnął bezbłędnie w ostatniego wroga...

Allpin: 0/2
Błędny ognik: 0/4

koncentracja, telekineza, tchnienie śmierci

Forum Tawerny Gothic

Odp: W głąb ziemi: 5 ÂŚwiątynia
« Odpowiedź #159 dnia: 24 Luty 2010, 22:39:38 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top